Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania wegańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania wegańskie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 kwietnia 2016

Owsianka owocowa z nasionami chia

Poświąteczny detoks w bezglutenowym i wegańskim stylu


Objedzona i zapchana pożywieniem po Świętach, ale nadal uzależniona od słodkiego smaku, z chęcią wzięłam udział w dietetycznej wersji Wypiekania na śniadanie. Lekką propozycją do wspólnego gotowania była owsianka owocowa. Oryginalny przepis pochodził z bloga Bez okruszka, gdzie można znaleźć wiele innych, ciekawych pomysłów i przepisów.

Z racji użycia zamienników zwykłego mleka - mleko sojowe - oraz cukru - syropu z agawy - danie wyszło w 100% wegańskie. Zaś wykorzystanie płatków bezglutenowych na pewno ucieszy tych, którzy muszą wyłączyć ze swojej diety gluten.

Jako prozdrowotny dodatek dorzuciłam nasiona chia, zwane też szałwią hiszpańską. Są świetnym źródłem energii - węglowodanów i białka - oraz witamin i minerałów - żelazo, wapń, magnez - a także antyoksydantów. Bogate są również w zdrowe dla serca nasycone kwasy tłuszczowe omega-3. Jak dla mnie, dużym ich plusem jest to, że nie trzeba ich rozdrabniać, mielić czy prażyć przed spożyciem, gdyż nasz organizm wchłania cenne składniki odżywcze z całych nasion. [źródło: kwartalnik "Zdrowie z wyboru"]

Ciekawy artykuł o nasionach chia można znaleźć w serwisie o tematyce medycznej Droga Do Siebie. Odsyłam zainteresowanych do konkretnego artykułu: Nasiona Chia. 


Składniki na 2 solidne porcje:
  • 1 szklanka płatków owsianych bezglutenowych
  • 2 szklanki mleka sojowego
  • 2 garście mrożonych truskawek 
  • 2 garście mrożonych borówek
  • 2 łyżki syropu z agawy - zmniejszyłam ilość z oryginalnego przepisu, bo syrop jest jak dla mnie bardzo słodki w smaku
  • 1 łyżka wody
  • 3 łyżeczki nasion chia

wtorek, 19 stycznia 2016

Wegańska Wigilia - relacja z warsztatów kulinarnych

Źródło: dajprzepis.pl
Stół wigilijny w wegańskim wydaniu!

W końcowych dniach grudnia, tuż przed samymi Świętami Bożego Narodzenia, wzięłam udział w intrygujących i pysznych warsztatach kulinarnych Wegańska Wigilia. 

Organizowane były one w klimatycznym i z lekka rustykalnym miejscu Centrum Kultury Dzika Historia w Warszawie, przez Dolce&Vegan, a prowadzone przez Elę Krawczykowską.

Motto jakie przyświecało warsztatom było niewątpliwie chwytliwe: Chcecie przyrządzić coś wegańskiego na stół wigilijny, ale nie macie pojęcia jak zaimponować rodzinie? My was nauczymy! 

Źródło: ervegan.com
Wszystkie zaprezentowane dania były wegańskie, bezcukrowe oraz bezglutenowe, ale ciągle pyszne i intrygujące. Oto jak obala się mity, że kuchnia wegańska jest mdła, nijaka i schematyczna!  

Na warsztatach własnoręcznie przyrządziliśmy i co najważniejsze wspólnie zjedliśmy (!):
  • korzenne boczniaki a'la śledzie
  • majonez wegański
  • kartoffelsalat z domowym majonezem, cebulą i ogórkami kiszonymi
  • smalec z białej fasoli
  • pasztet z zielonej soczewicy ze śliwką i majerankiem
  • tofurnik
  • kutia z kaszą jaglaną
  • witariańskie kuleczki piernikowe
Każdy uczestnik został obdarowany zbiorem powyższych przepisów, krok po kroku przeprowadzających przez etapy gotowania poszczególnych potraw.  

Źródło: Dolce&Vegan
Zanim przejdę do relacji z warsztatów, kilka słów o samej idei weganizmu.

Jest to nie tylko dieta, a wręcz odwrotnie, wegański sposób odżywiania jest tu jedynie częścią całej ideologi. 

Weganizm to styl życia kierujący się zasadą minimalizowania udziału w wykorzystywaniu zwierząt poprzez odpowiednie wybory związane z dietą, ubraniami, kosmetykami czy rozrywką. 

Weganie, podobnie jak wegetarianie, nie spożywają mięsa i innych produktów, których pozyskanie wymaga zabicia zwierzęcia. W odróżnieniu od wegetarian, uważają jednak, że jakiekolwiek czerpanie korzyści z wykorzystywania innych jest niedopuszczalne. Dlatego też, weganie nie spożywają mleka i jego przetworów oraz jajek i miodu. [źródła: weganizmteraz.pl oraz www.zostanwege.pl]

Wracając do warsztatów...

Źródło: www.otwarteklatki.pl
Przesympatyczna, prowadząca Ela, niezwykle zajmująco opowiadała o wegańskich smakach i swoich doświadczeniach z tym sposobem gotowania i stylem życia. Pozostali uczestniczy warsztatów również chętnie dzielili się swoją fascynacją wegańskimi tematami. Zetknęłam się tu z kompletnie od mojego odmiennym światopoglądem, poznałam interesujących ludzi i nauczyłam czegoś nowego :)

Potrawy jakie Ela nam zaproponowała miały ciekawy skład i stanowiły bardzo intrygujące odpowiedniki tych bardziej tradycyjnych dań mięsnych czy warzywnych.  Zafascynowały mnie zwłaszcza wegańskie zamienniki majonezu czy domowego smalcu - tak banalnie proste do przygotowania, jeśli tylko zna się na nie sposób :) 

Wiele z prezentowanych dań pozostawiło na moich kubkach smakowych permanentne wrażenie i wyjątkowo zgrabnie wpasowało się w moje smaki. Z pewnością będę do nich wracać w mojej kuchni! 

Część przepisów zdążyłam już osobiście wypróbować i zjeść w rodzinnym gronie:
Podsumowując, na pewno będę starała się wprowadzać coraz więcej dań kuchni wegańskiej do mojego menu, ale raczej jako sposób na poszerzenie horyzontów, niż kompletną zmianę światopoglądu. 

Jako wnuczka hodowcy i rolnika, przyzwyczajona jestem do korzystania z produktów odzwierzęcych w codziennym jadłospisie i od małego miałam do czynienia z tą bardziej brutalną stroną wiejskiego łańcucha pokarmowego. Jak najbardziej szanuję jednak wybory innych, a kuchnią wegańską zamierzam się dalej inspirować.

Poniżej fotorelacja z warsztatów:

piątek, 15 stycznia 2016

Piernikowe boczniaki a'la śledzie po wegańsku

Wegańsko, bezcukrowo, bezglutenowo!


Jakiś czas temu wzięłam udział w wegańskich warsztatach kulinarnych organizowanych przez Dolce&Vegan - dokładna relacja wkrótce na blogu.  Przygotowywaliśmy tam wegańskie odpowiedniki wielu tradycyjnych, polskich potraw. Nauczyłam się nie tylko, jak w prosty sposób zastąpić mięso i ryby w danym daniu, ale również jak łatwo podmienić cukier, czy gotować kompletnie bez glutenu.

Jedną z potraw, które zrobiły na mnie największe wrażenie, były "śledziki" w oleju. Na pierwszy rzut oka nie miały one nic wspólnego z daniem wegańskim. Nic bardziej mylnego! Wystarczyło śledzia zastąpić smażonym boczniakiem. Nie będę twierdzić, że smak i wygląd potrawy zupełnie ten sam, ale jednak na tyle zbliżony, że tak przygotowane boczniaki w ostateczności za śledzia mogły robić ;) 

Jak dla mnie furorę w tym daniu robiła zalewa olejowa, przyprawiona niekonwencjonalnie bo przyprawami korzennymi i piernikowymi. Pierwszy raz jadłam "śledzia" w takiej odsłonie i stwierdzam z pełnym przekonaniem, że zalewę będę powielać i wykorzystywać w przyszłości, nie tylko do "śledzia" :)



Składniki na porcje dla 4 osób:
  • 200g świeżych boczniaków
  • 1 mała cebula
  • olej roślinny - do smażenia

ZALEWA OLEJOWA:
  • 1/2 szkl. oleju rzepakowego tłoczonego na zimno
  • 1 łyżka musztardy
  • 1 łyżeczka syropy z agawy - zaopatruje się w Rossmanie w dziale ze zdrową żywnością
  • 1-2 łyżeczki octu jabłkowego - w zależności od smaku
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 liść laurowy
  • 1 goździk
  • 1 nasionko kardamonu - lub szczypta kardamonu mielonego
  • 1/2 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1/3 łyżeczki kminu rzymskiego mielonego
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
  • 1/3 łyżeczki imbiru mielonego
  • szczypta soli - do smaku

czwartek, 24 grudnia 2015

Kutia wigilijna z kaszą jaglaną

Tradycyjna, wigilijna potrawa w zupełnie nowej odsłonie!


Tuż przed tegorocznymi Świętami, w sobotę 19 grudnia 2015, uczestniczyłam w warsztatach Wegańska Wigilia organizowanych przez Dolce&Vegan - dokładna relacja wkrótce na blogu. 

Z racji Świąt chciałam podzielić się szerzej przepisem na jedną z potraw, jaką wtedy przyrządzaliśmy. Niewątpliwie króluje ona na dzisiejszych, wigilijnych stołach. Chodzi mi o kutię – ale tutaj w wersji kompletnie wegańskiej oraz bez dodatku cukru i bez glutenu. Taki swoisty „rodzynek” wigilijnego stołu, w zdrowym i dietetycznym wydaniu.


Składniki na 1 małą miskę:
  • 2 szkl. ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1 szklanka maku – suszony, nie gotowany
  • 3-4 łyżki syropu z agawy – zaopatruję się w Rossmanie w dziale ze zdrową żywnością
  • 2-3 łyżki soku z cytryny – dla przełamania słodkiego smaku
  • ulubione bakalie – u mnie żurawina, rodzynki, suszona śliwka

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...