Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rady i Porady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rady i Porady. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Idealne blaty naleśnikowe

Sprawdzony, rodzinny przepis - czyli siła tradycji!


Naleśniki nauczyłam się smażyć od Rodzicielki dawno, dawno temu. Swoją przygodę naleśnikową zaczynałam od tradycyjnego, rodzinnego przepisu, którego efektami zajadałam się z błogością w dzieciństwie. Aktualnie pozwalam sobie na liczne modyfikacje, eksperymenty i odkrywam nowe smaki w tym temacie, ale lubię czasami powrócić do korzeni i przyrządzić blaty naleśnikowe wg. tego właśnie sprawdzonego przepisu.

Zdaję sobie sprawę, że smażenie naleśników to nie fizyka kwantowa, nie potrzeba być tu geniuszem i specjalistą. Ale garść użytecznych trików w tym temacie zawsze się przyda i pomoże uzyskać smaczny efekt.

Złote zasady idealnych naleśników:
  • Zastosowanie w cieście tylko mleka nie jest wskazane, gdyż naleśniki wyjdą wtedy twarde. Należy dodać również wodę (zwykła "kranówa" lub gazowana) - najlepiej w proporcji 1:1.
  • Do ciasta warto dodać kilka łyżek oleju, wtedy naleśniki nie będą przywierać do dna patelni.
  • Przesiewanie mąki przez sito do ciasta ma na celu nie tylko pozbycie sie grudek, ale wpływa również na puszystość naleśników, bo w ten sposób mąkę napowietrzamy
  • Ciasto musi mieć jednolitą konsystencję gęstej, ale wciąż płynnej śmietany.
  • Do smażenia najlepiej używać średniej wielkości patelni - u mnie o średnicy 26cm - o niskich brzegach i nieprzywierającej powłoce. Niskie brzegi pozwolą na łatwiejsze manewry przy przewracaniu naleśnika.
  • Patelnia przed smażeniem musi być dobrze nagrzana, aby naleśniki w trakcie nie przywierały.
  • Przed pierwszym naleśnikiem patelnię należy delikatnie natłuścić olejem. Potem nie jest to już konieczne, bo olej znajduje się w składzie ciasta i uchroni on przed przywieraniem.
  • Na rozgrzaną, delikatnie natłuszczoną patelnię należy wylewać rozmieszane za każdym razem ciasto, rozprowadzając je równomiernie ruchem kolistym po całej patelni - wystarczy manewrować patelnią; nie ma potrzeby pomagać sobie szpatułką czy wałeczkiem. 
  • Smażyć, aż ciasto zacznie odstawać od brzegów patelni. Wtedy naleśnik odwrócić za pomocą szerokiej łopatki.
  • Drugą stronę naleśnika podsmażać bardzo krótko, żeby za bardzo go nie wysuszyć - zrobi się wtedy twardawy i będzie się rwał podczas nadziewania.
  • Podczas smażenia, miskę z ciastem warto postawić na niezapalonym palniku obok patelni, na której przygotowujemy naleśniki. Proszek do pieczenia zacznie wtedy delikatnie bąblować w cieście i naleśniki wyjdą przez to bardziej miękkie.
  •  Naleśniki ze słonym nadzieniem można dodatkowo zapanierować po nadzianiu w jajku i bułce tartej i ponownie podsmażyć na patelni.

Składniki na 9-10 szt dużych naleśników średniej grubości [szklanka ma u mnie 250ml pojemności]:
  • 2 jajka - duże
  • 1 i 1/3 szkl. mleka
  • 1 i 1/3 szkl. wody - najlepiej gazowana
  • 1 i 1/2 szkl. mąki pszennej - lub więcej, do uzyskania pożądanej konsystencji
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki oleju + olej do smażenia
  • szczypta soli

poniedziałek, 27 lutego 2017

Sałatka śledziowa z ziemniakiem, jajkiem i ogórkiem kiszonym

Śledziem w depresję i nie tylko!


Śledź jak śledź, każdy go zna i na Wigilię z przyjemnością wcina. Ale poza bożonarodzeniowym sezonem gości na stołach zdecydowanie rzadziej niż powinien. Rybka ta to bowiem samo zdrowie! Że o zaletach materialnych nie wspomnę: powszechnie dostępna, niedroga, łatwo dostać ją świeżą.

A czemu ten śledź taki zdrowy? [źródła: www.poradnikzdrowie.pl; poradnikprzedsiebiorcy.pl]
  • jest bogatym źródłem pełnowartościowego i dobrze przyswajalnego białka
  • zawierają liczne witaminy (A, D, E, B6, B12) i mikroelementy (żelazo, cynk, fosfor, miedź, jód)
  • idealny składnik diety odchudzającej - choć zalicza się je do tłustych ryb, nie są wcale kaloryczne!
  • większość ich tłuszczu stanowią dobroczynne dla zdrowia kwasy tłuszczowe jedno- i wielonienasycone
  • ryby te pomagają w regulacji nadciśnienia, dbają również o poziom naszego cholesterolu (podwyższają dobry i zmniejszają zły cholesterol)
  • mają sporo potasu, który ułatwia usuwanie nadmiaru wody z organizmu
  • zawarty w nich kwas omega-3 przyspiesza przemianę materii i spalanie tłuszczu
  • wpływają na nastrój - zwiększając poziom seratoniny działają przeciwdepresyjnie, wzmacniają pamięć i koncentrację
  • są to ryby, których zanieczyszczenie metalami ciężkimi jest niewielkie w porównaniu na przykład z tuńczykiem

Czytając te śledziowe pochlebstwa ogromnej ochoty na sałatkę z tą rybką nabrałam. Śledzia więc w te pędy na pobliskim bazarku "złowiłam", resztę składników ze spiżarki wyłuskałam i taką oto śledziową wariację sałatkową wymyśliłam :)

Chętnych dalszych śledziowych doznań, zapraszam do podejrzenia innych moich przepisów na wykorzystanie tej rybki:
Składniki na 1 średnią miskę:
  • 1 szkl. mleka - do namoczenia ryby
  • 4 płaty filetów śledziowych typu matias - małe
  • 3 ziemniaki - średnie;  ugotowane w łupinkach
  • 2 jajka - duże; ugotować na twardo
  • 3 ogórki kiszone - średnie
  • 1 cebula - mała
  • 1 pęczek szczypiorku
  • 1 łyżka majonezu
  • 1-2 łyżki jogurtu naturalnego - gęstego
  • pieprz cytrynowy - do smaku
  • sok z cytryny - do smaku

niedziela, 26 lutego 2017

Szynka cielęca pieczona w rękawie

Wziąć przepis po babci, dorzucić szczyptę wysiłku, domieszać kapkę wolnego czasu...


Nieodłącznym elementem śniadania w moim rodzinnym domu jest szynka, pieczona w przyprawach. Taka domowa wędlina, jest nieporównywalna w smaku do tej ze sklepu, długo zachowuje świeżość, a jej walorów zdrowotnych nie muszę chyba zbytnio zachwalać, skoro obywa się bez wszelkich konserwantów, emulgatorów, barwników i innych, chemicznych "wspaniałości".

Co z tego, że wędlina w witrynie sklepowej wygląda jak z obrazka, kiedy po włożeniu do lodówki puszcza wodę, robi się śliska i generalnie niejadalna. Nie wspominając już o "trawiastym" smaku. Nazywanie szynki "staropolską" czy "babuni" wcale nie znaczy, że została przygotowana tradycyjnym sposobem. Wędlina mieniąca się kolorami tęczy, mimo że ładnie wygląda, ma przeważnie mało wspólnego z produktem dobrej jakości.

Ratunkiem dla dbającego o żołądek konsumenta są więc własnoręcznie wyrabiane wędliny domowe. Ich przygotowanie wcale nie jest takie trudne. Oczywiście wymagana jest pewna wiedza tajemna w postaci przepisu po babci czy receptury przekazywanej ustnie z pokolenia na pokolenie. Ale reszta to już tylko i wyłącznie chęci oraz trochę poświęconego czasu. Efekt jest niewątpliwie wysiłku wart, bo otrzymujemy wędlinę smaczną, zdrową i świeżą. 

Składniki na 1 małą szynkę:
MIĘSO I AKCESORIA:
  • 800g szynki cielęcej
  • siatka wędliniarska do szynki - kawałek ok 25-30cm
  • rękaw foliowy do pieczenia - kawałek ok 30cm; u mnie marki GOSIA;
MARYNATA:
  • 1/4 łyżeczki pieprzu białego
  • 1/4 łyżeczki czosnku granulowanego
  • 1/4 łyżeczki ziół prowansalskich
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego

niedziela, 18 grudnia 2016

Dżem dyniowy z pomarańczą

Skarby jesieni zamknięte w słoiczkach na zimę


Ostała mi się w czeluściach piwnicy ostatnia sztuka dyni z jesiennych zapasów. Okaz był dość pokaźnych rozmiarów, więc zdecydowałam się go zużyć na dżem dyniowy. Mimo, że to już późna pora na przetwory, bo zima w trakcie, nie mogłam się oprzeć temu słodkiemu specjałowi :)

Dżem wychodzi raczej delikatny w smaku i dość słodki. Ma gładką fakturę dzięki długiemu i powolnemu gotowaniu dyni. Idealnie nadaje się jako dodatek do zimowych wypieków, czy też samodzielnie smarowidło kanapkowe.

Składniki na 6 słoiczków o pojemności 200ml:
  • 1,5kg dyni - waga po obraniu
  • skórka starta z 2 pomarańczy
  • sok wyciśnięty z 2 pomarańczy
  • 250g cukru
  • 2 galaretki pomarańczowe
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej


Tipy i porady w temacie dyni [źródło: Wszystko o dyni]
  • przy zakupie należy uważnie sprawdzić czy jest zdrowa; powinna być jędrna i odpowiednio ciężka w stosunku do rozmiaru, a na jej skórce nie może być plamek czy pleśni
  • jeśli skórka kupowanej dyni jest miękka, to znaczy, że dynia jest niedojrzała a miąższ przesiąkł wodą
  • okres przechowywania to nawet 6 m-cy w temp. 10-15 C w ciemnym i przewiewnym miejscu - moja piwnica sprawdziła się tu wyśmienicie!
  • dyni nie należy trzymać w lodówce, no chyba że już po przekrojeniu i wtedy tylko max. 5-6 dni owinięte folia spożywczą
  • miąższ dyni można zamrażać - na surowo w kawałkach lub po wcześniejszym upieczeniu/ugotowaniu w postaci puree
  • w przetworach wekowanych do słoików należy ją łączyć z kwaśnymi owocami - pomarańcza, cytryna - oraz dużą ilością cukru, gdyż nie nadaje się na samodzielne przetwory, ze względu na niską kwasowość
  • nie należy wyrzucać pestek z dyni! - są wyjątkowo zdrową przekąską po uprażeniu lub zwykłym wysuszeniu


wtorek, 8 listopada 2016

Sposób na idealną panierkę do kotletów schabowych

Chrupiący z zewnątrz i obłędnie soczysty w środku - oto kotlet idealny!


Alchemię przyrządzania idealnego schabowego kiedyś już na łamach bloga przedstawiałam - Sposób na soczyste kotlety schabowe. Sednem sprawy było wtedy odpowiednio długie moczenie mięsa w miksturze jajecznej z domieszką kapki wody. Kotlety w tym czasie wchłaniały prawie całe jajko i to właśnie sprawiało, iż po usmażeniu były wyjątkowo soczyste.

Tym razem dzielę się trikiem na uzyskanie idealnie chrupiących kotletów schabowych, a to właśnie za sprawą odpowiedniej panierki. Aby takową uzyskać miesza się w proporcjach 1:1 bułkę tartą oraz mąkę pszenną razową. Kotlety obtaczane w takiej obsypce nie wchłaniają tyle tłuszczu podczas smażenia, co przy wykorzystaniu samej bułki tartej. Ponadto smażą się idealnie na chrupko z zewnątrz, zachowując w środku pożądaną soczystość.

Polecam patent wypróbować i wykorzystać przy okazji najbliższego podejścia do schabowych na obiad. Satysfakcja gwarantowana :)


Składniki na kilka/kilkanaście porcji kotletów:
  • 1kg schabu - mięso pokrojone na porcje
  • sól, pieprz czarny, przyprawa do mięsa - do przyprawienia
  • 3 całe jaja - średnie
  • 2 łyżki zimnej wody
  • bułka tarta - do panierowania
  • mąka żytnia razowa, pełnoziarnista typ 2000 - do panierowania, u mnie proporcje pół na pół z bułką tartą, sypane "na oko"
  • smalec - do smażenia; wg.mnie jest lepszy w tym przypadku niż olej, bo nadaje kotletom bardziej wyrazistego smaku; jak szaleć z kaloriami, to szaleć! :)

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Pikantny ketchup z cukinii

Alternatywa dla tradycyjnego ketchupu z pomidorów :)


Do własnoręcznego wyrobu ketchupu z cukinii przekonała mnie kulinarna bratnia dusza: Agnieszka. Nie mogłam oprzeć się jej zachwytom nad produktem końcowym i postanowiłam zmierzyć się z tym przetworem osobiście :) Bazowy przepis zapożyczyłam właśnie od Agnieszki, z drobnymi modyfikacjami w wykonaniu i dodatku przypraw.

Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania! Zapach podczas robienia był fenomenalny, a smak wprost wyborny! Ketchup z cukinii rzeczywiście jest pyszny. Idealny jako dodatek do kanapek czy pizzy, wyśmienity do użycia jako sos do ryżu. Czyżby lepszy niż tradycyjny ketchup z pomidorów? :)

Z góry uprzedzam, iż moja wersja ketchupu z cukinii jest dość pikantna, warto wyregulować tu ilość przypraw pod swoje podniebienie, jeśli chce się otrzymać łagodniejszy smak.


Składniki na 10 słoiczków o pojemności 250ml:
  • 1,5 kg cukinii - waga po obraniu
  • 4 czerwone papryki - duże
  • 1/2 kg cebuli - waga po obraniu
  • 4 łyżeczki soli do przetworów - czubate
  • 300g cukru
  • 1 karton passaty pomidorowej [500g] - ostatecznie może być również karton o wielkości 400g
  • 1/2 szkl. octu spirytusowego 10% od WSP Społem Kielce 
  • 1 łyżeczka czarnego pieprzu - czubata
  • 1/2 łyżeczki curry
  • 1 łyżeczka ostrej papryki w proszku 
  • 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
  • 1 łyżeczka czosnku granulowanego


Detaliczny instruktaż wykonania i poradnik pasteryzacji poniżej. 

sobota, 26 marca 2016

Faszerowane jaja ze szpinakiem i sosem chrzanowym

W Wielkanoc jaja górą!


Sztuka gotowania jaj na twardo - Rady & Porady
  • Jaja przed włożeniem do garnka należy wyszorować pod bieżącą wodą - to mit i legenda, że wyjęte prosto z wytłaczanki są czyste
  • Aby nie dopuścić do pękania, należy posolić wodę (1 łyżeczka soli) - solenie zapobiega pękaniu skorupki
  • Jaja wkładać do ciepłej wody - nigdy do zimnej!
  • Czas gotowania jaj liczy się od momentu zagotowania wody - 8-10 minut potrzeba, aby otrzymać idealne jajo na twardo
  • Jaj na twardo nie należy przegotowywać! W żółtku wydziela się wtedy siarkowodór i nadaje mu sinozielony nalot, jaja robią się wtedy gumowate i niesmaczne
  • Jaja na twardo tuż po ugotowania należy hartować w lodowatej wodzie - tym sposobem wierzchnie warstwy się nie "przegrzeją", a wewnętrzne nabiorą odpowiedniej konsystencji
  • Mój patent na szybkie obranie jaja ze skorupki: ostukać jajem o twardą powierzchnię, aż skorupka będzie równomiernie popękana, następnie włożyć jajo do miseczki z letnia wodą, obierać palcami - skorupka będzie odchodzić idealnie całymi płatami, bez uszkodzenia białka

Składniki na porcje dla 3-4 osób:

środa, 16 marca 2016

Spaghetti bolognese prawdziwego mężczyzny

Czyli obiad po męsku w 15 prostych krokach


1. Idź na łowy i upoluj mięso. W pobliskim sklepie oczywiście. Pół kilo wystarczy.

2. Znajdź w kuchni cebulę. Nie poddawaj się po pierwszym kwadransie szukania, szukaj do skutku! Albo zapytaj żonę, gdzie leży...

3. Cebulę posiekaj w kostkę. Spłacz się przy tym jak baba. Nie szkodzi. Łzy prawdziwego mężczyzny są bezcenne!

4. Znajdź w kuchni patelnię. Już wiesz, że masz się nie poddawać przy szukaniu. Tym razem nie pytaj żony, tylko z samozaparciem przekop wszystkie szafki i schowki, wywalając połowę ich zawartości na podłogę. Jest!

5. Na rozgrzaną patelnie wrzuć upolowane w sklepie i wyłuskane z opakowania mięso. Zmień patelnię na większą, bo mięso nie chce się zmieścić.

6. Smaż mieszając. Coś mało tego mięsa się zrobiło. Następnym razem czytaj etykiety podczas polowania, żeby więcej było samego mięsa niż tłuszczu. Nie szkodzi, im bardziej tłusty obiad, tym prawdziwy mężczyzna bardziej najedzony!

7. Dorzuć cebulę i dalej podsmażaj. Zapomnij mieszać. Nie szkodzi. Przypalona cebula prawdziwemu mężczyźnie też smakuje!

Halo halo, to nie koniec, resztę czytaj w rozwinięciu poniżej.

środa, 17 lutego 2016

4 kulinarne sposoby na pokonanie grypy


Czyli jak zwyciężyć wredne choróbsko i nie zmęczyć się w kuchni

Zaczyna się niewinnie. Od zwyczajnego jestem dziś zmęczona, zrobię to jutro, albo chyba zakręcę kaloryfery, bo strasznie dziś gorąco


Potem odkrycie że, mimo iż kaloryfer wyłączony, nadal jakoś tak grzeje, a na czole powoli pojawiają się niepozorne kropelki potu. 


Jak na złość zaczyna się wtedy psuć cała reszta. 

Katar przecieka przez nos, mutacja dopada gardło, a na dodatek z irytującą regularnością coś stuka w głowie. Rytmiczny ping-pong niemalże, żesz qrna!

Rozdrażnienie z każdą chwilą narasta. Symptomy się nawarstwiają. Pojawia się lekkie zaniepokojenie tym uprzykrzonym stanem bycia. 

Ale zaraz zaraz… Chyba się nie poddam? Czas pokonać te wredne choróbsko!

Oto moje 4 sprawdzone, kulinarne sposoby na uciążliwe przeziębienie i upierdliwą grypę.
 


1. Dieta STOP, czyli kochane słodkości witajcie!

Jest kilka dni w roku, kiedy terapia zaciskania pasa idzie w odstawkę. Święta? Też. 


Najważniejszym jednak okresem, kiedy różnego rodzaju łakocie wiodą prym w diecie codziennej, jest leczenie choroby. 

No przecież skądś się wzięła teoria, że zwiększona liczba endorfin wprowadza błogi nastrój, a dzięki temu przyspiesza leczenie. To co, czekoladkę?



2. Gotowanie przez telefon


Punkt drugi uzupełnia nieco wcześniejszą teorię. 


Co by tu dziś ugotować? Ale ale, przecież chora jestem! Pizza hawajska, a może cztery sery? Dawno nie jadłam kebaba. Nieee… Dziś mam ochotę na chińczyka. Mniam, mniam. 

Tylko jaki był numer do kucharza? Ok, już znalazłam. Chciałabym zamówić… Dowóz za pół godziny? Ok, jakoś dam radę...


 

3. Patent na „Kochanego”
 

Kochanie miałabym ochotę na takie ptysie z bitą śmietaną, wiesz, te z naszej cukierni. I do tego jakiegoś owocka w tym sklepie tuż za rogiem. A może jeszcze jakiś sok do picia? 

Wyszedłbyś i mi kupił? Plisssss... Jesteś moim autentycznym skarbem, prawdziwym bohaterem. 

A zrobiłbyś mi jeszcze gorącej herbatki z cytrynką? Dzięki, Kochany jesteś. Cmok.

 
Ostatni patent wydaje się najprostszy. Oto i on!

wtorek, 16 lutego 2016

Lekarstwo z kiwi, cytryny i miodu

Czyli CO JEŚĆ, aby NIE zapaść na grypę, NIE dać się przeziębieniu i generalnie NIE chorować!


Nie ma to jak wyjechać na urlop i wrócić z niego z grypą [sarkazmem ociekam]. Okazało się, że lotniska i miejsca turystyczne wyjątkowo sprzyjają o tej porze roku podłapaniu wirusa.

Jeszcze lepiej [sarkazm do potęgi] wojnę toczyć ze wspomnianą grypą prawie dwa tygodnie, w międzyczasie nie będąc w stanie wstać z łóżka z racji horrendalnej gorączki, ledwo widząc na oczy z winy koszmarnego kataru i wypluwać sobie płuca wraz z gruźliczym kaszlem.

Jakby tego było mało [no sarkazmu mi niemalże nie wystarcza!], nie ma to jak po przebytej grypie nabawić się komplikacji pogrypowych i faszerować antybiotykiem kolejne dwa tygodnie.

A można było obejść się bez tych "atrakcji" [sarkazm aktywny]... A wystarczyło sobie miksturę z kiwi zrobić i podjadać zapobiegawczo...


Recepturę na lekarstwo z kiwi, cytryny i miodu podpatrzyłam na www.smaczny.pl i od razu popędziłam wypróbować. Zapobiegawczo już nic nie poradzi, ale za to "do pionu" pomoże wrócić!

Słowa lekarstwo używam tu bardzo swobodnie. Jest to raczej taka swoista "bombka witaminowa", która ma pomóc w przeciwdziałaniu, albo zwalczaniu infekcji. Albowiem witamin w tej miksturze dużo!


 
Kiwi - inaczej "chiński" agrest".

Jest ogromnym bogactwem witaminy C, która wzmacnia odporność i chroni organizm przed infekcjami, a także skraca czas ich leczenia.

Owoc nie traci swoich właściwości w trakcie przechowywania i nawet po 6 miesiącach zawartość witaminy C pozostaje na poziomie 90% w stosunku do świeżo zerwanego owocu. 
[źródło: www.poradynazdrowie.pl




Cytryna - wcale nie jest królową witaminy C, ale ma jej na tyle dużo, by wspomagać odporność i łagodzić przebieg infekcji.

Zawiera jednak sporo rutyny, która zapobiega utracie witaminy C z organizmu i uszczelnia naczynia krwionośne.

Z jedzeniem plastrów cytryny lub piciem jej nierozcieńczonego soku należy jednak uważać, gdy boli gardło - zamiast przynieść ulgę, może podrażnić chorą śluzówkę.
[źródło: www.poradynazdrowie.pl]  



Miód - ojciec medycyny Hipokrates twierdził podobno, że swoje długie życie (111 lat) zawdzięczał spożywaniu dużych ilości tego produktu.

Miód podnosi odporność, ma właściwości antybakteryjne (niektóre bakterie zwalcza lepiej niż antybiotyki), jest idealnym środkiem na przeziębienie (łagodzi kaszel suchy i mokry, przynosi ulgę w bólu gardła). 
[źródło: www.poradynazdrowie.pl]



Składniki na 1 mały słoiczek:
  • 2 owoce kiwi 
  • sok z 1 cytryny
  • 2-3 łyżki naturalnego miodu - u mnie ciemny, gryczany

niedziela, 17 stycznia 2016

Karkówka duszona w papryce

Obiad jednogarnkowy - nieskomplikowany i mało pracochłonny


Pomysł na dzisiejszy przepis na obiad podwędziłam swojej Rodzicielce :) Przepadam za tym daniem i zawsze niecierpliwie wyglądałam dnia, kiedy lądowało ono na naszym obiadowym stole. Kolorowa papryka i pyszna, krucha karkówka na talerzu - czegóż chcieć więcej!

Składniki na solidne porcje dla 4-5 osób - jak mniej solidne, to i dla 6-ciu:
  • 1 i 1/2 kg karkówki bez kości
  • 2-3 papryki różnokolorowe - u mnie akurat tym razem jednokolorowo czerwono
  • 4-5 średnich cebul - przyjmuje się generalnie proporcje 3 cebule na 1kg mięsa
  • sól, pieprz, papryka słodka, papryka ostra - do smaku
  • olej

niedziela, 17 sierpnia 2014

Ucierane ciasto cytrynowe z cytryńcem chińskim + ZAKALEC ABC

Cytrynowo mi...


Naszła mnie straszliwa ochota na ciasto mocno cytrynowe. Nie wystarczył mi dodatek skórki i soku z cytryny, postanowiłam wykorzystać jeszcze dodatkowo cytryniec chiński.

Zainspirowała mnie Angelika Szostak swoim ciastem z aronią i syropem cytrynowym. Z racji, iż lubię kruche i sypkie ciasta, zdecydowałam się jednak obyć bez nasączania go syropem. No i aronię zamieniłam na suszony cytryniec, który to w efekcie dodał całości jeszcze bardziej intensywnego smaku.

Po tych modyfikacjach wyszła mi bardzo ciekawa, a przy tym pyszna - śmiem stwierdzić nieskromnie - babka cytrynowa. Połączenie cytryny z suszonym cytryńcem okazało się obłędne w smaku - akurat dla miłośników wypieków niezbyt słodkich. Ostrzegam jednak, że nie w każdy gust się on wpasuje - suszony cytryniec jest dość specyficzny. Słodycz ciasta przełamuje się tu z kwaśnym dodatkiem cytryny i słodko-słono-kwaśno-gorzko-cierpkim smakiem jagód cytryńca. 

Bo okazało się, iż cytryniec chiński (Schisandra Chinensis) to istna orgia smaków! Znany jest także pod nazwą 'Wu Wei Zi', co po chińsku znaczy 'pięć smaków'. Faktycznie, jego smak jest dość wyjątkowy - czuć nutę słodką, słoną, kwaśną, gorzką i pikantną. Okrywa owocu jest słodka, miąższ kwaśny, nasiona gorzkie i cierpkie, a w miarę przechowywania owoc nabiera słonawego posmaku. 

Szperając w czeluściach Google odkryłam, iż cytryniec nazywany jest często jagodą wiecznej młodości. Podobno stosowany był w tradycyjnej medycynie chińskiej od czasów najwcześniejszych dynastii i niezwykle ceniony dzięki zdolności do przedłużenia zdrowego i młodego wyglądu. 

Chińczycy powiadają, że w ciągu 100 dni stosowania Wu Wei Zi, krew zostaje oczyszczona, powraca młodzieńczy wygląd i ostrość wzroku, a wszystko to dzięki specyficznemu wpływowi Schizandry na detoksyfikację i regenerację wątroby - wg. Chińskiej tradycji to właśnie wątroba związana jest z procesem starzenia


Owoce cytryńca można jeść podobno w stanie surowym. Cóż, nie próbowałam, ale wszystko przede mną! Jest szansa, że w mojej przyszłości będzie wycieczka do Chin, Korei czy na Syberię - gdzie jagoda ta właśnie rośnie - bo Pan Mąż, wędrując palcem po mapie i przygotowując nam plan kolejnych podróży, coś ostatnio nabiera ochoty na wschodnie klimaty. :) 


W naszych polskich warunkach, cytryńca najłatwiej posmakować w postaci naparów, suszu, soków czy wyciągów i nalewek. 

Przyznam się bez bicia, iż bakalii tej wcześniej nie znałam. Zmieniło się to dopiero za sprawą współpracy ze SKWORCU, od której to firmy otrzymałam paczkę kuchennych wspaniałości do kulinarnego przetestowania.

To jednak już pewne, że cytryniec wejdzie na stałe do repertuaru moich ulubionych bakalii, po które sięgam gdy mam ochotę na nietypowe zestawienie smaków.


Składniki na keksówkę o wymiarach 30x10x8 cm (LxWxH) - ale następnym razem użyję trochę mniejszej, żeby ciasto było wyższe i szersze:
  • 250 g miękkiego masła - wyjąć wcześniej z lodówki
  • 150 g cukru
  • 3 jajka - duże
  • 300 g mąki pszennej - u mnie tortowa
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • skórka otarta i sok z jednej cytryny
  • garść suszonego cytryńca schisandra (30g) (dostępne w sklepie SKWORCU)
  • 2 łyżki miodu
  • masło i bułka tarta - do wysmarowania/obsypania formy

czwartek, 26 czerwca 2014

Placek drożdżowy z rabarbarem i kruszonką migdałową + DROŻDŻOWE ABC

Drożdżowe rabarbarlove!



Z rabarbaru trzeba korzystać póki można - a że lipiec za pasem, niedługo koniec sezonu. Uwielbiam rabarbar w każdej postaci, jednak chyba najbardziej w placku drożdżowym. Poniżej sprawdzona receptura - przy okazji z kilkoma kluczowymi wskazówkami obchodzenia się z drożdżowym.

Bazowałam tu na moim wcześniejszym przepisie na ciasto drożdżowe z truskawkami, modyfikując jednak ilość cukru w cieście i kruszonce ze wzgl. na dodatek mocno kwaśnego rabarbaru. Smak rabarbaru postanowiłam skonfrontować z migdałami i stąd mielone migdały oraz ekstrakt, które wchodzą w skład kruszonki.

Placek jest puszysty, miękki i nie wysycha zbyt szybko. Równie pulchny i wilgotny jest następnego dnia. A z połączenia rabarbaru i migdałów wyszedł całkiem ciekawy i smaczny efekt końcowy.


Składniki na średnią blachę 25x30cm:
CIASTO: 
  • 500g mąki pszennej - użyłam luksusowej typ 550, polecanej do ciast drożdżowych
  • 150g cukru 
  • 1 duży cukier wanilinowy (32g)
  • 100g masła - koniecznie masło, NIE margaryna
  • 1 całe jajo + 2 żółtka
  • 50g świeżych drożdży 
  • 200ml ciepłego mleka
  • szczypta soli - istotne przy cieście drożdżowym
KRUSZONKA:
  • 150g mąki pszennej 
  • 50g zmielonych migdałów - u mnie zmielone w młynku do kawy słupki migdałowe, bez skórki 
  • 100g miękkiego masła - nie używać margaryny, smak kruszonki opiera się na maśle 
  • 2 łyżeczki ekstraktu migdałowego - jeśli brak, można zastąpić olejkiem migdałowym
  • 150g cukru 
  • 2 łyżki cukru z wanilią - własny wyrób domowy, przepis do znalezienia TU
NADZIENIE: 
  • 700g rabarbaru - po obraniu
  • 75g cukru - do zasypania rabarbaru

środa, 11 czerwca 2014

Idealne ciasto na tartę

Dojście do momentu, kiedy mogę stwierdzić nieskromnie, że moje ciasto na tartę jest idealne, dużo mnie kosztowało prób i błędów.


PRÓBY I BŁĘDY

Dla oszczędności czasu i wkładu pracy, zaczynałam od "sklepowego" ciasta francuskiego. Ale nie bardzo było mi ono "w smak". Uginało się pod ciężarem bogatej w składniki tarty, miękło przy pieczeniu i generalnie dawało wrażenie glamzgowatości od spodu, jednocześnie wypiekając się na wiór po bokach. Zdecydowanie to nie to!

Następnie przerzuciłam się na również "sklepowe" ciasto kruche. Tu już było lepiej. Trzymało ono kształt, było konkretnym składnikiem posiłku i smakowało całościowo o niebo lepiej niż francuskie. Lepiej, ale nadal nie rewelacyjnie. Dochodziły tu względy kosztowe. W przypływie "chcicy" na tartę potrafiłam ją piec kilka razy w tygodniu i zakup kolejnego ciasta kruchego pod kolejne pieczenie dawał w efekcie niezłą sumkę do wydania. Pamiętajmy, że elementem kluczowym, na którym mi zależało, miał być krótki czas przygotowania i minimum nakładu pracy. Zakup "sklepowego" ciasta kruchego wstrzeliwał się w te oczekiwania znakomicie.

Pewnego razu zostało mi sporo ciasta półkruchego od pieczenia szarlotki (rozmachałam się przy dodawaniu mąki i wyszła mi niemal podwójna porcja) - akurat na malutką tartę na obiad 2-osobowy. 

Upiekłam. I od tego czasu przestać nie mogę!!! 
Poniżej zdjęcie przed pieczeniem i po wstępnym podpieczeniu.
DOMOWE CIASTO PÓŁKRUCHE

Takie ciasto rewelacyjnie pasuje pod tarty, zarówno te warzywno-mięsne, jak i słodkie. Smak ma bez porównania lepszy do "kupnego". 

Spód ma konkretnie gruby, a nie cieniutki jak papier. Piecze się bezproblemowo, nie trzeba się "bawić" w obciążanie blatu ciasta fasolą podczas pieczenia. A i kosztowo jestem usatysfakcjonowana. 

Nakład pracy optymalizuję zagniatając jednocześnie 2 lub 3 porcje, które potem przechowuję w zamrażarce pod późniejsze wykorzystanie.
 

Kruche vs Półkruche
Ciasto kruche swą kruchą strukturę zawdzięcza dużej zawartości tłuszczu (proporcja wagowa mąki do tłuszczu powinna wynosić 2:1). Oprócz wspomnianych składników do ciasta kruchego dodaje się także żółtka jaj, cukier, aromaty oraz sól. Z zasady nie stosuje się środków spulchniających, takich jak np. proszek do pieczenia. Ciasto, do wyrobu którego użyto również śmietany, białek jaj i proszku do pieczenia, nazywane jest ciastem półkruchym. [Źródło: Wikipedia]
Przepis na idealne ciasto na tartę poniżej.

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...