Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Napoje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Napoje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 marca 2018

Koktajl z pomarańczy i maślanki

Bomba smaku!


Środek zimy, mróz trzaska za oknem, śnieg sypie i lód skuwa parapety. Pogoda bardziej wszelkim trunkom rozgrzewającym w stylu "herbaty z prądem" wielce sprzyjająca. A mnie jak na złość ochota wzięła na schłodzony i soczysty owocami koktajl!

Problem tylko taki, że w zamrażalniku mrożonych skarbów lata już zabrakło. A w lodówce ostała się jedynie samotna pomarańcza, w oczekiwaniu na większe zakupy pod koniec tygodnia. Nic to, dam radę! 

Maślanka jest! Pomarańcza ze skórki obrana! Puszka ananasa w czeluściach szafek kuchennych odnaleziona! Potem tylko blender w ruch i oto jest! Pełen egzotyki koktajl, zakrapiany sowicie naszą rodzimą maślanką. Pycha :)

A łasuchów spragnionych nieco więcej słodyczy, zapraszam dodatkowo na Szarlotkę z pianką, jaka wychyla się zza słoja z koktajlem :)

Składniki na 2 porcje:
  • 1 szkl. maślanki
  • 1/2 szkl. soku z ananasa w puszce
  • 1 pomarańcza - duża, lub 2 małe sztuki
  • 2 łyżki płatków owsianych górskich
  • 1-2 łyżeczki miodu - ewentualnie dla dodania słodkości

sobota, 14 października 2017

Zielone smoothie z sałatą, cukinią i ogórkiem

Bomba witamin na jesień w szklance warzywnego trunku


Po dłuuuugiej nieobecności, Ciasto na niedzielę powraca w kolejnej, wspólnej akcji kulinarnej pt. Napoje z warzyw jesiennych.

Z racji, iż w osiedlowych "zieleniakach" i na lokalnych bazarkach pełno aktualnie świeżych, jesiennych warzyw, w bieżący weekend wykorzystujemy je w przygotowaniu różnorodnych napojów. No bo przecież nie ma to jak bogate w witaminy szklanki trunków na bazie zieleniny, pomidorów, ogórka, buraka, dyni i innych sezonowych darów ziemi.

Do wspólnej akcji dołączać można przeróżne napitki typu: koktajle, soki wyciskane lub tłoczone, blendowane smoothie itp., w których składnikami podstawowymi są dowolne, świeże warzywa. Ja postawiłam tu na smoothie na bazie wody mineralnej najeżone sałatą, z dodatkiem cukinii i świeżego ogórka, z owocowym posmakiem pomarańczy i cytryny. Na zdrowie! :D



Składniki na 1 szklankę napoju:
  • 6 liści sałaty - dużych
  • 1/2 ogórka szklarniowego [ok 5 cm] - małego, można zamienić na ogórek gruntowy
  • 1/4 młodej cukinii [ok 3 cm] - małej
  • sok z całej pomarańczy 
  • sok z 1/2 cytryny 
  • 1/2 szkl. wody gazowanej lub niegazowanej - zależy jak kto lubi 

wtorek, 25 lipca 2017

Koktajl owocowy na plażę

Totalny relaks w słońcu, z książką i koktajlem w ręku :)


Dziś wybieram się na plażę poleżakować i słońca zarzyć. Plażing, leżing i smażing w planach :) Ręcznik - spakowany! Okulary słoneczne - są! Przeciwopalaczem przed wyjściem - dokładnie wysmarowana! Książka do poczytania - obecna! Muza do posłuchania - a po co mi sztuczne dźwięki, skoro w szum morza będę się wsłuchiwać :) 

A napój? Gdzie jest napój? Bo przecież płyny trzeba na bieżąco uzupełniać. Też jest i to jaki pyszny! :) Przygotowywany naprędce i w pośpiechu, żeby z jak największej ilości słoneczka skorzystać, zanim znowu nie zacznie padać! Wykorzystałam tu metodę "garściową", znaczy po garści ulubionych, świeżych owoców zblendowałam :) Do tego mleko i trochę lodu - koktajl na plażę jest gotowy!

Nie dodawałam tu żadnego słodzika w postaci miodu, syropu klonowego czy syropu z agawy, bo podczas plażowania wolę popijać niesłodzone płyny. 

A teraz hop na rower, plecak z asortymentem plażowym na plecy i jazda w drogę! Na plażę mam niedaleko, ledwie 5 km, migusiem zajadę. A potem totalny relaks w słońcu, z książką i koktajlem w ręku, raj na ziemi :) To nic, że w podróży powrotnej ma mi towarzyszyć zapowiadany deszcz... Nawet godzinna dawka słońca przy ostatnich temperamentach pogodowych to będzie ogromny sukces! ;)

Koktajl popijałam wspólnie z Ciastem na niedzielę w ramach fejsbukowej akcji Owocowe słodkości.


Składniki na 2 szklanki - albo szklankę i zapas na później:
  • 1 garść świeżych truskawek
  • 1 garść świeżych jagód
  • 1 garść kawałków świeżego ananasa
  • 1 szkl. mleka 0,5%
  • 1 garść kostek lodu - lub więcej, jak kto woli

sobota, 1 lipca 2017

Smoothie truskawkowo-arbuzowe

Przyjemne orzeźwienie dla organizmu podczas słonecznego lata


Letnią porą z przyjemnością raczymy się świeżymi owocami, nie tylko po to aby aby skorzystać z dobrodziejstw sezonowych natury, ale także żeby przyjemnie i smacznie ochłodzić się przed panującym gorącem.

Wszelkie koktajle, lemoniady i smoothie owocowe królują w tym okresie na naszych stołach. Szklanica owocowego płynu, niczym legendarna woda życia, od razu poprawia humor i samopoczucie. A co najważniejsze, niesie ze sobą moc wartości odżywczych!

Perełką wśród letnich owoców jest niewątpliwie arbuz. Jak donoszą naukowcy, znajduje się w nim dwa razy więcej potasu, niż w bananach; zawiera cytrulinę zmniejszającą stany zapalne,oraz likopen będący silnym antyoksydantem. Dzięki temu napój przyrządzony z arbuza ma właściwości odmładzające i dostarcza ciału cennych witamin oraz takich pierwiastków, jak wapń i magnez. Interesujący jest fakt, że sok arbuzowy w 60 % składa się z witaminy C i posiada też odrobinę białka. Niewątpliwie warto korzystać z tego owocu, nie tylko w celu orzeźwienia organizmu.

Mając wszystko powyższe na uwadze, z przyjemnością sięgam letnią porą po smoothie arbuzowe z dodatkiem truskawek i cytryny. Na zdrowie! :)


Rześki koktajl popijałam w ramach weekendowej akcji Letnie orzeźwienie organizowanej na fejsbuku przez Ciasto na niedzielę


Składniki na 2-3 szklanki:
  • 1/4 arbuza - małego
  • 3 garście truskawek - mrożonych
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 szkl. wody niegazowanej - lub więcej, w zależności jak rozwodniony napój chcemy mieć
  • 1-2 łyżeczki miodu - można zastąpić syropem z agawy, lub w ogóle pominąć

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Domowy sok marchwiowy z buraczkiem

Płynne pokrzepienie wśród zmagań i znojów przedświątecznych porządków :)


Podczas porządków przedświątecznych odkopałam spod zalegających w pawlaczu kartonów moją przedpotopową sokowirówkę, w spadku od Rodzicielki dawno temu otrzymaną, a ostatnio jakoś zapomnianą i mało używaną. Maszyna bardziej mini-traktor wyglądem i dźwiękiem przypomina, a tym bardziej gabarytami i dizajnem. Ale soczek nadal oddaje bardzo ładny :) 

Sprzęt w te pędy odkurzyłam i w kąpieli wodnej - do wanny się akurat zmieścił - odświeżyłam, do prądu wpięłam i przystąpiłam do produkcji. Przy okazji nahałasowałam okropnie, tak że pół bloku mnie chyba słyszało, ale co tam, ważny efekt a nie droga przez decybele do sukcesu!

Maszyna soczek wyprodukowała przesmaczny! Solidnej porcji marchewki potowarzyszyło tu jabłko i pomarańcza do smaku. A kolorytu dodał buraczek. Wśród szalejących w domowych pieleszach przedświątecznych porządków miło było się pokrzepić taką szklanicą pełną zdrowia. Akurat siły dodała na zmaganie się z kolejną warstwą kurzu na szafkach pokojowych, pejzażem plam kafelkowych w łazience i przywęglonym piekarnikiem w kuchni.

Sokiem delektowałam się w towarzystwie ciasteczek francuskich z marmoladą od BRZEŚĆ. No w końcu trzeba było jakoś nadrobić te utracone kalorie i nadwątlony sprzątaniem organizm!



Składniki na 2 szklanki:
  • 4 marchewki - bardzo duże
  • 2 jabłka - duże
  • 1 pomarańcza - duża
  • 1 burak - mały

niedziela, 19 czerwca 2016

Lemoniada truskawkowa

Soczysta, pachnąca słońcem truskawka w orzeźwiającej lemoniadzie


Ciasto na niedzielę kontynuuje trend truskawkowy w ramach kolejnego weekendowego pieczenia pod hasłem Truskawkowo mi! W końcu sezon w pełni, truskawki soczyste i pachnące jak nigdy, trzeba z nich korzystać!

U mnie tym razem bez pieczenia, ale smaki truskawkowe nadal wiodą prym. Prezentuję orzeźwiającą lemoniadę na gorące, słoneczne dni. Odświeża i zaspokaja pragnienie lepiej niż woda, pozostawiając na języku wspaniały posmak sezonowej truskawki.

Składniki na 2 litry lemoniady:
  • 1 litr przegotowanej wody - ciepłej
  • 1 litr wody mineralnej - gazowanej lub niegazowanej, wg. własnych preferencji
  • 250g truskawek
  • sok z 1/2 cytryny
  • kilka plastrów cytryny
  • 1-2 łyżeczki miodu lipowego

poniedziałek, 23 maja 2016

Koktajl owocowy na maślance ze spiruliną

Szklanka pełna zdrowia i nietypowego koloru :)


- Co Ty pijesz? - podejrzliwie spojrzał w kierunku mojego napoju Pan Mąż.

- Koktajl zdrowia popijam, Kochanie! - rzuciłam od niechcenia.

- Coś ten kolorek na zdrowy nie wygląda... - zaczął zgryźliwie krytykować małżonek - Jakby Ludwik do mycia naczyń z mlekiem... - uskuteczniał niestrudzenie swoje wywody Pan Mąż.

- Ja mam zielono-niebieskie złoto w szklance, a nie żaden Ludwik! - oburzyłam się na mojego zakontraktowanego ślubem, osobistego złośliwca i zdeczko obrażona zeszłam mu z oczu, aby w błogim spokoju delektować się napitkiem.


A to wspomniane złoto to właśnie spirulina się nazywa, czyli po prostu algi morskie :) 

Swoją ciemno zielono-niebieskawo-pomarańczową barwę spirulina zawdzięcza licznym pigmentom - zielony z chlorofilu, niebieski z fikocyjaniny i pomarańczowy z karotenoidów, wszystko karmione słońcem i czystą morską wodą. Z racji zawartości ogromnej ilości składników pokarmowych, spirulina została okrzyknięta rośliną leczniczą, oczyszczającą i odżywczą. Jej regularne spożywanie przynosi organizmowi mnóstwo korzyści. Stąd właśnie zaczęło się ją porównywać do bezcennego, jadalnego złota :) [źródło: sekrety spiruliny]

Obczytana wieloma pozytywnymi recenzjami, postanowiłam spirulinę wprowadzić do mojej codziennej diety. Na pewno nie zaszkodzi, a jest szansa że pomoże :) A jak najprościej ją do posiłków inkorporować? Oczywiście w postaci koktajli właśnie!

Składniki na 1 szklankę:
  • 200ml maślanki
  • połówka banana
  • 1 kiwi
  • 1 łyżka otrębów pszennych
  • 1 łyżeczka spiruliny w proszku
  • 1 łyżeczka miodu płynnego - można pominąć; mnie wystarczyło osłodzenie koktajlu bananem

wtorek, 17 maja 2016

Szejk potreningowy z masłem orzechowym

Smaczny, zbilansowany i regenerujący koktajl proteinowy - do wypicia po treningu


Zarówno zaprawiony w treningach wyczynowiec sportowy, jak i walczący ze zbędnymi kilogramami początkujący sportsmen, wiedzieć powinien, jak ważne jest właściwe odżywianie po treningu. Organizm jest wtedy wyjątkowo wybredny, potrzebuje ogromnej ilości składników, ale niechętnie zabiera się do ich trawienia. Rozwiązaniem jest wtedy bogaty w proteiny shejk!

Dlaczego jest to najodpowiedniejsza forma posiłku potreningowego? Pozwólcie że zacytuję za Naprawdę Zdrowo:
  • płynna konsystencja - dostarczamy wodę lub przynajmniej jej nie tracimy
  • lekkostrawność - składniki odżywcze są mocno rozdrobnione, co niesamowicie polepsza wchłanianie
  • obecność cukrów prostych - szybkie uzupełnienie poziomu cukru we krwi oraz zapasów glikogenu w wątrobie i mięśniach
  • znikoma ilość tłuszczu - dodatkowe polepszenie strawności i wchłaniania
  • ogromna porcja rewelacyjnie wchłanianego białka, o idealnym profilu aminokwasowym – dostawa aminokwasów, zapewniająca szybką regenerację i odbudowę mięśni z nawiązką
  • błonnik - zapewnia usunięcie niewchłoniętych resztek białka oraz sytość na dłuższą chwilę
  • duża zawartość minerałów - uzupełnienie podstawowych pierwiastków, utraconych podczas wysiłku

Aby taki szejk przyrządzić szybko i sprawnie domowym sposobem, wcale nie trzeba uciekać się do gotowych mieszanek białkowych. Wystarczy kilka podstawowych składników, zawsze dostępnych w każdej kuchni.  

Źródło: Apetyczne Debiuty
Banan dostarczy tu węglowodanów. Jogurt wzbogaci nas w białko. Płatki owsiane zapewnią odpowiedni poziom błonnika. Zdrowe tłuszcze zawarte w maśle orzechowym pomogą zregenerować uszkodzone w trakcie wysiłku tkanki.  Dodatek bogatego w magnez kakao poprawi nastrój, a szczypta cynamonu doda ciekawego smaku.

Składniki na 1 dużą szklankę:
  • 1 mały jogurt naturalny [180g]
  • 1/ mały banan
  • 1 łyżka masła orzechowego active PRIMAVIKA
  • 1 łyżka płatków owsianych - zamiast białka serwatkowego
  • 1 łyżeczka kakao
  • szczypta cynamonu
  • 1 łyżeczka syropu z agawy - można pominąć, jeśli słodycz banana tu komuś wystarczy
  • woda niegazowana - aby rozrobić do preferowanej konsystencji - ja użyłam niewiele, bo lubię szejki gęste


poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Zielony koktajl z kiwi i szpinaku

Szpinakowa dobroć w napoju pełnym zdrowia!


Przyuważyłam, że mnóstwo kulinarnej braci blogowej gra ostatnio w zielone. Koktajle z dodatkiem zielonej, warzywnej dobroci mnożą się jak grzyby po deszczu. Zielone eliksiry zdrowia szturmem zdobywają serca miłośników zdrowego odżywiania. Szpinak staje się pożądanym składnikiem śniadaniowych drinków. Będę tu konformistką i podążę za resztą. W zielone gram i ja!

Zalety i wady zielonego płynu są jasne. WADY - sam się nie zrobi... ZALETY - niech no zacznę po kolei wymieniać :) [źródło: ekaloria; abczdrowie; zielonekoktajle; poradnikzdrowie; wieczniemloda]
  1. Mało kalorii - dobra wiadomość dla dbających o linię i trzymających się ściśle diety
  2. Naturalny detoks - zawiera dużą dawkę unieszkodliwiającego toksyny chlorofilu, który nie przez przypadek nazywany jest krwią roślin, ze swoim oczyszczającym działaniem dla organizmu
  3. Bogaty w błonnik - rozwiąże każdy problem z trawieniem, jednocześnie wspomagając odchudzanie; błonnik wypełnia żołądek, przez co koktajl staje się wartościową i sycącą przekąską z powodzeniem zastępującą drugie śniadanie
  4. Budulec dla organizmu - szpinak zawiera dużo białka istotnego dla budowy mięśni i kośćca
  5. Dotlenienie dla ciała - w liściach szpinaku znajduje się łatwo przyswajalne żelazo, które m.in transportuje tlen do organizmu
  6. Na odporność - porządna dawka witaminy C znajduje się nie tylko w szpinaku, ale również w kiwi
  7. Dla dobrego wzroku i zdrowej skóry - a wszystko to za sprawą zawartej w szpinaku witaminy A
  8. Wspomaga prawidłową krzepliwość krwi - w szklance soku ze szpinaku znajduje się więcej witaminy K, niż wynosi zalecana dzienna dawka; jej niedobór może skutkować nadmiernymi krwawieniami, tworzeniem się dużych siniaków i spowolnieniem procesów gojenia, nawet po zwykłym skaleczeniu
  9. Obniża ciśnienie - liście szpinaku zawierają dużo obniżającego ciśnienie potasu; wskazany jest więc zwłaszcza dla osób z nadciśnieniem
  10. Daje kopa energetycznego - szpinak jest bogatym źródłem manganu, zwanym lokomotywą naszego życia; komórki nerwowe i mózg odżywiają się manganem, dlatego jego niedobory mogą objawiać się jako stres, zmęczenie i brak energii

Palców u rąk mi już zabrakło, koniec więc jak na razie tej zdrowotnej wyliczanki :) Pora zabrać się za miksowanie! Zielony koktajl na II-śniadanie serwuję z ciasteczkiem francuskim z marmoladką od BRZEŚĆ. Kruche, delikatne, maślane - niepoprawny łasuch jestem i nie mogłam się oprzeć tej cukierniczej rozpuście ;)

Składniki na 1 szklankę:
  • 2 brykiety mrożonego szpinaku - lub 2 garście świeżego, jeśli uda nam się takowy dorwać na pobliskim bazarku :)
  • 1 kiwi - duże
  • 200ml soku pomarańczowego - wyciśnięty świeży lub jak brak w domu pomarańczy, można obejść się tym z kartonika
  • 1 łyżeczka syropu z agawy - można pominąć, jak ktoś lubi kwaskowaty smak w napoju

sobota, 9 kwietnia 2016

Koktajl gruszkowo-bananowy z otrębami na kefirze

Otręby pszenne na oczyszczanie i odchudzanie


Mamy kwiecień, wiosna w pełni. Powoli budzimy się z zimowego leżakowania i coraz częściej z paniką sięgamy myślami do nadchodzącego lata i naszej, nieprzygotowanej na letnie stroje, sylwetki - ...jakiej sylwetki?...   

Zaczynamy więc gorliwie wertować mądre książki i poradniki o odchudzaniu, pytać o radę Wujka Google i konsultować nawyki żywieniowe z koleżanką, której zazdrościmy wysmukłej figury. Nasz plan odżywiania dotykają nieuchronne zmiany. Dwa razy się zastanawiamy, zanim sięgniemy po ukochaną pralinkę, czy kawałek ulubionej czekolady. Do codziennej diety włączamy wiele nowych i wspomagających odchudzanie produktów. Jednym z nich są niewątpliwie otręby! Do moich ulubionych należą tu zwłaszcza otręby pszenne.

Otręby pszenne posiadają wszystkie podstawowe składniki pokarmowe: węglowodany, białko, tłuszcze, witaminy i sole mineralne. Dostarczają więc kompleksowo niezbędnych wartości odżywczych. Mają wyjątkowo dużo błonnika oraz niewielką ilość przyswajanych cukrów, więc skutecznie aktywują metabolizm i skracają czas przebywania jedzenia w przewodzie pokarmowym.


Jednak włączając otręby do diety, należy pamiętać nie tylko o ich zaletach, ale też i o pewnych wadach. W konsumpcji otrębów nie można przedobrzyć. Najważniejszy problem to zawartość w nich kwasu fitynowego, który utrudnia wchłanianie wapnia, żelaza, cynku. Obecna celuloza i pektyny również zmniejszają wchłanianie wapnia. Zaleca się więc spożywanie maksymalnie 2-3 łyżek otrębów na dzień. Ważne jest, aby nie spożywać tej ilości w jednym posiłku, tylko rozłożyć na cały dzień. Otręby wiążą silnie wodę, pęczniejąc i wypełniając żołądek, jedząc je należy więc zwiększyć ilość wypijanych płynów, aby nie podrażnić jelit i po prostu sobie nie zaszkodzić. [źródło: Jaśmina w kuchni, portal.abczdrowie.pl]

Składniki na 2 porcje:
  • 1 duży kefir [400g]
  • 1 banan
  • 1 gruszka
  • 1 łyżeczka płynnego miodu - choć można pominąć, bo banan sam w sobie jest mocno słodki
  • 1-2 łyżki otrębów pszennych

środa, 17 lutego 2016

4 kulinarne sposoby na pokonanie grypy


Czyli jak zwyciężyć wredne choróbsko i nie zmęczyć się w kuchni

Zaczyna się niewinnie. Od zwyczajnego jestem dziś zmęczona, zrobię to jutro, albo chyba zakręcę kaloryfery, bo strasznie dziś gorąco


Potem odkrycie że, mimo iż kaloryfer wyłączony, nadal jakoś tak grzeje, a na czole powoli pojawiają się niepozorne kropelki potu. 


Jak na złość zaczyna się wtedy psuć cała reszta. 

Katar przecieka przez nos, mutacja dopada gardło, a na dodatek z irytującą regularnością coś stuka w głowie. Rytmiczny ping-pong niemalże, żesz qrna!

Rozdrażnienie z każdą chwilą narasta. Symptomy się nawarstwiają. Pojawia się lekkie zaniepokojenie tym uprzykrzonym stanem bycia. 

Ale zaraz zaraz… Chyba się nie poddam? Czas pokonać te wredne choróbsko!

Oto moje 4 sprawdzone, kulinarne sposoby na uciążliwe przeziębienie i upierdliwą grypę.
 


1. Dieta STOP, czyli kochane słodkości witajcie!

Jest kilka dni w roku, kiedy terapia zaciskania pasa idzie w odstawkę. Święta? Też. 


Najważniejszym jednak okresem, kiedy różnego rodzaju łakocie wiodą prym w diecie codziennej, jest leczenie choroby. 

No przecież skądś się wzięła teoria, że zwiększona liczba endorfin wprowadza błogi nastrój, a dzięki temu przyspiesza leczenie. To co, czekoladkę?



2. Gotowanie przez telefon


Punkt drugi uzupełnia nieco wcześniejszą teorię. 


Co by tu dziś ugotować? Ale ale, przecież chora jestem! Pizza hawajska, a może cztery sery? Dawno nie jadłam kebaba. Nieee… Dziś mam ochotę na chińczyka. Mniam, mniam. 

Tylko jaki był numer do kucharza? Ok, już znalazłam. Chciałabym zamówić… Dowóz za pół godziny? Ok, jakoś dam radę...


 

3. Patent na „Kochanego”
 

Kochanie miałabym ochotę na takie ptysie z bitą śmietaną, wiesz, te z naszej cukierni. I do tego jakiegoś owocka w tym sklepie tuż za rogiem. A może jeszcze jakiś sok do picia? 

Wyszedłbyś i mi kupił? Plisssss... Jesteś moim autentycznym skarbem, prawdziwym bohaterem. 

A zrobiłbyś mi jeszcze gorącej herbatki z cytrynką? Dzięki, Kochany jesteś. Cmok.

 
Ostatni patent wydaje się najprostszy. Oto i on!

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Cytrusowa lemoniada herbaciana

Herbaciane orzeźwienie na upalne dni. 



Naszła mnie ochota na coś ekstrawaganckiego do picia. Zwykle hektolitrami pochłaniam wodę mineralną i oczywiście wszelkiego rodzaju herbaty (czarne, czerwone, zielone, białe...). Dziś postanowiłam zaeksperymentować z moim ulubionym trunkiem - herbatą rzecz jasna - w towarzystwie cytrusowych owoców.

Jako bazy użyłam mieszanki herbacianej firmy SKWORCU o szumnej nazwie Anielskie Łąki. Zainteresował mnie jej ciekawy, apetyczny skład:
  • chińska zielona herbata Sencha
  • herbata biała Snow Buds
  • płatki róży
  • liście Ginko
  • płatki prawoślazu lekarskiego
  • papaja, ananas, truskawka, malina
Jak tylko otworzyłam paczuszkę, w kuchni zapachniało obłędnie! Jestem zdania, że obok smaku, kolejnym istotnym zmysłem na który dobra herbata ma wpływać jest węch. Herbata ma mnie zachęcać swoim zapachem do zaparzenia filiżanki i tej udało się to znakomicie - nie mogłam się oprzeć i po kilku minutach już ostrożnie siorpałam przesmaczny, gorący napój :) 

Fusów w żadnym wypadku nie wyrzuciłam - zgroza! - zostały do kolejnego zaparzenia, zgodnie z chińskim przysłowiem ludowym: Pierwsze zaparzenie dla służby, drugie dla pana, a trzecie do podlania kwiatów...

Dodam jeszcze na marginesie, że bardzo spodobało mi się ascetyczne podejście SKWORCU do kwestii opakowania. Przezroczysta, hermetycznie zamknięta torebka z herbatą oznakowana została jedynie niewielką nalepką, zawierającą skład i podstawowe info o produkcie. Żadnych barwnych woreczków, frymuśnych wstążeczek, kolorowych etykiet - zawartość ma bronić się sama! I w tym przypadku to robi!


No ale wracając do pierwotnego zamysłu - na gorące, letnie popołudnie lemoniada herbaciano-cytrusowa będzie jak znalazł!

Składniki na 1litr napoju:
  • 2 czubate łyżeczki mieszanki herbat zielonej i białej Anielskie Łąki (dostępna na SKWORCU)- zaparzać w 400ml wody o temp. 70-80C przez 2-3 min.
  • 600ml wody mineralnej - u mnie niegazowana
  • sok z 1/2 limonki
  • sok z 1/2 pomarańczy
  • 2-3 łyżeczki miodu - u mnie ciemny, gryczany
  • plastry cytrusów do dekoracji
  • lód

niedziela, 15 czerwca 2014

Koktajl Zmrożona Namiętność... do maślanki :)

Milion dobrych bakterii w owocowym wydaniu - wymarzony napój na ochłodę w gorące popołudnie latem.




Mój związek z maślanką przerodził się ostatnio w namiętny i żarliwy romans :) Od czasu jak zdrowotne przesłanki zmusiły mnie do baczniejszego przyglądania się co jem, maślanka bryluje w moim jadłospisie. 

Nie muszę tu chyba zbyt mocno wychwalać zalet picia maślanki i innych mlecznych napojów fermentowanych, czyli bogatych w prozdrowotne bakterie kwasu mlekowego - do zadań specjalnych, jak to nazywam ;) 

Maślanka dostarcza organizmowi cennych składników odżywczych, wzmacnia odporność i chroni przed infekcjami, reguluje trawienie, generalnie korzystnie wpływa na zdrowie - a co jest z tym nierozerwalnie połączone, również i na urodę i stan skóry :)

Drogocenną zaletą maślanki, zwłaszcza dla dbających o linię, jest jej niskokaloryczność - maślanka nie tuczy! - wbrew temu co mogłaby sugerować "maślana" nazwa ;)

Specyficzny, kwaskowaty smak maślanki odświeża, orzeźwia i doskonale gasi pragnienie. A tym samym jest znakomitym "zapychaczem", gdy nie ma się ochoty na ciężki posiłek. Idealna na słoneczny, letni dzień!



Poniżej propozycja napoju chłodzącego z maślanką w roli głównej.

Składniki na 2 porcje:
  • 250ml maślanki naturalnej
  • 200g truskawek
  • 1 mały banan (100g)
  • 1 mała pomarańcza (150g)
  • sok z 1 cytryny (2 razy po 1/2 cytryny)

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...