niedziela, 19 listopada 2017

MOTTO BISTRO CAFE czyli relaks od zgiełku w centrum miasta

Każdy może się tu dobrze poczuć i swobodnie odprężyć


Festiwal Kawy już się niestety kończy, dzisiaj była ostatnia szansa by promocyjnych trunków się napić i ciasta z rabatem popróbować, w ramach festiwalowego wezwania: "Czas na kawę i nie tylko..."

Trójmiasto żyło tą kofeinową imprezą intensywnie od 11 do 19 listopada 2017r. Dokładnie 30 miejsc serwowało w tym czasie klientom specjalne menu festiwalowe po atrakcyjnych cenach: kawusia singielka 6 PLN; samotne ciacho 7 PLN; parka 10 PLN :)

Swoją osobistą turystykę kofeinową uprawiałam zarówno w Gdyni, Sopocie jak i w Gdańsku, a im więcej miejsc odwiedziłam, tym trudniej było mi wybrać to najlepsze :)
 
Do tej pory zwizytowałam lokale:
Tym razem zawitałam do Gdańsk-Wrzeszcz obierając na cel knajpkę MOTTO BISTRO CAFE.

Zestaw fotek wraz z komentarzem prezentuję w fotorelacji poniżej:

PRZYSTANEK KAWA lub herbata... po drodze na plażę

Warto tu wpaść nie tylko wtedy, gdy na plaży nagle zepsuje się pogoda ;)


Dziś ostatni dzień Festiwalu Kawy "Czas na kawę i nie tylko...". Przeszło ponad tydzień, w dniach 11-19 listopada 2017r., zarówno zatwardziali kawosze, jak i kofeinowe świeżaki, mieli okazję raczyć się tym czarnym trunkiem w licznych kawiarniach Trójmiasta. A jeśli nie kawa akurat była na myśli, można było zastąpić ją rozgrzewającą herbatą lub gorącą czekoladą. Ponadto warto było spróbować różnorodnych ciast i deserów, które w tym czasie serwowano w lokalach po promocyjnych cenach.

Ku pamięci recytuję podstawowe zasady festiwalowe:
  • bez rezerwacji, bez rejestracji, bez limitów odwiedzin kofeinowych miejsc, bez limitów wypitej kawy i zjedzonego ciasta
  • kawusia singielka 6 PLN; samotne ciacho 7 PLN; parka 10 PLN :)
  • bariście wyłożyć zachciankę skorzystania z menu festiwalowego przed złożeniem zamówienia
W ramach festiwalu zwizytowałam do tej pory następujące miejsca na kawiarnianej mapie Trójmiasta:
Teraz kolei przyszła na Gdańsk i PRZYSTANEK KAWA, który odwiedziłam po drodze na Plażę w Brzeźnie.

Garść osobistych wrażeń i mnóstwo zdjęć z wizyty prezentuję poniżej:

sobota, 18 listopada 2017

Kameralnie, urokliwie i zacisznie w BALTICA w ramach Festiwalu Kawy

Pełen relaks przy dobrej kawie i pysznym cieście w ramach Festiwalu Kawy


Festiwal Kawy nadal króluje w Trójmieście. Do 19 listopada 2017r mają czas wszyscy kawowi entuzjaści, którzy chcą się szatańsko czarnym płynem opić i pysznym ciastem objeść, w ramach wydarzenia  "Czas na kawę i nie tylko...". A jeśli nie kawa akurat na myśli, w wielu lokalach istnieje możliwość wypróbowania rozgrzewającej herbaty, czy gorącej czekolady - to alternatywa wielce przydatna tej burej i ponurej jesieni.

Ku pamięci recytuję podstawowe zasady festiwalowe:
  • bez rezerwacji, bez rejestracji, bez limitów odwiedzin kofeinowych miejsc, bez limitów wypitej kawy i zjedzonego ciasta
  • kawusia singielka 6 PLN; samotne ciacho 7 PLN; parka 10 PLN :)
  • bariście wyłożyć zachciankę skorzystania z menu festiwalowego przed złożeniem zamówienia
  • ot i tyle :)
Przyznaję, że idea festiwalu bardzo do mnie przemawia. Pozwala bowiem wyszukiwać wśród okolicznych kafejek i kawiarenek, istne "perełki" kulinarne, wypróbować przygotowane specjalnie na tę okazje frykasy i poznawać nowe, nietuzinkowe smaki. A wszystko to w bardzo przystępnej cenie - dzięki temu zwiększa się szansa zawitania nie do jednego, lecz do kilku z rzędu miejsc na mapie festiwalowej.
   
Wizytowałam już restaurację WINESTONE w Hotelu Mercur Gdynia Centrum, co popchnęłam stosowną recenzją: Kawa, ciasto i wino w WINESTONE nie tylko podczas Festiwalu Kawy. Teraz czas przyszedł na Restaurację BALTICA z Sopotu.  

Chętnych obrazkowych wrażeń z tej wizyty zapraszam poniżej na fotorelację wraz z garścią subiektywnych komentarzy:


czwartek, 16 listopada 2017

Kawa, ciasto i wino w WINESTONE nie tylko podczas Festiwalu Kawy

"Czas na kawę i nie tylko..."


W Trójmieście ponownie zawitał niezwykle kuszący czarnym trunkiem Festiwal Kawy, pod działającym na wyobraźnię wezwaniem: "Czas na kawę i nie tylko..." 

Każdej edycji festiwalu przyświeca indywidualne hasło przewodnie. Tym razem brzmi ono: „Rozgrzej się smakiem”! Ma ono zachęcić restauratorów i baristów do przygotowania napojów rozgrzewających: kaw, herbat i czekolad - idealnych na poprawę nastroju podczas jesiennych deszczów, wichur i pluchy.

W dniach 11-19 listopada 2017r. w wybranych kawiarniach, barach, restauracjach i cukierniach Gdyni, Gdańska i Sopotu można napić się wybornej kawy w specjalnej cenie 6 PLN oraz zjeść festiwalowy deser po koszcie 7 PLN. Na żądnych bardziej brawurowych wrażeń czeka cały zestaw słodkiego kawosza, czyli kawa+deser za 10 PLN.

Lista uczestników tego kawowego wydarzenia jest bogata! 30 lokali zdecydowało się oszołomić klientów swoją unikalną, festiwalową ofertą i konkurować o tytuł najsympatyczniejszej kawiarni.




W rajdzie zapaleńców-kawoszy po kawiarnianych "perełkach" Trójmiasta biorę udział również i ja! Słodkości intensywnie próbuję, kosztuję i degustuję. Kawy zaś z przyjemnością siorpię, popijam i sączę :) A przyjemności tych doznaję nawet całkiem oficjalnie, bo jako jeden z dedykowanych recenzentów festiwalowych.

W roli tej występowałam już podczas poprzedniej, wiosennej edycji festiwalu. Odwiedziłam wtedy m.in. takie lokale jak:

Kawiarnianą turystykę w ramach obecnego Festiwalu Kawy Trójmiasto rozpoczęłam od restauracji WINESTONE mieszczącej się w Hotelu Mercure Gdynia Centrum. Jest to już moja kolejna wizyta w tymże miejscu - analogiczny zestaw festiwalowy degustowałam tam również minioną wiosną.

Garść osobistych wrażeń i porównań z obydwu edycji Festiwalu Kawy dotyczących WINESTONE, prezentuję w fotorelacji poniżej:


niedziela, 12 listopada 2017

Amerykańskie ciasteczka czekoladowo-orzechowe

Kruche i miękkie zarazem, apetycznie ciągnące się w środku, najeżone czekoladą i orzechami


Efekt moich dzisiejszych wyczynów kulinarnych zaistniał zupełnym przypadkiem, z winy szwankującego piekarnika, którego dolna grzałka odmówiła nagle posłuszeństwa. Typowe Ciasteczka Pieguski, które robię regularnie i w przeróżnych wariantach smakowych, tym razem nie upiekły mi się na idealnie chrupko. Wyszły kruche i miękkie zarazem, lekko ciągnące się w środku, a wszystko za sprawą podpiekania wyłącznie od góry. Najeżone kawałkami słodkiej czekolady oraz mieszanką ulubionych orzechów, bardziej przypominały typowe amerykańskie ciasteczka „chip cookies”, niż rodzime chrupiące Pieguski.

Nie tylko konsystencją moje ciasteczka zbliżone były do ich wersji amerykańskiej. Z tego co wy-Google-ałam, Chocolate Chip Cookies - bo pod tą nazwą znane są w USA - też powstały zupełnym przypadkiem. Zrobiła je po raz pierwszy w latach 30. amerykańska dietetyczka, kucharka i autorka książek Ruth Graves Wakefield. Podczas pieczenia zwyczajnych ciasteczek z czekoladową posypką zauważyła nagle, że brakuje jej tego składnika. Użyła wtedy czekoladowych drobinek - chocolate chips - i to okazało się fenomenalną zmianą. Przepis został opublikowany w prasie bostońskiej, a Ruth, w konsekwencji wszystkich tych działań wydała książkę, a jej firma podpisała umowę z firmą Nestlé. [źródło: Ciasteczka amerykańskie]


Ciasteczka te przygotowywałam w ramach fejsbukowej akcji Ciasto na niedzielę, której tematem przewodnim tym razem były: Orzechy w wypiekach. Do wspólnego wypiekania mogły dołączać przepisy na wszelkie babki, ciasta, ciasteczka, muffinki, bułeczki, torty itp. których jednym ze składników były orzechy. Tutaj szeroka dowolność: włoskie, laskowe, brazylijskie, ziemne, z nerkowca, pistacje, makadamia itp itd. Warunek konieczny był jednak taki, aby orzechów było duuuuuużo :D i chociaż część słodkości została upieczona w piekarniku lub innym urządzeniu do wypiekania - zimno i jesiennie za oknem, trochę ciepełka od rozgrzanego piekarnika w domu nie zaszkodzi ;) Ostatecznie do tej plejady orzechowych gwiazd dołączyły również desery na zimno.

Składniki na 2 i 1/2 blachy ciastek:
  • 1 kostka masła (200g) - musi być miękkie, czyli wyjąć wcześniej z lodówki i zostawić na ok. 30 min. w temp. pokojowej; istotne aby koniecznie użyć masła a nie margaryny czy podróbki masłowej – smak i konsystencja ciastek zależy od tego! 
  • 3/4 szkl. cukru - jeśli ktoś lubi ciastka bardziej słodkie, można użyć 1 szkl.
  • 1 mały cukier wanilinowy (16g) 
  • 1 jajko (całe) 
  • ½ łyżeczki soli 
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej 
  • 2 ½ szkl. mąki pszennej - u mnie tortowa
  • 1 szkl. dowolnych orzechów - u mnie włoskie, laskowe, nerkowca i pistacje
  • 1 tabliczka mlecznej czekolady - pokroić w kostkę
  • kamyczki czekoladowe do posypania z wierzchu - opcjonalnie

Google+ Followers

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...