niedziela, 12 listopada 2017

Amerykańskie ciasteczka czekoladowo-orzechowe

Kruche i miękkie zarazem, apetycznie ciągnące się w środku, najeżone czekoladą i orzechami


Efekt moich dzisiejszych wyczynów kulinarnych zaistniał zupełnym przypadkiem, z winy szwankującego piekarnika, którego dolna grzałka odmówiła nagle posłuszeństwa. Typowe Ciasteczka Pieguski, które robię regularnie i w przeróżnych wariantach smakowych, tym razem nie upiekły mi się na idealnie chrupko. Wyszły kruche i miękkie zarazem, lekko ciągnące się w środku, a wszystko za sprawą podpiekania wyłącznie od góry. Najeżone kawałkami słodkiej czekolady oraz mieszanką ulubionych orzechów, bardziej przypominały typowe amerykańskie ciasteczka „chip cookies”, niż rodzime chrupiące Pieguski.

Nie tylko konsystencją moje ciasteczka zbliżone były do ich wersji amerykańskiej. Z tego co wy-Google-ałam, Chocolate Chip Cookies - bo pod tą nazwą znane są w USA - też powstały zupełnym przypadkiem. Zrobiła je po raz pierwszy w latach 30. amerykańska dietetyczka, kucharka i autorka książek Ruth Graves Wakefield. Podczas pieczenia zwyczajnych ciasteczek z czekoladową posypką zauważyła nagle, że brakuje jej tego składnika. Użyła wtedy czekoladowych drobinek - chocolate chips - i to okazało się fenomenalną zmianą. Przepis został opublikowany w prasie bostońskiej, a Ruth, w konsekwencji wszystkich tych działań wydała książkę, a jej firma podpisała umowę z firmą Nestlé. [źródło: Ciasteczka amerykańskie]


Ciasteczka te przygotowywałam w ramach fejsbukowej akcji Ciasto na niedzielę, której tematem przewodnim tym razem były: Orzechy w wypiekach. Do wspólnego wypiekania mogły dołączać przepisy na wszelkie babki, ciasta, ciasteczka, muffinki, bułeczki, torty itp. których jednym ze składników były orzechy. Tutaj szeroka dowolność: włoskie, laskowe, brazylijskie, ziemne, z nerkowca, pistacje, makadamia itp itd. Warunek konieczny był jednak taki, aby orzechów było duuuuuużo :D i chociaż część słodkości została upieczona w piekarniku lub innym urządzeniu do wypiekania - zimno i jesiennie za oknem, trochę ciepełka od rozgrzanego piekarnika w domu nie zaszkodzi ;) Ostatecznie do tej plejady orzechowych gwiazd dołączyły również desery na zimno.

Składniki na 2 i 1/2 blachy ciastek:
  • 1 kostka masła (200g) - musi być miękkie, czyli wyjąć wcześniej z lodówki i zostawić na ok. 30 min. w temp. pokojowej; istotne aby koniecznie użyć masła a nie margaryny czy podróbki masłowej – smak i konsystencja ciastek zależy od tego! 
  • 3/4 szkl. cukru - jeśli ktoś lubi ciastka bardziej słodkie, można użyć 1 szkl.
  • 1 mały cukier wanilinowy (16g) 
  • 1 jajko (całe) 
  • ½ łyżeczki soli 
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej 
  • 2 ½ szkl. mąki pszennej - u mnie tortowa
  • 1 szkl. dowolnych orzechów - u mnie włoskie, laskowe, nerkowca i pistacje
  • 1 tabliczka mlecznej czekolady - pokroić w kostkę
  • kamyczki czekoladowe do posypania z wierzchu - opcjonalnie

Masło utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym mikserem na gładką masę. Dodać jajko i dalej poubijać. Stopniowo dodawać resztę sypkich składników (mąka, soda, sól) i zagnieść póki się nie połączą - ciasto musi odchodzić od ścianek miski i zbijać się w plastyczną masę. 

Na końcu dorzucić pokrojoną w kostkę czekoladę oraz posiekane w drobniejsze kawałki orzechy i wgnieść je w ciasto. 

Z masy ciasteczkowej formować kulki wielkości orzecha włoskiego. Układać i rozpłaszczyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia - zachować ok. 3cm odstępy z każdej strony, gdyż ciastka się mocno „rozpłyną” w pieczeniu. Można z wierzchu posypać dodatkowo kamyczkami czekoladowymi - dla tych którym jeszcze mało tu czekoladowych smaków ;)

Piec na środkowym poziomie piekarnika w temp. 180C przez ok. 20 minut - UWAGA! Używać wyłącznie górnej grzałki! To właśnie sprawi, iż ciasteczka będą jednocześnie kruche i ciągnące się. Wyjmować z piekarnika gdy ciastka są jeszcze jasne – ściemnieją przy stygnięciu. Początkowo ciasteczka będą dość miękkie - nic to! stwardnieją po ostygnięciu :) Z blachy zdejmować ciastka na metalową kratkę i zostawić je na niej do wystudzenia i stwardnienia.

ORZECHOWE SŁODKOŚCI WYPIEKALI WSPÓLNIE:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

9 komentarzy:

  1. wyglądają bardzo zachęcająco! chętnie porwałabym jedno do kakao :) dziękuję za wspólne pieczenie

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie schrupała bym kilka ciasteczek :)Żałuję, że w tym tygodniu nie mogłam do Was dołączyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak, kubeczek mleka do tego i jest cudownie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Smakowicie wyglądają Asiu, dziękuję za kolejny weekend z pomysłami :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie ciasteczka :) Dziękuję za wspólną zabawę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Joasiu - wspaniałe ciasteczka. Orzechy i czekolada zawsze i wszędzie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Joasiu - dziękuję za wspólne orzechowe wypiekanie. :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za pozostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)

Google+ Followers

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...