Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bezglutenowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bezglutenowo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 października 2017

Bezglutenowy deser chia z brzoskwinią i kokosem

BEZ glutenu, BEZ nadmiaru kalorii - słodkość satysfakcjonująco dietetyczna!


Choć osobiście "bezglutenowcem" nie jestem, to i tak mam ogromną frajdę przy wymyślaniu bezglutenowych potraw pod gusta żywieniowe niektórych znajomków, którzy co jakiś czas wpadają do mnie w gości.

Tym razem wenę kulinarną skierowałam w kierunku deseru do towarzystwa popołudniowej kawce. Zaszalałam tu twórczo, bo wpasowałam się nie tylko w warunek: BEZ glutenu, ale udało mi się również spełnić kryterium: BEZ nadmiaru kalorii. Tak więc mimo że to słodkość, to okazała się satysfakcjonująco dietetyczna :)

A wszystko za sprawą mąki kokosowej - u mnie akurat odtłuszczona mąka kokosowa EFAVIT - którą zastąpiłam o wiele bardziej tłuste wiórki kokosowe. Ma ona bowiem dwa razy mniej tłuszczu niż typowe wiórki kokosowe, więc przy dbaniu o linię jest wyśmienita.  

Gdyby ktoś miał wątpliwości zapewniam, że mąka kokosowa nadaje się nie tylko do pieczenia. W przeciwieństwie do tradycyjnej maki zbożowej, może być jedzona na surowo, stąd świetnie sprawdza się jako aromatyczny dodatek do jogurtów, koktajli i deserów na zimno. Ma lekko słodkawy posmak, stąd nie potrzebuje do towarzystwa zbyt wielu substancji słodzących, a w porywach w ogóle daje się przy niej wykluczyć dodatkowe cukry.

Reasumując, do kawy zapodaję dzisiaj zdrowy i lekki deser o kokosowym posmaku, obfity nasionami chia i soczysty świeżą brzoskwinią. Krzyna słodyczy do filiżanki czarnego, aromatycznego trunku na podwieczorek - ideał! :)


Bezglutenowa mąka kokosowa EFAVIT jest możliwa do zakupienia w internetowym sklepie ze zdrową żywnością o wdzięcznej nazwie GUILTFREE

Składniki na 1 porcję:
  • 2 łyżki nasion chia [szałwia hiszpańska]
  • 1/3 szkl. wody kokosowej z mleka kokosowego w puszce - odsączona od śmietanki kokosowej; jeżeli akurat nie posiadamy, można zastąpić mlekiem sojowym
  • 1/3 szkl. mleka sojowego
  • 2 łyżeczki Odtłuszczonej mąki kokosowej EFAVIT
  • 1 brzoskwinia - średnia
  • 1 łyżeczka syropu z agawy - można zastąpić miodem lub syropem klonowym
  • płatki kokosowe - do ozdoby i posypania z wierzchu

wtorek, 4 lipca 2017

Kokosowo-bananowy omlet z piekarnika

Beztłuszczowo, bezglutenowo, dietetycznie! Ani grama cukru :)


Choć osobiście "bezglutenowcem" nie jestem, sporadycznie odwiedza mnie dalsza rodzina, która dietę bezglutenową zachowuje. Aby krewnych podczas wizytacji smacznie nakarmić, przechowuję w czeluściach szafek kuchennych kilka bezglutenowych produktów, które pomagają mi w tworzeniu przeznaczonych dla nich potraw.

Na stałe do mojej bezglutenowej spiżarni weszła od niedawna Odtłuszczona mąka kokosowa EFAVIT. Bardzo aromatyczna, intensywnie kokosowa, z dużą zawartością błonnika oraz białka - 11g białka na 100g mąki - idealnie sprawdza się w przeróżnych wypiekach: ciastach, gofrach, plackach, naleśnikach, chlebach, no i oczywiście omletach! 

Gdyby ktoś nie wiedział, skąd bierze się takie cudo - odpowiadam. Mąka kokosowa pozyskiwana jest z miąższu orzechów kokosa, który się suszy i odtłuszcza, a potem mieli na śnieżnobiały proszek. Naprawdę pachnie jak świeżo rozłupany kokos :) Co ciekawe, ma dwa razy mniej tłuszczu niż typowe wiórki kokosowe, więc dbający o linię powinni z nią żyć za pan brat.

W przeciwieństwie do tradycyjnej maki zbożowej, może być jedzona na surowo, więc pole jej zastosowań to nie tylko dania pieczone czy smażone, ale również jogurty, koktajle, musli i desery. Ma lekko słodkawy posmak, stąd nie potrzebuje do towarzystwa zbyt wielu substancji słodzących, a w porywach w ogóle daje się przy niej wykluczyć dodatkowe cukry.

Reasumując, mąka kokosowa świetnie nadaje się nie tylko dla "bezglutenowców", ale również dla sportowców, osób trenujących, dbających o linię, czy przestrzegających diety wysokobiałkowej.

Inną "perełką", której podczas wizytacji bezglutenowej rodziny, często używam, jest Kokosowy spray do beztłuszczowego smażenia PAM COCONUT SPRAY. 100% czystego oleju kokosowego, który nie tylko dodaje przyjemnego posmaku potrawie, ale również  pozwala na wykluczenie zbędnego nadmiaru tłuszczu. Jedno psiknięcie sprayu - 0 kcal! - zastępuje tu 1 łyżeczkę typowego oleju kokosowego, który niestety choć zdrowy, mocno kaloryczny jest. 

Ze sprayu kokosowego korzystam często i z zachwytem :) Jest wydajny, bo już 1-2 psiki natłuszczają mi całą patelnię lub blachę. Świetnie zapobiega przywieraniu, no i ten leciutko kokosowy posmaczek! Fajowy bajer :) 


Bezglutenowa mąka kokosowa EFAVIT oraz Kokosowy spray do beztłuszczowego smażenia PAM COCONUT SPRAY  są możliwe do zakupienia w internetowym sklepie ze zdrową żywnością GUILTFREE 

Składniki na omlet o średnicy 20cm:
  • 3 jajka
  • szczypta soli - przy ubijaniu piany z białek
  • 3 łyżki bezglutenowej mąki kokosowej EFAVIT
  • 1/3 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
  • 1 łyżka stołowa mleka roślinnego - do wyboru, co akurat jest pod ręką:  sojowe, ryżowe, migdałowe, kokosowe
  • Kokosowy spray do beztłuszczowego smażenia PAM COCONUT SPRAY - do spryskania formy
  • 1/2 banana - do ułożenia na wierzchu
  • domowy dżem śliwkowo-czekoladowy z karobem - do posmarowania po upieczeniu
  • płatki kokosowe - do posypania po wierzchu

piątek, 24 lutego 2017

Chleb orkiszowy z oliwkami na kapryśne choróbsko

Czyli jak pokonać wyjątkowo kulinarnie-asertywną i spożywczo-wybredną grypę


Nienawidzę chorować! W gardle gula z jeża. Nos zapchany izolacyjną watą szklaną. W uszach dzwony i szumy. Głowa ściśnięta imadłem. Zdecydowanie nic przyjemnego z takiego leżakowania z grypą do towarzystwa nie wynika!

Na dodatek aura za oknem niemalże głowę urywa sztormowym wiatrem. Nic dziwnego, że nosa mi się nie chce wystawiać z ciepłych, domowych pieleszy. Nawet gdy lodówka coraz bardziej pusta się staje...


Nie powiem, Pan Mąż - który swoją osobistą wojnę zdrowotną przegrał akurat w okresie Walentynek... Niezapomniany był to dzień faktycznie... [sarkazmem ociekam] - dzielnie wywiązuje się z codziennego, spożywczego zaopatrzenia. Ale niestety nie ma szans wygrać z moim kulinarnie asertywnym choróbskiem

Krótko mówiąc - na nic nie mam ochoty i na typowe jedzenie niemalże nie mogę patrzeć! A ze względu na pogodę sama do sklepu się nie udam, żeby zachciewajkom żywieniowym osobiście ulżyć.


Ostatnio jednak dojrzałam światełko w tym rozgrymaszonym, spożywczym tunelu i zamarzył mi się domowy chleb! Ale nie taki zwykły - ma być rarytasowy na tyle, aby zaspokoić kaprysy jedzeniowe mojej grypy. Mój wzrok padł na słój zielonych oliwek stojący samotnie w opustoszałej lodówce. Nada się! Dodatkowo pomacałam ręką w pobliskim koszu przypraw i wylosowałam m.in suszone oregano. Też się nada!

Raz dwa naprędce zamacałam ciasto chlebowe i odstawiłam do wyrośnięcia. Potem trochę niecierpliwego oczekiwania, gdy pieczywko dopiekało się w piekarniku, a ja wygrzewałam zagrypione kości pod kołdrą w pokoju obok. I oto objawił się On! Chleb orkiszowy z oliwkami i przyprawami

"Pychota!" - mruczy zaspokojone gastronomicznie choróbsko, po wciśnięciu we mnie gorącej jeszcze, pierwszej pajdy. Wyjątkowo się z nim w tej chwili zgadzam :)

Efekty mojego piekarzenia dodaję do cotygodniowej akcji Błyskawiczny Piątek. Jej podsumowanie można znaleźć na blogu - Magiczne życie Marty.


https://www.facebook.com/groups/228081887572455/?fref=ts

Składniki na 1 dużą keksówkę - o wymiarach LxWxH 30x10x7 cm:
  • 350g mąki orkiszowej razowej  - typ 2000
  • 150g mąki orkiszowej białej - typ 630 
  • 1 łyżeczka cukru  
  • 1 łyżeczka soli  
  • 25 gramów świeżych drożdży  
  • 1 i 1/2 łyżki oliwy 
  • 300ml letniej wody
  • 2 łyżeczki suszonego oregano
  • 1 łyżeczka suszonej przyprawy do sałatki greckiej - można zastąpić ziołami prowansalskimi
  • 2 garście zielonych oliwek [ok 50g] - pokroić w plasterki
  • sezam naturlany - do obsypania przed pieczeniem
  • 1 żółtko - wymieszane z 1 łyżką wody; do posmarowania przed pieczeniem

sobota, 2 kwietnia 2016

Owsianka owocowa z nasionami chia

Poświąteczny detoks w bezglutenowym i wegańskim stylu


Objedzona i zapchana pożywieniem po Świętach, ale nadal uzależniona od słodkiego smaku, z chęcią wzięłam udział w dietetycznej wersji Wypiekania na śniadanie. Lekką propozycją do wspólnego gotowania była owsianka owocowa. Oryginalny przepis pochodził z bloga Bez okruszka, gdzie można znaleźć wiele innych, ciekawych pomysłów i przepisów.

Z racji użycia zamienników zwykłego mleka - mleko sojowe - oraz cukru - syropu z agawy - danie wyszło w 100% wegańskie. Zaś wykorzystanie płatków bezglutenowych na pewno ucieszy tych, którzy muszą wyłączyć ze swojej diety gluten.

Jako prozdrowotny dodatek dorzuciłam nasiona chia, zwane też szałwią hiszpańską. Są świetnym źródłem energii - węglowodanów i białka - oraz witamin i minerałów - żelazo, wapń, magnez - a także antyoksydantów. Bogate są również w zdrowe dla serca nasycone kwasy tłuszczowe omega-3. Jak dla mnie, dużym ich plusem jest to, że nie trzeba ich rozdrabniać, mielić czy prażyć przed spożyciem, gdyż nasz organizm wchłania cenne składniki odżywcze z całych nasion. [źródło: kwartalnik "Zdrowie z wyboru"]

Ciekawy artykuł o nasionach chia można znaleźć w serwisie o tematyce medycznej Droga Do Siebie. Odsyłam zainteresowanych do konkretnego artykułu: Nasiona Chia. 


Składniki na 2 solidne porcje:
  • 1 szklanka płatków owsianych bezglutenowych
  • 2 szklanki mleka sojowego
  • 2 garście mrożonych truskawek 
  • 2 garście mrożonych borówek
  • 2 łyżki syropu z agawy - zmniejszyłam ilość z oryginalnego przepisu, bo syrop jest jak dla mnie bardzo słodki w smaku
  • 1 łyżka wody
  • 3 łyżeczki nasion chia

wtorek, 19 stycznia 2016

Wegańska Wigilia - relacja z warsztatów kulinarnych

Źródło: dajprzepis.pl
Stół wigilijny w wegańskim wydaniu!

W końcowych dniach grudnia, tuż przed samymi Świętami Bożego Narodzenia, wzięłam udział w intrygujących i pysznych warsztatach kulinarnych Wegańska Wigilia

Organizowane były one w klimatycznym i z lekka rustykalnym miejscu Centrum Kultury Dzika Historia w Warszawie, przez Dolce&Vegan, a prowadzone przez Elę Krawczykowską.

Motto jakie przyświecało warsztatom było niewątpliwie chwytliwe: Chcecie przyrządzić coś wegańskiego na stół wigilijny, ale nie macie pojęcia jak zaimponować rodzinie? My was nauczymy! 

Źródło: ervegan.com
Wszystkie zaprezentowane dania były wegańskie, bezcukrowe oraz bezglutenowe, ale ciągle pyszne i intrygujące. Oto jak obala się mity, że kuchnia wegańska jest mdła, nijaka i schematyczna!  

Na warsztatach własnoręcznie przyrządziliśmy i co najważniejsze wspólnie zjedliśmy (!):
  • korzenne boczniaki a'la śledzie
  • majonez wegański
  • kartoffelsalat z domowym majonezem, cebulą i ogórkami kiszonymi
  • smalec z białej fasoli
  • pasztet z zielonej soczewicy ze śliwką i majerankiem
  • tofurnik
  • kutia z kaszą jaglaną
  • witariańskie kuleczki piernikowe
Każdy uczestnik został obdarowany zbiorem powyższych przepisów, krok po kroku przeprowadzających przez etapy gotowania poszczególnych potraw.  

Źródło: Dolce&Vegan
Zanim przejdę do relacji z warsztatów, kilka słów o samej idei weganizmu.

Jest to nie tylko dieta, a wręcz odwrotnie, wegański sposób odżywiania jest tu jedynie częścią całej ideologi. 

Weganizm to styl życia kierujący się zasadą minimalizowania udziału w wykorzystywaniu zwierząt poprzez odpowiednie wybory związane z dietą, ubraniami, kosmetykami czy rozrywką

Weganie, podobnie jak wegetarianie, nie spożywają mięsa i innych produktów, których pozyskanie wymaga zabicia zwierzęcia. W odróżnieniu od wegetarian, uważają jednak, że jakiekolwiek czerpanie korzyści z wykorzystywania innych jest niedopuszczalne. Dlatego też, weganie nie spożywają mleka i jego przetworów oraz jajek i miodu. [źródła: weganizmteraz.pl oraz www.zostanwege.pl]

Wracając do warsztatów...

Źródło: www.otwarteklatki.pl
Przesympatyczna, prowadząca Ela, niezwykle zajmująco opowiadała o wegańskich smakach i swoich doświadczeniach z tym sposobem gotowania i stylem życia. Pozostali uczestniczy warsztatów również chętnie dzielili się swoją fascynacją wegańskimi tematami. Zetknęłam się tu z kompletnie od mojego odmiennym światopoglądem, poznałam interesujących ludzi i nauczyłam czegoś nowego :)

Potrawy jakie Ela nam zaproponowała miały ciekawy skład i stanowiły bardzo intrygujące odpowiedniki tych bardziej tradycyjnych dań mięsnych czy warzywnych.  Zafascynowały mnie zwłaszcza wegańskie zamienniki majonezu czy domowego smalcu - tak banalnie proste do przygotowania, jeśli tylko zna się na nie sposób :) 

Wiele z prezentowanych dań pozostawiło na moich kubkach smakowych permanentne wrażenie i wyjątkowo zgrabnie wpasowało się w moje smaki. Z pewnością będę do nich wracać w mojej kuchni! 

Część przepisów zdążyłam już osobiście wypróbować i zjeść w rodzinnym gronie:
Podsumowując, na pewno będę starała się wprowadzać coraz więcej dań kuchni wegańskiej do mojego menu, ale raczej jako sposób na poszerzenie horyzontów, niż kompletną zmianę światopoglądu. 

Jako wnuczka hodowcy i rolnika, przyzwyczajona jestem do korzystania z produktów odzwierzęcych w codziennym jadłospisie i od małego miałam do czynienia z tą bardziej brutalną stroną wiejskiego łańcucha pokarmowego. Jak najbardziej szanuję jednak wybory innych, a kuchnią wegańską zamierzam się dalej inspirować.

Poniżej fotorelacja z warsztatów:

piątek, 15 stycznia 2016

Piernikowe boczniaki a'la śledzie po wegańsku

Wegańsko, bezcukrowo, bezglutenowo!


Jakiś czas temu wzięłam udział w wegańskich warsztatach kulinarnych organizowanych przez Dolce&Vegan - dokładna relacja wkrótce na blogu.  Przygotowywaliśmy tam wegańskie odpowiedniki wielu tradycyjnych, polskich potraw. Nauczyłam się nie tylko, jak w prosty sposób zastąpić mięso i ryby w danym daniu, ale również jak łatwo podmienić cukier, czy gotować kompletnie bez glutenu.

Jedną z potraw, które zrobiły na mnie największe wrażenie, były "śledziki" w oleju. Na pierwszy rzut oka nie miały one nic wspólnego z daniem wegańskim. Nic bardziej mylnego! Wystarczyło śledzia zastąpić smażonym boczniakiem. Nie będę twierdzić, że smak i wygląd potrawy zupełnie ten sam, ale jednak na tyle zbliżony, że tak przygotowane boczniaki w ostateczności za śledzia mogły robić ;) 

Jak dla mnie furorę w tym daniu robiła zalewa olejowa, przyprawiona niekonwencjonalnie bo przyprawami korzennymi i piernikowymi. Pierwszy raz jadłam "śledzia" w takiej odsłonie i stwierdzam z pełnym przekonaniem, że zalewę będę powielać i wykorzystywać w przyszłości, nie tylko do "śledzia" :)



Składniki na porcje dla 4 osób:
  • 200g świeżych boczniaków
  • 1 mała cebula
  • olej roślinny - do smażenia

ZALEWA OLEJOWA:
  • 1/2 szkl. oleju rzepakowego tłoczonego na zimno
  • 1 łyżka musztardy
  • 1 łyżeczka syropy z agawy - zaopatruje się w Rossmanie w dziale ze zdrową żywnością
  • 1-2 łyżeczki octu jabłkowego - w zależności od smaku
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 liść laurowy
  • 1 goździk
  • 1 nasionko kardamonu - lub szczypta kardamonu mielonego
  • 1/2 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1/3 łyżeczki kminu rzymskiego mielonego
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
  • 1/3 łyżeczki imbiru mielonego
  • szczypta soli - do smaku

niedziela, 10 stycznia 2016

Najłatwiejszy chleb bezglutenowy

W składzie: mąka kukurydziana, ziemniaczana, z amarantusa, z tapioki i ryżowa


W aktualnej edycji Wypiekania na śniadanie mierzyliśmy się z pieczywem bezglutenowym. Nie jestem wrażliwa na gluten, stąd zwykle nie mam do czynienia z tego rodzaju produktami zbyt często. Był to więc dla mnie swoisty eksperyment z wykorzystaniem mniej typowych mąk, między innymi takich jak mąka z tapioki, czy ryżowa.

Jeszcze zanim zabrałam się za pieczenie, w momencie gdy zapoznawałam się z przepisem, pomyślałam sobie: "Jeśli ten chleb mi wyjdzie, to będzie to najłatwiejszy wypiek bezglutenowy możliwy do wykonania!". Składniki dodaje się wszystkie naraz, miesza się razem i całość odstawia do krótkiego wyrośnięcia. Nawet nie ma potrzeby robić zawczasu zaczynu drożdżowego, bo drożdże wkrusza się od razu do reszty składników.


Przepis oryginalny z bloga Smaki Alzacji, był z użyciem mixu mąki bezglutenowej. Ponieważ takowego nie posiadałam, sama sobie taki mix zrobiłam. 

Wykorzystałam w nim miedzy innymi mąkę ryżową i mąkę z tapioki firmy SKWORCU - znanej z bogatego asortymentu herbat, kaw, przypraw i innych produktów, a wszystko to prozdrowotne i ekologiczne.

Mąka ryżowa [u mnie od SKWORCU] – dość gruba, o wyraźnej teksturze. Dobrze sprawdza się do wypieków. Warto ją mieszać z inną mąką – np, ziemniaczaną, gdyż sama w sobie w bardzo niewielkim stopniu wiąże ciasto. [źródło: www.alergiapokarmowa.pl]

Mąka z tapioki [u mnie od SKWORCU] – wytwarzana z suszonego manioku. Najczęściej używana do różnego rodzaju legumin (kisiel, budyń). Bezsmakowa. W przeciwieństwie do tradycyjnej mąki nie „zabiela” potraw, więc sosy, desery i zupy zagęszczane tapioką zostaną klarowne. [źródło: www.alergiapokarmowa.pl]

Składniki na 1 keksówkę o wymiarach LxWxH 30x10x8cm: 
  • 150g mąki kukurydzianej - od razu przyznam, iż dodałam trochę zbyt dużo, bo wypiek pozostawiał w ustach lekkie odczucie ziarnistości - taka "uroda" tej mąki :) 
  • 100g mąki ziemniaczanej
  • 100g mąki ryżowej - u mnie od SKWORCU 
  • 100g mąki z tapioki - u mnie od SKWORCU 
  • 50g ziaren amarantusa - zmielić w młynku do kawy na mąkę 
  • 1 łyżka otrębów gryczanych 
  • 1 łyżka ziaren siemienia lnianego - zmielić w młynku do kawy na mąkę 
  • 1 łyżeczka soli
  • 400g wody
  • 100g oleju od suszonych pomidorów 
  • 10 suszonych pomidorów - pokroić w drobną kostkę
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku
  • 25g świeżych drożdży

czwartek, 24 grudnia 2015

Kutia wigilijna z kaszą jaglaną

Tradycyjna, wigilijna potrawa w zupełnie nowej odsłonie!


Tuż przed tegorocznymi Świętami, w sobotę 19 grudnia 2015, uczestniczyłam w warsztatach Wegańska Wigilia organizowanych przez Dolce&Vegan - dokładna relacja wkrótce na blogu. 

Z racji Świąt chciałam podzielić się szerzej przepisem na jedną z potraw, jaką wtedy przyrządzaliśmy. Niewątpliwie króluje ona na dzisiejszych, wigilijnych stołach. Chodzi mi o kutię – ale tutaj w wersji kompletnie wegańskiej oraz bez dodatku cukru i bez glutenu. Taki swoisty „rodzynek” wigilijnego stołu, w zdrowym i dietetycznym wydaniu.


Składniki na 1 małą miskę:
  • 2 szkl. ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1 szklanka makususzony, nie gotowany
  • 3-4 łyżki syropu z agawyzaopatruję się w Rossmanie w dziale ze zdrową żywnością
  • 2-3 łyżki soku z cytrynydla przełamania słodkiego smaku
  • ulubione bakalieu mnie żurawina, rodzynki, suszona śliwka

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...