Był już Pasztet drobiowy. Był jego wegetariański
odpowiednik, czyli Pasztet z cukinii i to do tego w mocno dietetycznej wersji.
Tym razem naszła mnie ochota na soczewicę w pasztecie!
Przepis zawdzięczam Ciotce, która piecze go regularnie i
niezmiennie raportuje błyskawiczne znikanie potrawy z talerza. Nawet Wujo –
zagorzały mięsożerca! – pasztet zajada ze smakiem. Zanęciła mnie więc ogromnie
do wypróbowania receptury i oto tego efekty :)
Składniki na keksówkę o wymiarach LxWxH 30x12x8cm:
SOCZEWICA:
- 2 szkl. soczewicy czerwonej
- 2 liście laurowe
- 1 łyżeczka Vegety - płaska
- ¾ szkl. wody
PASZTET:
- 3 cebule – średnie
- 3 marchewki – średnie
- 3 łodygi selera naciowego
- ¼ szkl. oleju rzepakowego - do duszenia cebuli, marchewki i selera
- 4 ząbki czosnku
- 3 łyżki koperku
- ½ szkl. płatków owsianych
- 1 łyżka papryki słodkiej
- 1 łyżeczka papryki ostrej - płaska
- 2/3 łyżki majeranku
- 1 łyżeczka pieprzu ziołowego
- ¼ łyżeczki pieprzu czarnego
- 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
- 1/3 łyżeczki Vegety
- ½ łyżeczki soli
- 3 jajka – średnie
- 2-3 łyżki słonecznika - do posypania pasztetu przed pieczeniem





