Uwielbiam domowe pasty do chleba. Pieczywko obficie wysmarowane, to mój preferowany patent na pożywne śniadanie, czy też sytą kolację. Im bardziej ekstrawaganckie i nietypowe składniki kanapkowego smarowidła, tym bardziej przeważnie mi ono smakuje.
Lubella, w ramach konkursu LubelLOVE Inspiracje – SEZON NA BOTWINKĘ, rzuciła ostatnio wyzwanie połączenia w potrawie ich nowej linii makaronów mini z sezonową botwinką. Oczywiście na pierwszą myśl zwykle wtedy przychodzi typowa zupa botwinkowa lub chłodnik z botwiną. Ja jednak postawiłam na pomysł z lekka wywrotowy, a mianowicie pastę jajeczną z dodatkiem makaronu i młodziutkiej botwinki.
W ten sposób dałam wyraz mojemu zamiłowaniu do smarowideł kanapkowych o oryginalnym składzie i nietypowej recepturze. I powiem tylko jedno. Raju, jakie to wyszło dobre!!!
Pasty starczyło mi akurat na 4 solidne kanapki, suto i szczodrze nią obłożone. Przyznaję, że wrąbałam na kolację całość sama, nie dzieląc się z Panem Mężem ani jednym gryzem tej jajeczno-makaronowo-botwinkowej pyszności :) Wypróbujcie i Wy - nie pożałujecie :)
Składniki na 4 kanapki:
- 3-4 łyżki ugotowanego makaronu Lubella Mini Kokardki [ok 30g - ważony suchy przed ugotowaniem]
- 2 jajka - ugotowane na twardo
- garść liści botwiny wraz z łodyżkami
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- 1 łyżeczka majonezu
- 2 łyżeczki jogurtu naturalnego
- sól i świeżo zmielony czarny pieprz - do smaku











