Moje zachciewajki spożywcze dostały ostatnio bardzo grymaśnych kaprysów. Odeszła mi ochota na typową czekoladę czy ciacho kakaowe. Na ciastka z orzechami nie mogę wręcz patrzeć. Keks bakaliowy wychodzi mi nosem. Cukierki omijam szerokim łukiem. Nie znaczy to jednak, że chętka na słodycze odeszła mi zupełnie. Gdzie tam! Wręcz przeciwnie! Do słodkości nadal mnie ciągnie, tylko że smak na nie zrobił mi się wyjątkowo wybredny.
Żeby zaspokoić te kulinarne grymasy organizmu, sięgnęłam po konfiturę z kiwi - zapraszam podejrzeć przepis na własnoręczne wykonanie tego smarowidła TU - jako preferowane nadzienie moich ulubionych, zawiniętych bułeczek drożdżowych. To był strzał w 10-tkę! Wnętrze z lekko kwaskowatą nutą kiwi i cytryny. Wierzch z kolei przyjemnie słodki od posypki cukrowej. Idealne połączenie, nie ściemniam :)
Składniki na 11-12 sztuk średnich drożdżówek:
ZACZYN:
- 50g masła – stopionego
- 180ml mleka [3/4 szkl.] – ciepłego
- 25g świeżych drożdży
- 1 łyżeczka mąki
- 1 łyżeczka cukru
- 400g mąki pszennej - użyłam luksusowej typ 550, polecanej do ciast drożdżowych
- 100g cukru
- 1 jajko + 1 żółtko - 1 białko zostawić do posmarowania bułeczek przed pieczeniem
- szczypta soli
- 1 mały słoiczek domowej konfitury z kiwi [ok 200ml]
- 1 garść kolorowej posypki cukrowej – do obsypania z wierzchu





