Czyli kulinarna alchemia w garnku :)
Ostatnimi czasy trafiły do mojej kulinarnej biblioteczki bardzo ciekawe książki Wydawnictwa M wydane pod wspólną dewizą: Zdrowe Zdrowie. Jedna z nich to Zdrowe zupy opracowana przez Rebeccę Katz i Mat'a Edelson i dostępna w księgarni internetowej Klubu DPD. Autorzy podpowiadają w niej jak wykorzystać sezonowe produkty i przemienić je w gar pysznego płynu, by zachować zdrowie i witalność przez cały rok.
Zupomanka, szamanka i zaklinaczka zup, zupowy mentor, mistrzyni kulinarnej alchemii w garnku - tak można z powodzeniem określić Rebeccę Katz, specjalistkę ds. żywienia i główną autorkę tego kompleksowego zbioru zupnych przepisów. Jak pisze sama o sobie: "Szczerze zakochałam się w zupach. Miłość tę mam we krwi. W dzieciństwie spędziłam wiele popołudni, siedząc z nogami zwisającymi z kuchennego blatu i patrząc z podziwem, jak moja matka i babcia siekają i mieszają, tworząc kulinarne cuda w pokrytym emalią żeliwnym garnku (...)."
W swojej książce propaguje ona trend gotowania zup dla poprawy zdrowia. Ma na celu udowodnienie tezy, że każdy może skorzystać na jedzeniu zup., a odpowiednio przygotowane zupy mają niezwykłą zdolność odżywiania i uzdrawiania ciała. "Jedzenie zup jest sposobem na włączenie w organizmie przycisku reset, by umożliwić odpoczynek narządom wewnętrznym zaangażowanym w detoksykację i dostarczyć składników odżywczych niezbędnych do skutecznego wykonywania pracy."
Książkowy dizajn
Już na pierwszy rzut oka książka zachęca wyglądem do zajrzenia do środka. Półtwarda, barwna okładka. Gruby, dobrej jakości kredowy papier poszczególnych kartek. Piękne, intensywne kolorami zdjęcia w środku. Żałuję jedynie, że nie każdy przepis jest okraszony fotką gotowego produktu. No ale wtedy książka bardziej by przypominała album, niż praktyczny przepiśnik kucharski.
Najważniejsza jest treść
Bardzo podoba mi się sposób prezentacji poszczególnych przepisów: na początek kilka słów od autorki o zaletach konkretnej zupy, potem przejrzysta lista składników, następnie szczegółowy opis przygotowania, a dodatkowo w ramkach specjalne triki kucharza warte uwagi.
Pomocny jest podział zbioru wszystkich przepisów na konkretne kategorie: odżywcze buliony, zupy kremy, tradycyjne zupy lecznicze, dodatki do zup, świeże salsy do zup.
Przed zabraniem się za kucharzenie, warto najpierw zajrzeć za pierwsze kilkanaście stron książki, gdzie można poczytać o przydatnych akcesoriach do przygotowywania zup, niezbędniku spiżarnianym oraz sposobach przechowywania gotowego dzieła naszej pracy w kuchni.
Szczególnie mnie zainteresował niezbyt długi, a jakże bogaty w przydatne rady, fragment pt. Jak zrobić dowolną zupę, który rozkłada zupy na czynniki pierwsze i ich wspólne elementy. Jak pisze autorka: "Gdy poznasz rolę, jaką każdy z elementów odgrywa w zupie, (...) wkrótce przepis stanie się jedynie wskazówką, a nie czymś, co musi być ściśle przestrzegane."
Moim subiektywnym zdaniem
Warto tę książkę dodać do swojej biblioteczki kulinarnej! Jest to bogaty zbiór ciekawych przepisów i pomysłów zaprezentowany przejrzyście, praktycznie i estetycznie. Podoba mi się zasada hołdowania sezonowości świeżych produktów wykorzystywanych do gotowania. Przepisy są niezbyt skomplikowane, ale jednocześnie potrafią zaintrygować nietypowym składnikiem, lub sposobem przygotowania dania.
Jedyny minus jaki mi się narzucił, to nastawienie na gotowanie dużych ilości. Przepisy zdecydowanie nie są przeznaczone dla singli, a raczej dla kilkuosobowej rodziny. Jednak to przecież nie problem, aby zmniejszyć ilość użytych składników o połowę, lub zamrozić nadmiar efektów naszej pracy :)
Ocena przez gotowanie
Aż mnie ręce świerzbiły, żeby jak najszybciej wypróbować zawarte w książce przepisy. W te pędy zabrałam się więc do gotowania! Na pierwszy rzut poszedł przepis ze strony 139 na zupę-krem z dyni piżmowej. Gdy za oknem pogoda w kratkę - dziś gorąco, jutro znowu deszcz i zimny wiatr - stwierdziłam, że taka pikantna zupka wyśmienicie pobudzi do pracy moją odporność w walce z kaprysami aury :)
Zupa wyszła intensywnie pomarańczowego koloru, gęsta i zawiesista, lekko słodka od marchewki i aromatyczna przyprawami. Kardamon, kolendra i kmin rzymski mocno zaakcentowały jej smak, zdecydowanie trzeba lubić te przyprawy w potrawie. A świeży imbir dodatkowo podgrzał atmosferę :) Zapraszam po przepis poniżej.





























