środa, 24 maja 2017

Czas na...kawę w KOFEINA - Festiwal Kawy Trójmiasto

źródło: Czas na kawę
Poznaję nowe, kofeinowe smaki :)

Maj to miesiąc wyjątkowo faworyzujący lokalnych, trójmiejskich kawoszy

Co roku w tym czasie w wybranych kawiarniach Gdyni, Gdańska i Sopotu, można napić się wybornej kawy w specjalnej cenie 6 PLN oraz zjeść wyselekcjonowany pod ten czarny trunek deser po koszcie 7 PLN

Na żądnych bardziej brawurowych wrażeń czeka z kolei cały zestaw kawa+deser za 10 PLN


Z Festiwalem Kawy miałam już doświadczenia w latach poprzednich. Czytelników spragnionych zaszłych relacji zapraszam tu: Święto "małej czarnej" w Trójmieście - KAWA FESTIVAL - Alternatywnie 2016 i Espresso 2015

Kawowa fiesta która odbywa się aktualnie w dniach 22-28 maja 2017 nosi nazwę: Czas na kawę... Festiwal Kawy Trójmiasto, a jej hasłem przewodnim jest wezwanie: Poznaj nowe smaki! Warto zajrzeć na fejsbukową stronę wydarzenia Czas na kawę FB, gdzie na bieżąco wrzucane są aktualizacje związane z festiwalem.

Dla typowego Iksińskiego z Trójmiasta, jest to okazja aby skosztować różnego rodzaju latte, frappe, flat white czy cappuccino. A także zwizytować interesujące, kawiarniane "perełki" na kofeinowej mapie Metropolii.

Dokładną lokalizację miejsc, które w tym roku dołączyły do wydarzenia, prezentuje poniższa mapka. Sugeruję pobawić się tu znaczkiem "+" i wybrać swój preferowany lokal do odwiedzin :)

 

W obecnym rajdzie po knajpkach, kawiarniach i restauracjach biorę udział również i ja :) Słodkości intensywnie próbuję, kosztuję, degustuję. Kawy zaś z przyjemnością siorpię, popijam i sączę :) 

Na pierwszy rzut w odwiedziny ruszyłam do kawiarni KOFEINA Gdynia Coffee House. Nie ukrywam, że jest to moim skromnym zdaniem jedna z wyróżniających się miejscówek obecnego Festiwalu Kawy.

Garść osobistych wrażeń prezentuję w fotorelacji poniżej:

___________________________ ~ ___________________________
[źródło: Kofeina]

KOFEINA Gdynia Coffee House ~ ul. Abrahama 41; Gdynia

Miejsce stosunkowo nowe na kawiarnianej mapie Trójmiasta (nie minął im nawet jeszcze roczek). Pierwszy raz bierze udział w Festiwalu Kawy.  

W ofercie oprócz kaw, herbat, domowych lemoniad, wina oraz piwa, dostępne są też śniadania, lunche, przekąski, ale przede wszystkim domowe wypieki i desery [źródło: Kofeina].

Jako kawiarnia funkcjonuje w segmencie tzw. "speciality coffee" - półce kaw, które charakteryzują się najwyższą jakością ziaren, autorskimi mieszankami, świeżością oraz specjalnymi technikami wypalania [źródło: Kulinarna Gdynia].

Lokalizacja kawiarni jest bardzo atrakcyjna - w samym centrum Gdyni, nieopodal Centrum Handlowego Batory, rzut beretem od przystanków komunikacji miejskiej, za zakrętem słynnej Ulicy Świętojańskiej, w pobliżu Multikina oraz Teatru Muzycznego, po drodze na Plażę Miejską, uffff...
 Obsługa już od wejścia jest przyjemnie kompetentna i pomocna oraz chętna do słownych interakcji z klientem :)

Wnętrze prezentuje się ciepło, przyjaźnie i klimatycznie. Zarówno zatwardziały "kanapowiec", jak i amator komfortowych foteli, czy też entuzjasta karkołomnych dla pleców krzeseł, znajdzie tu siedzisko dla siebie!
Dla gości kawiarnianych dostępne są dwie kondygnacje budynku oraz niewielki "ogródek letni" na zewnątrz - amatorzy nadmorskiego słoneczka znajdą go tu po południu krocie przy drewnianych stolikach i krzesłach :) W pobliżu dostępne jest także wygodne stanowisko dla rowerów.
Piętro kawiarni czaruje przytulnością i domową atmosferą. Oko przyciąga interesująca fotografika. Na jednej ze ścian wyświetlane są filmy z projektora, można też sięgnąć po książkę z półki czy pograć w nieśmiertelne "planszówki" oraz poukładać puzzle. Przestrzeń bardzo przyjazna rodzinom z dziećmi wszelakiego wieku. Niepowtarzalnego charakteru dodaje wnętrzu kominek, przy którym miło popija się kawę - nie zmieścił się mi niestety w kadrze ;)
Menu codzienne oferuje szeroki wachlarz kawowych rozmaitości - jak widać na, praktycznie sporządzonej i na ścianie umieszczonej, ściądze kawosza :)
W ramach menu festiwalowego skosztować można było aromatycznej flat white z ekspresu ciśnieniowego. Rysowania mlekiem po kawie (czyli "free pour") też doświadczyłam - miałam dużą frajdę z podglądania tej sztuki baristycznej :) Generalnie całkiem przyjemne doznania wyniosłam z sączenia tutejszego trunku - co tu dużo gadać, po prostu dobra kawa i już!
Gdy decyzja przyszła na wybór deseru do kawy - selekcja była przeapetyczna i różnorodna! Klient mógł skosztować dowolnego ciasta dostępnego w powszednim menu lokalu - sernika, tarty, muffinek itp. Co prawda porcja prezentowała się mniej okazale niż na co dzień, ale to całkiem zrozumiałe przy festiwalowej, promocyjnej cenie zestawu za PLN 10 (kawa+ciastko) - w końcu kawiarnia na przysłowiowe "zero" też wyjść musi...
Jak zapewniała obsługa, niekwestionowanym atutem KOFEINY (oprócz kawy oczywiście!) są swojskie ciasta, przygotowywane wyłącznie na potrzeby lokalu, w zaciszu przydomowej kuchni. Catering niech się schowa!
Trudno było zdecydować się na konkretną słodkość, skoro na widok każdej z nich ślinka napływała do ust :)
W końcu mój wybór padł na tartę oreo z borówkami. Spód ciasteczkowy idealnie komponował się z tu z kremowym od mascarpone wnętrzem, najeżonym kawałkami ciastek oraz słodko-kwaśnym dodatkiem borówek z wierzchu. Całość uwieńczona zielonymi listkami szałwii. Smak boski! :) Serio, nie ściemniam - dawno tak dobrego ciacha nie jadłam!
Jeszcze słów kilka o "ceramice", na której serwowano słodkości. Choć "ceramika" to zbyt szumnie powiedziane... Była to po prostu niezbyt gruba deseczka, na której na szarym kawałku papieru wyłożono ciasto wraz z serwetką i sztućcem. Genialne! Zero konieczności zmywania i na dodatek ciekawy gadżet współgrający z wystrojem wnętrza. Osobiście lubię takie "perełki", którymi lokal potrafi zaskoczyć i zauroczyć klienta :)
Jak sami o sobie piszą: KOFEINA to dwa piętra dobrej kawy i szczęśliwych ludzi. Przedstawiamy alternatywne sposoby parzenia oraz zdumiewające latte art. [źródło: Facebook] Nie są to bynajmniej przechwałki na wyrost. Spędziłam tu naprawdę miło czas, przy dobrej kawie i smacznej słodkości. Nie omieszkam tu powrócić wkrótce jako powszedni, pełnopłatny klient :)
___________________________ ~ ___________________________

8 komentarzy:

  1. Ależ mi smaku narobiłaś. Bardzo fajna akcja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna edycja ma być podobno na jesieni - może wtedy zawitasz do 3Miasta? :)

      Usuń
  2. Nie wyobrażam sobie dnia bez filiżanki kawy. Jak tam będzie pięknie pachniało podczas festiwalu, już czuję ten zapach -:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachy i smaki faktycznie są obłędne :)

      Usuń
  3. Wspaniałą ucztę masz podczas tego festiwalu,zazdroszczę 👍 szkoda że mam całą Polskę do przejechania 😨

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też żałuję, że nie ma cię Kochana w pobliżu - zabrałabym Cię na pyszną kawkę z ciachem w niejedno miejsce :)

      Usuń
  4. Tym razem byłaby walka z samym sobą sernik chałwowy czy tarta Oreo <3 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym tym dylematom od ręki ucięła głowę i zdecydowała się na... oczywiście obydwa! :D

      Usuń

Z góry dziękuje za pozostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)

Google+ Followers

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...