niedziela, 18 listopada 2018

Kofeinowa SŁONA WODA

Z autorską kawą "Słona Woda" w roli głównej


Kofeinowej turystyki po Trójmieście ciąg dalszy! Choć niestety ze smutkiem muszę się pogodzić z faktem, że aktualna IV edycja Festiwalu Czas na Kawę 10-18 listopada 2018r już się kończy. Kolejna odsłona tego wydarzenia dopiero wiosną nowego roku.

Z ogromnym rozrzewnieniem moje kubki smakowe wspominają poprzednie edycje. Inicjatywa ta pozwoliła mi bowiem na wytropienie na mapie Gdyni, Sopotu i Gdańska wielu nietuzinkowych kawiarnianych punktów, do których z przyjemnością wracam w ciągu roku, już nie tylko na kawę. 

[źródło: Czas na Kawę]
Do tej pory odwiedziłam w ramach tego wydarzenia takie kawiarnie i restauracje jak:
Jeśli szukacie ciekawych miejscówek na kofeinowy podwieczorek ze znajomymi, zapraszam do podejrzenia powyższych sprawozdań z wizyt.

A tymczasem zapraszam poniżej na ostatnią już recenzję w ramach aktualnego Festiwalu Czas na Kawę. Tydzień celebrowania "małej czarnej" zakończyłam z przytupem, gdyż wybrałam się do eleganckiej, choć uroczo kameralnej RESTAURACJI SŁONA WODA w Sopocie. 

[źródło: Czas na Kawę]

_______________~_______________

RESTAURACJA SŁONA WODA ~ ul.Jana Kilińskiego 11A, Sopot ~ 

Nowoczesny budynek Villi Testa, położony zaledwie kilkadziesiąt metrów od sopockiej plaży, mieści zarówno luksusowy Hotel Testa, jak i lobby bar, bibliotekę, strefę SPA&Wellness oraz RESTAURACJĘ SŁONA WODA.

Restauracja serwuje dania kuchni polskiej, a swoje menu komponuje w większości z produktów lokalnych. Jak sami o sobie piszą: "Stawiamy na prawdziwe jedzenie" gdyż "jesteśmy tym, co jemy. Serwowane u nas śniadania są wartościowe i pożywne, zachwycają bogactwem kolorów i form. Nasz pomysł na lekki lunch czy wieczór na kolację z przyjaciółmi to menu, w którym przeważają świeże warzywa, ryby i mięsa..." [źródło: hoteltesta.pl]

_______________~_______________

Jest to restauracja przyhotelowa, zlokalizowana w zacisznej i spokojnej części Dolnego Sopotu, w bezpośrednim sąsiedztwie morza i zaledwie 10 minut piechotą od Sopockiego Monciaka. 55 kroków - tyle dokładnie dzieli próg hotelowy od piaszczystej plaży sopockiego uzdrowiska! Obiekt miał oficjalne otwarcie całkiem niedawno bo w czerwcu 2018r.

Budynek w którym się mieści RESTAURACJA SŁONA WODA charakteryzuje się nowoczesną, prostą i schludną architekturą - ogromnie żałuję iż nie udało mi się uchwycić na zdjęciach uroku okolicy w pełnym świetle dnia, miejsce to jednak odwiedzałam wczesnym wieczorem.

Nowoczesny i elegancki wystrój wyeksponowany został poprzez spokojną i odprężającą kolorystykę. Na gości czekają zarówno wygodne fotele jak i miękkie, przyścienne kanapy. Choć restauracja jest nieduża, to aranżacja wnętrza jest na tyle przemyślana, że na brak miejsca podczas posiłku nie można narzekać.
Do restauracji zawitałam na ofertę #wDuecie - czyli 2xkawa + 2xciastko - wraz z duszą i sercem całego festiwalu w postaci jego organizatorki ;) Z niezmąconą przyjemnością przyuważyłyśmy, iż oferta festiwalowa była klarownie wyeksponowana w postaci standów na każdym stoliku - gościom łatwo było wydarzeniem się zainteresować i z promocji festiwalowej skorzystać.

Na menu festiwalowe składały się: tarta dyniowo-orzechowa oraz do wyboru autorska kawa "Słona Woda", lub rozgrzewająca herbata zimowa.

Przyznaję, że tarta dyniowo-orzechowa spełniła moje najśmielsze oczekiwania! Z doświadczenia i własnych eksperymentów kulinarnych wiem, iż dynia jest niekoniecznie wdzięcznym warzywem przy pieczeniu słodkości. Musi być w odpowiedniej oprawie zapodana i stosownie zaakcentowana, aby całość nie wyszła mdła i mało wyrazista. Tutaj dynia została podkreślona dodatkiem kwaskowatej pomarańczy oraz orzechów i całość idealnie się razem komponowała.

Każdy kęs miękkiego i wilgotnego ciasta to była sama przyjemność dla podniebienia :)

Autorska kawa "Słona Woda" składała się z syropu słony karmel, 40ml espresso, solidnej porcji mleka, grubej warstwy mlecznej pianki oraz kruszonych orzeszków ziemnych prażonych w karmelu zwieńczających całość z wierzchu. Powiem jedno - petarda! :D Jestem zagorzałą amatorką słodkich kaw typu "fru fru" i im więcej smacznych dodatków ma tenże trunek, tym bardziej jestem wniebowzięta ;)


Aby przepłukać kubki smakowe po uprzednich ekscesach kofeinowych, warto było sięgnąć po alternatywną propozycję zimowej herbaty rozgrzewającej z pigwą. Szklanica herbacianej mikstury doprawiona była słodkim miodem oraz duuużą ilością plastrów cytryny oraz kawałkami prozdrowotnej pigwy. Napitek idealnie wpasował się w panującą aurę, bo tegoż wieczoru jesień mocno schładzała poliki ;)

Czas na podsumowanie. W RESTAURACJI SŁONA WODA  spędziłam kameralny i uroczy wieczór, przy świetnej kawie i pysznym cieście oraz w doborowym towarzystwie. Można się tu było przyjemnie zrelaksować z dala od zgiełku turystycznej części Sopotu. Zyczę sobie więcej tak udanych wizyt podczas kolejnych edycji Festiwalu Czas na Kawę i nie tylko :) Nie omieszkam powrócić  wkrótce do tego miejsca o porze dnia bardziej słonecznej, by dodatkowo popodziwiać okolicę i spacer plażą sobie urządzić. Miejscówkę zdecydowanie polecam!

_______________~_______________

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło, że wpadłeś. Proszę, zostaw po sobie ślad... Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)

Google+ Followers

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...