piątek, 16 listopada 2018

Kawa jak z BAIKA

Bajeczny czar kawy i baśniowy smak ciasta tylko w kawiarni BAIKA


Fascynuje mnie polowanie na przeróżne gastronomiczne "perełki", nietuzinkowe miejsca zachwycające smakowitą ofertą i atmosferą. Ekscytuje mnie ten przepyszny pościg za nowymi smakami i ciekawymi aromatami. Cieszy mnie odkrywanie zarówno nowo-otwartych lokali, jak i powroty do kafejek i knajpek z wieloletnią już tradycją. Mam ogromną wręcz frajdę, gdy po wejściu do niepozornie prezentującej się "dziupli w ścianie", wita mnie w środku uroczo kameralne wnętrze. Radocha mnie ogarnia, gdy po drodze ku realizacji 1001 sprawunków, nagle kusi mnie do zboczenia z drogi urzekający zapach z pobliskiej kawiarni. 

Regularnie daję wyraz tej mojej turystyczno-kulinarnej pasji w ramach odbywającego się cyklicznie w Trójmieście Festiwalu Czas na Kawę. Sporo urzekających miejsc z tej okazji odwiedziłam, obłędną kawą się opiłam i pysznym ciachem obżarłam. Na same wspomnienia oblizuję się z wrażenia :)

Niesamowity to jest festiwal! Łączy zarówno "świeżaki kofeinowe", jak i zatwardziałych kawoszy. Daje możliwość popróbowania różnych sposobów przygotowywania tego szlachetnego trunku oraz posmakować towarzyszących mu rozmaitych ciast i deserów. Biorące w nim udział kawiarnie prześcigają się w wabieniu klientów aromatycznymi napojami i kuszącymi słodkościami. Jest to idealny czas na przyjrzenie się kofeinowej ofercie Trójmiasta i wybrania swojej ulubionej, ukochanej, nieprzeciętnej kafejki, do której będzie się wracało potem na co dzień. A jeśli takich miejsc odnajdzie się w ten sposób nawet i kilkanaście - jeszcze lepiej! :)


Aktualnie w dniach 10-18 listopada 2018r, już IV z kolei odsłona tego przepysznego festiwalu ma miejsce. Ponownie włączyłam więc mój tryb kofeinowego obieżyświata i wyśmienitą kawą i pyszną słodkością od nowa zaczęłam się raczyć. 

Jednak mimo wszystko chciałam jeszcze wrócić wspomnieniami do minionej, III edycji tego wydarzenia, która miała miejsce wiosną 14-22 kwietnia 2018. Nietuzinkowe, kofeinowe miejsca wtedy odwiedziłam i recenzjami na blogu się z nich dzieliłam, jak chociażby:

Miejscówka która mnie wtedy wyjątkowo urzekła, a o której nie miałam okazji jeszcze napisać, to kawiarnia BAIKA z Gdańska. Poniżej zapraszam  na fotoreportaż z wizyty w ramach minionego festiwalu (14-22 kwietnia 2018r). Może zachęci ona kogoś do odwiedzenia kawiarni podczas aktualnego wydarzenia Czas na Kawę vol.4. Uwierzcie mi - warto!

_______________~_______________

Kawiarnia BAIKA ~ ul.Obrońców Wybrzeża 1, Gdańsk-Przymorze ~

Kawiarnia zachęca do odpoczynku i zatrzymania czasu na chwilę. Jak sami sobie piszą, "Zawsze mamy dla Ciebie aromatyczną kawę w wielu odsłonach - od mocnego espresso przez niebiańskie capuccino, po smakowe latte. Kruche tarty, puszyste szarlotki i serniki z niecierpliwością czekają na swoich właścicieli. W chłodny wieczór rozgrzeje Cię jedna z autorskich herbat, a latem ochłodzi owocowy koktajl lub deser lodowy - przepysznie smakujący w zewnętrznym ogródku." [źródło: www.trojmiasto.pl]


BAIKA zlokalizowana jest we wnętrzu Galerii Przymorze, wzdłuż ściany szklanej rotundy. Tuż obok biegnie jedna z większych arterii drogowych dzielnicy Przymorza - ul. Obrońców Wybrzeża. Z ciekawostek - w pobliżu mieści się najdłuższy blok mieszkalny Europy Środkowej, tzw. "Falowiec".


Z okien kawiarni można podziwiać przylegający park. Miejsce jest bardzo przyjazne rowerzystom, gdyż park przecinają liczne ścieżki rowerowe, a szczyt Galerii obstawiony jest solidnymi stojakami na rowery. Przyjemnie jest, pośród weekendowego rajdu rowerowego, zrobić sobie przystanek w kawiarni na coś słodkiego do zjedzenia, lub orzeźwiającego do popicia.

We wnętrzu króluje fiolet i żywe, jasne barwy. Zza lady wita klientów bogata oferta słodkich smakołyków i pysznych trunków - przejrzyście i poręcznie wypisana na farbie tablicowej i ścianach kafejki.

Gości kawiarnianych witają liczne fotele i stoliki. Przyjemnie tu przycupnąć na chwilę odpoczynku pośród nawału zakupów i załatwiania sprawunków. Lewa strona kawiarni jest przytulnie oddzielona przeszklonymi ściankami od reszty galerii - daje to poczucie kameralności i intymności pośród rwetesu i rejwachu centrum handlowego - ach, wreszcie chwila względnej ciszy ;) Niezupełnie może "oaza spokoju", bo przecież jesteśmy w tłumnej galerii, ale jednak udało się choć trochę odseparować i psychicznie odsapnąć ;)
Intrygującą ofertę kawiarni stanowi "fit-ścianka" - pełna zdrowych składników w postaci koktajli proteinowych, fit-ciast, czy niskokalorycznych pralinek (swoista "perełka" i duma lokalu!). Słodycze bez cukru? - tutaj to możliwe! :) Z myślą o gościach aktywnie uprawiających sporty, powstało m.in. menu shejków opartych o zbilansowane składniki i odżywki proteinowe Można dzięki nim dodać sobie zastrzyku energii przed treningiem, lub zregenerować się tuż po nim. Idei tej przyświeca patronat trenera personalnego: Ewy Zapędowskiej, która (jak dowiedziałam się od właścicielki lokalu) miała swój udział w tworzeniu tego fit-menu.

Za barem sympatyczna i kompetentna ekipa. Wielce przyjemnie było składać zamówienie u uroczo uśmiechającej się pani, która z anielską cierpliwością wyłuszczała tajniki oferowanych ciast i trunków ;) 

Choć BAIKA zachęca do zaaplikowania sobie dozy przerwy i przysiądnięcia przy stoliku, to jednak wychodzi również na przeciw tym bardziej zapędzonym klientom. Tutejsza kawa na wynos robi niekwestionowaną furorę! Podczas mojej wizyty byłam świadkiem, jak co i rusz podbiegał do lady nowy klient z nieodpartą potrzebą zabrania zamówienia ze sobą w drogę.

Niesamowity zapach kawy unosi się już od samego przekroczenia drzwi galerii. Kofeinowe menu jest w BAIKA rzeczywiście bardzo bogate - każdy znajdzie tu coś dla siebie, od szatańsko mocnego espresso, przez mleczną kawę "białą", aż po wyrafinowane latte. A gdy kofeiny akurat za dużo w krwiobiegu, można pokusić się na rozgrzewającą herbatę, lub aromatyczną czekoladę, że o koktajlach i sokach owocowych nie wspomnę.

BAIKA to nie tylko kawiarnia, ale przede wszystkim cukiernia! Oferta słodkości jest przeapetycznie bogata - tarty, serniki, szarlotka, torty. Do tego firmowe pralinki i lody. Ciężko poprzestać wyłącznie na jednej rzeczy przy składaniu zamówienia ;)

W ramach poprzedniej, wiosennej edycji festiwalu 14-22 kwietnia 2018r. skusiłam się na obłędnie prezentującą się kawę latte oraz tartę dnia - specjalność lokalu.

Tarta okazała się wprost szałowa w smaku! Warstwa jogurtu greckiego słodzonego miodem idealnie kontrastowała z puszystą pierzynką z serka mascarpone.

Do tego wszystkiego posypka z tartej, ciemnej czekolady i każdy kęs to była rozkosz dla podniebienia :)

Kończyłam jedną porcję i miałam ochotę na kolejną! Naprawdę trudno było przestać jeść ;)

Kawa latte okazała się pysznie i zarazem pięknie zaparzona - idealne wywarzenie pomiędzy warstwami espresso, gorącego mleka i mlecznej piany. Podana została, zgodnie z tradycjami tego trunku, w wysokiej szklance z długą łyżeczką

Ciekawostka! Nie wiem czy o tym wiecie, ale wbrew nazwie, latte art, czyli sztuka wykonywania rysunków i wzorów na powierzchni kawy, nie jest możliwe do wykonania na kawie latte. [źródło: Wikipedia]

Podsumowując wizytę w BAIKA, okazała się ona wielce smaczna i udana! Opiłam się tam naprawdę dobrą kawą i zjadłam wyjątkowo pyszne ciasto. Do kawiarni nie omieszkam zajrzeć również przy obecnej edycji festiwalu - zapraszam podejrzeć linki pod anonsem aktualnego wydarzenia poniżej. Jeszcze niecałe 3 dni do końca, zdążę! :)

_______________~_______________

4 komentarze:

  1. Kawy to ja nigdy nie odmówie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale to ciasto wygląda!!! Słodki obłęd- na pewno idealnie pasowało do kawusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj pasowało, pasowało :) Ciężko było na jednym kawałku poprzestać! Ostatkiem sił się dokładce oparłam ;)

      Usuń

Miło, że wpadłeś. Proszę, zostaw po sobie ślad... Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...