niedziela, 2 lipca 2017

Domowe zapiekanki z pieczarkami

W ramach dążenia do zapiekankowego ideału...


Najlepsze zapiekanki jakie w życiu jadałam, kupowałam dawno, dawno temu w niewielkiej budce z zapiekankami przy dworcu PKP w Olsztynie. Zawsze w ramach odwiedzin olsztyńskiej rodziny, czy przy przesiadce między pociągami po drodze na Piknik Mrągowski, biegłam do pobliskiej budki aby zaopatrzyć się w zapiekankowe cudo. 

Długaśne, z mnóstwem pieczarek i żółtego sera, polane solidną dozą ketchupu. Żaden inny zapiekankowy zakup nie potrafił im dorównać. Do tej pory czuję ich smak w ustach. 

Do budki wiecznie ciągnęła się nieustająca kolejka amatorów szybkiego pożywienia. Z tego powodu powrót do pociągu często odbywałam sprintem, aby zdążyć wbić się w drzwi wagonu przed odjazdem. Obecnie budka niestety już nie istnieje. Od czasu jej likwidacji, mimo szczerych chęci, nie udało mi się zakupić takiego zapiekankowego arcydzieła w żadnym innym miejscu w Polsce. Choć nie ustawałam długo w próbach. 

Nie raz próbowałam odtworzyć smak tamtejszych zapiekanek w ramach własnej kuchni. Ale albo bułka była nie taka, albo ser nie roztapiał się jak trzeba, albo ketchup miał niezadowalający smak. Najbliżej zapiekankowego ideału jest poniższa propozycja. Choć może nie do końca zgadza się z zapiekankową recepturą, jaką budka olsztyńska serwowała, to smakiem jednak jest arcydziełu bliska.

Użyłam bagietki pełnoziarnistej, bo spieka się idealnie na chrupko. Dodałam pieczarek i przypraw dla wzmocnienia smaku. Użyłam sera mozzarella, bo rewelacyjnie się rozpływa po całości. Tajemniczy składnik, na który postawiłam, aby uzyskać niepowtarzalny efekt to: prażona cebulka

Zapraszam, wypróbujcie i oceńcie sami :)


Składniki na 2 zapiekanki:
  • 1 półbagietka pełnoziarnista
  • 150g pieczarek
  • 50g sera mozzarella
  • garść prażonej cebulki
  • czosnek granulowany, sól, pieprz czarny - do smaku
  • masło - do posmarowania bułek
  • olej - do smażenia pieczarek
  • Ketchup Premium od Folwark - do smaku

Pieczarki wyszorować szczoteczką pod gorącą wodą. Osuszyć i pokroić w drobne kawałki. Podsmażyć na patelni na kapce oleju, aż dobrze odparują.

Ja użyłam pieczarek wyjętych z zamrażalnika, wcześniej jak wyżej spreparowanych i zamrożonych w porcjach. Jest to dobry sposób na skrócenie czasu przygotowywania posiłku.

Ser mozzarella zetrzeć na dużych oczkach tarki. 

Tutaj również posłużyłam się produktem zamrażalnikowym. Start ser mrożę starty na tarce i poporcjowany w małe torebki, by dłużej zachować jego świeżość.

Bagietkę przekroić ostrym nożem na pół. Posmarować lekko masłem. Wierzch posypać czosnkiem granulowanym. Na to wyłożyć pieczarki. Doprawić je do smaku sola i pieprzem. Posypać na to cebulkę prażoną. Na wierzch dodać starty ser mozzarella.



Zapiekanki przełożyć na blachę do pieczenia.

Zapiekać w rozgrzanym do 180C piekarniku - grzałka góra-dół, w 1/3 wysokości piekarnika mierząc od dołu, bez termoobiegu - ok 10-15 minut. Czas pieczenia zależy od stopnia spieczenia bułki, jaki preferujemy. Ser musi sie rozpuścić i lekko przyrumienić na brzegach

Podawać polane ulubionym ketchupem - u mnie Ketchup Premium od Folwark.

http://folwark.com.pl/

12 komentarzy:

  1. Bardzo lubię takie domowe zapiekanki :) Pamiętam z dzieciństwa kupowane w budce przy dworcu, ale te domowe są o niebo lepsze :) Pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy domowych wiadomo co dodajesz do środka :) Aktualnie tylko domowe jadam, bo budkę z ukochanymi zapiekankami już mi daaaawno temu zlikwidowali ;)

      Usuń
  2. Nigdy co prawda nie byłyśmy wielkimi fankami zapiekanek ale taką domową to byśmy chętnie zjadły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pociąg (z przesiadką w Olsztynie, heh) do zapiekanek wyniosłam z dzieciństwa i nie wyobrażam sobie bez nich kulinarnej egzystencji ;)

      Usuń
  3. Takie domowe zapiekanki są najlepsze - aż naszła mnie na takie ochota :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że posmakowały :D Zajrzę, zajrzę :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Heh, ja niedawno robiłam, a już zjadłabym kolejną powtórkę :P

      Usuń
  5. Taka domowa musi być pyszna, ogarnęła mnie nostalgia bo to był często mój posiłek jako studentki:-) przypomniały mi się dobre czasy..i dobre zapiekanki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zupełnie tak jaka ja :) Zapiekanki to był mój standard obiadowy na studiach :P

      Usuń
  6. A z tym mrożeniem to niezłe triki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, dzięki :) Ja mrożę wszystko co można, gdy mam akurat przesyt składników w lodówce :P Mrożony, już starty ser żółty to u nie standard, nie mówiąc już o wcześniej spreparowanych i podsmażonych pieczarkach :D

      Usuń

Z góry dziękuje za pozostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)

Google+ Followers

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...