sobota, 2 stycznia 2016

Pstrąg łososiowy smażony na wodzie

Ryby smażenie na wodzie. Czy w ogóle jest wykonalne? Jasne że tak!
 

Po świątecznym obżarstwie i sylwestrowych ekscesach wysokoprocentowych, niejednego pewnie sumienie kaloryczne mocno gryzie. Mnie wyjątkowo ciśnie ono w okolicach żołądka... 

Czas więc zagryźć zęby, zacisnąć pasa, powściągnąć wyskoki pokarmowe i wrócić na, pełną kulinarnych znojów oraz trudów, drogę dietetycznego odżywiania. Albowiem waga prawdę zawsze powie. Ostatnio przemawia ona do mnie wyjątkowo głośno i dosadnie... 

Smażenia na wodzie nauczyła mnie moja dietetyczka. Wcześniej nie pomyślałabym, iż w tak prosty sposób, niesamowicie szybko, zdrowo i kompletnie bez użycia tłuszczu, można przygotować smaczną rybę. 

Kiedyś przygotowywałam już w podobny sposób łososia razem z Okrasą, przy okazji jego wizyty w Gdańsku: Łosoś na wodzie a'la Okrasa. Tym razem przyszła kolej na przepiękny filecik z pstrąga.

Składniki na 2 porcje:
  • 1 filet z pstrąga łososiowego [ok.350-400g] - wraz ze skórą
  • kilka plastrów i sok z 1/3 cytryny
  • koperek - świeży lub mrożony
  • sól, pieprz cytrynowy, przyprawa do ryb - do smaku

Filet dokładnie umyć, osuszyć, przekroić na pół, ułożyć na talerzu skórą do dołu - skórę zostawić, sprawdzić ewentualnie czy jest dokładnie oczyszczona z łusek. 

Wklepać od góry w rybę sól, pieprz i przyprawę do ryby. Posypać koperkiem. Skropić sokiem z 1/3 cytryny i przykryć kilkoma plastrami cytryny. Tak zamarynowany filet z pstrąga łososiowego odstawić na 1 godzinę do lodówki, dla "przegryzienia się" smaków.

Na patelnię wlać wodę na głębokość ok 0,5cm i ją zagotować. 

Włożyć zamarynowane kawałki fileta skórą do dołu - całość ma być lekko zanurzona w wodzie

Smażyć na średnim ogniu ok 10 minut pod przykryciem - nie trzeba przewracać ryby na drugą stronę, ugotuje się ona od gorącej, parującej podczas smażenia wody.

Zdjąć z patelni i ułożyć na talerzach. Od razu konsumować. Podawać przykładowo z kaszą pęczak i warzywami blanszowanymi


Ryba przygotowywana w ten sposób jest wilgotna, delikatna, niemalże się sama rozpada przy dotknięciu widelca. A co najważniejsze jest lekka dla żołądka, bez konieczności wykorzystywania tłuszczu podczas smażenia. 

Niskokaloryczna propozycja obiadowa, wyśmienita dla zmęczonego bożonarodzeniowym świętowaniem organizmu :)

 
 
 

12 komentarzy:

  1. Mniam pyszności Asiu, ja bardzo lubię takie dania. Zdrowe, pyszne i lekkie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana! :) Uwielbiam takie pichcenie, gdy żołądek ciężki po minionych ekscesach kulinarnych ;)

      Usuń
  2. Ja się z wagą pogniewałam i jeszcze z dwa dni mam zamiar się do niej nie odzywać ;) Świetny sposób z tym smażeniem na wodzie, ja kiedyś smażyłam ziemniaki na mleku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ziemniaki na mleku jak dotąd jeszcze sie nie odważyłam, ale kto wie, może zaszaleję? :P Niewdzięczna ta waga, co zawsze prawdę powie, no nie? :( Nie mogłaby litościwie pokłamać???

      Usuń
  3. To jest duszenie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co ty powiesz??? Nigdy bym się nie domyśliła... A to był sarkazm !

      Usuń
  4. Kurcze, ta rybka taka w moim stylu. Aż ślinka cieknie :D

    www.dziurawykociol.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Pstrąg obłędnie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się zarumieniłam od tych komplementów :D Dzięki po stokroć! :)

      Usuń

Z góry dziękuje za pozostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)

Google+ Followers

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...