czwartek, 16 listopada 2017

Kawa, ciasto i wino w WINESTONE nie tylko podczas Festiwalu Kawy

"Czas na kawę i nie tylko..."


W Trójmieście ponownie zawitał niezwykle kuszący czarnym trunkiem Festiwal Kawy, pod działającym na wyobraźnię wezwaniem: "Czas na kawę i nie tylko..." 

Każdej edycji festiwalu przyświeca indywidualne hasło przewodnie. Tym razem brzmi ono: „Rozgrzej się smakiem”! Ma ono zachęcić restauratorów i baristów do przygotowania napojów rozgrzewających: kaw, herbat i czekolad - idealnych na poprawę nastroju podczas jesiennych deszczów, wichur i pluchy.

W dniach 11-19 listopada 2017r. w wybranych kawiarniach, barach, restauracjach i cukierniach Gdyni, Gdańska i Sopotu można napić się wybornej kawy w specjalnej cenie 6 PLN oraz zjeść festiwalowy deser po koszcie 7 PLN. Na żądnych bardziej brawurowych wrażeń czeka cały zestaw słodkiego kawosza, czyli kawa+deser za 10 PLN.

Lista uczestników tego kawowego wydarzenia jest bogata! 30 lokali zdecydowało się oszołomić klientów swoją unikalną, festiwalową ofertą i konkurować o tytuł najsympatyczniejszej kawiarni.




W rajdzie zapaleńców-kawoszy po kawiarnianych "perełkach" Trójmiasta biorę udział również i ja! Słodkości intensywnie próbuję, kosztuję i degustuję. Kawy zaś z przyjemnością siorpię, popijam i sączę :) A przyjemności tych doznaję nawet całkiem oficjalnie, bo jako jeden z dedykowanych recenzentów festiwalowych.

W roli tej występowałam już podczas poprzedniej, wiosennej edycji festiwalu. Odwiedziłam wtedy m.in. takie lokale jak:

Kawiarnianą turystykę w ramach obecnego Festiwalu Kawy Trójmiasto rozpoczęłam od restauracji WINESTONE mieszczącej się w Hotelu Mercure Gdynia Centrum. Jest to już moja kolejna wizyta w tymże miejscu - analogiczny zestaw festiwalowy degustowałam tam również minioną wiosną.

Garść osobistych wrażeń i porównań z obydwu edycji Festiwalu Kawy dotyczących WINESTONE, prezentuję w fotorelacji poniżej:



___________________________ ~ ___________________________

WINESTONE w Hotelu Mercur Gdynia Centrum ~ ul.Armii Krajowej 22, Gdynia

Co to jest WINESTONE? Są to restauracje stworzone w ramach sieci hoteli MERCURE zlokalizowanych w różnych miastach Polski, jak również i na świecie. Przeznaczone są są nie tylko dla gości hotelowych, ale dla każdego kto ma ochotę na dobrą kuchnię, czy spędzenie kilku chwil na przyjemnym lunchu z przyjaciółmi lub rodziną. 

Szczycą się bogatym wyborem win z całego świata oraz niezwykłym smakiem serwowanych dań. Swoista wisienką na torcie są tutejsze kawy, parzone ze specjalnie wyselekcjonowanych ziaren i podawane w towarzystwie wyśmienitych czekoladowych pralin lub pysznych deserów.

Jesienna edycja Festiwalu Kawy - 11-19 listopad 2017r.

Najpierw trochę o lokalizacji. A jest ona nieprzeciętna! Rodowici gdynianie miejsce to kojarzą z dawnym Hotelem Orbis, który po kompletnym "liftingu" własnościowym i wizerunkowym, został przebrandowany na MERCURE GDYNIA CENTRUM z Restauracją WINESTONE jako jego swoistą "wisienką na torcie". Hotel jest położony w samym sercu miasta. Z okien można podziwiać wspaniały widok na morze, na spacer wypada udać się na pobliski Bulwar Nadmorski, a na wilków morskich czela położona nieopodal marina jachtowa.

Jak wieść kelnerska niesie, do restauracji często witają bywalcy pobliskiego Teatru Muzycznego. Buzujący wrażeniami muzycznymi goście, z chęcią kuszą się na specjalność lokalu - bagietkę okraszoną prawdziwą włoska oliwą i oliwkami. Do tego kieliszek wybornego wina - oto ideał doznań rozrywkowo-kulinarnych! :)
Liczną grupę gości restauracji stanowią też osoby powiązane ze światem filmu. Nie tylko podczas Festiwalu Filmów Fabularnych można natknąć się tu na znanych aktorów czy reżyserów. Pobudowana nieopodal Gdyńska Szkoła Filmowa praktycznie gwarantuje stały napływ tej niszowej klienteli.
Ale ale! To nie koniec wrażeń i atrakcji jakie niesie ze sobą ten punkt na mapie Gdyni. Dwa kroki od hotelu mieści się Muzeum Miasta Gdyni. Restauracja chętnie więc wita w swoich progach zmęczonych intensywnym zwiedzaniem turystów.
A dlaczego tak właściwie WINESTONE? W czeluściach przestworzy Wujka Google wyszperałam takie oto wytłumaczenie: nazwa powstała z połączenia słów: wina (WINE) i kamienia (STONE), czyli dwóch charakterystycznych elementów tej restauracji - wybornych win wybranych z całego świata oraz dań podawanych na kamiennych deskach ("les planches") lub ich bardziej poręcznych odpowiednikach: kamionkowych talerzach.

Restauracja WINESTONE mieści się tak właściwie w holu hotelowym. Jednak przemyślana aranżacja skutecznie oddziela ją od hotelowej recepcji i tworzy w ten sposób kameralny, cichy zakątek dla klientów spragnionych chwili wytchnienia od miejskiego zgiełku.
Energetyczna fuksja - to barwa charakterystyczna dla sieci hotelowej MERCURE oraz restauracji WINESTONE. Do baru restauracyjnego dzięki temu trafia się z wyjątkową łatwością ;)
Przy restauracjach WINESTONE funkcjonują dodatkowo sklepy WINESHOP, w których można zakupić wina oraz oliwy, oliwki i inne produkty z całego świata. Jak widać, jakość niekoniecznie musi być droga, bo butelkę dobrego wina można nabyć tu już w całkiem przystępnej cenie 29 PLN.
Ale niech ja może w końcu przejdę do konkretów, czyli menu festiwalowego! Skusiłam się na zestaw szczęśliwego kawosza, czyli ciacho+napój. Jak się przesłodzić, to już porządnie! :D

Zziębnięty jesienną aura organizm uraczyłam najpierw solidną dozą czekoladowego szczęścia, czyli czekoladą na gorąco z bitą śmietaną, polaną słonym karmelem i okraszoną szczyptą cynamonu. No po prostu bajka!!! :D Rozgrzało mnie migusiem :)
Za tak boski trunek będę ten lokal chwalić głośno i bez zahamowań! Co poniektóre kawiarnie czekoladą pitną często nazywają napój, konsystencją przypominający bardziej wodę o smaku czekoladowym, niż prawdziwą czekoladę na gorąco. Tutaj było wręcz przeciwnie! Czekolada okazała się naprawdę gęsta, przyjemnie zestawiona z polewą ze słonego karmelu. Efekt nie za słodki - akurat w sam raz :)
Kontynuacją tej słodkiej rozpusty było ciasto, które zaserwowano na charakterystycznym dla tego lokalu kamionkowym talerzu. Krucha tarta ze śliwkami wybitnie wpasowała się w aktualne, jesienne klimaty.
Tarcie towarzyszyła kulka lodów orzechowych oraz solidna kałuża sosu malinowego ;) Śliwka, orzech i malina - udane to moim zdaniem zestawienie!
Ciasto, pieczone na miejscu przez restauracyjnych kucharzy, jest naprawdę godne polecenia - domowy smak w eleganckim, restauracyjnym wydaniu. Jedyna wada - za szybko znikło z talerza :)
Podsumowując: z wizyty w WINESTONE okazałam się być wielce zadowolona! Miejsce klimatyczne i zaciszne. Słodkości przepyszne! Obsługa bardzo przyjemna, chętna do konwersacji i życzliwa dla klienta. Wyszłam stamtąd zadowolona z życia i pozytywnie do świata nastawiona, mimo iż tuż za drzwiami czekała mnie przeprawa z kapryśną, jesienna aurą.
Po solidnej dawce słodkości przy restauracyjnym stoliku, koniecznie wypadało udać się na spacer na pobliską plażę. Trucht to raczej był moim wykonaniu, niż stateczny krok spacerowy, z racji szalejącego wiatru znad morza. Ale przy żołądku zaspokojonym gorącą czekoladą i pysznym deserem, niestraszne mi były kaprysy pogodowe jesieni :)

___________________________ ~ ___________________________

Wiosenna edycja Festiwalu Kawy - 22-28 maj 2017r.

Do Restauracji WINESTONE zawitałam również podczas poprzedniej, wiosennej edycji Festiwalu Kawy Trójmiasto.
Zestaw festiwalowy, czyli kawa+ciacho w promocyjnej cenie 10 PLN, został tu wzbogacony o czekoladowe pralinki, zaserwowane na charakterystycznej dla tego lokalu deseczce kamiennej "les planches". No bo przecież WINESTONE (stone=kamień)!
Z listy dostępnych, kawowych napojów wybrałam cappuccino. Smaczna to była dawka kawowego szczęścia! :)

Jako słodki specjał, Szef Kuchni polecał tartę budyniową na kruchym cieście z truskawkami. Znikała migusiem w paszczach łakomych gości festiwalowych, Kuchnia ledwo nadążała kolejne blachy wypiekać ;)

Oj smaczne to było cudo! Kruchy spód, gęste nadzienie budyniowe i solidna warstwa truskawek zatopionych w galaretce. Pycha :)

Wizyta w Restauracji WINESTONE to był dobry wybór w ramach oferty festiwalowej. Nie napotkałam tu jakiejś wyjątkowej ekstrawagancji kulinarnej i niezwykłego cukierniczego zaskoczenia. Jednak słodką zawartość talerza zjadłam z wielką przyjemnością i kawę popijałam z błogością, niespiesznie delektując się jej smakiem. Z pewnością warto tu powrócić :)
___________________________ ~ ___________________________


6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Mam tę samą reakcję o poranku i nie tylko ;)

      Usuń
  2. Podoba mi się to wydarzenie na Pomorzu 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mnie też! :D Jesienną porą pysznie jest się rozgrzewającą kawusią uraczyć i nowe, kawiarniane miejsca poznać :)

      Usuń
  3. Aż żal że na tego typu eventy kulinarne nie mogę się doczekać we Wrocławiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma wyjścia! Wsiadać w te pędy w pociąg i do Trójmiasta jazda! :D Jak nie zdążysz na obecną, jesienną edycję, zapraszam wiosną - festiwal CZAS NA KAWĘ będzie miał wtedy powtórkę :)

      Usuń

Z góry dziękuje za pozostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)

Google+ Followers

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...