środa, 26 sierpnia 2015

ALEJA 40 - pierwsze urodziny - 1 sierpnia 2015

Okres niemowlęcy już za pasem :)


Aleja 40 --- Aleja Piłsudskiego 40, Gdynia --- [więcej info TU]

Pierwszych urodzin Alei 40 wypatrywałam z wielką niecierpliwością.

Wstępny rekonesans tego miejsca zrobiłam już w drugim miesiącu jego otwarcia, podczas zeszłorocznego Weekendu Kulinarnego w Gdyni w dniach 26-28 września 2014 - fotoreportaż z odwiedzin TU.

Zachwycona wówczas doznaniami smakowymi, szykowałam kubki smakowe na kolejną orgię kulinarną i specjalne, urodzinowe menu :)


Kilka słów o samym lokalu. Restauracja ta leży na Szlaku Kulinarnym Centrum Gdyni. Inicjatywa ta, to w dużym skrócie: "pomysł promujący zwiedzanie miasta w bliskiej relacji z dobrą kuchnią"

Jak sami o sobie piszą: "Lokale na szlaku to przede wszystkim restauracje o Gdyńskim rodowodzie, podobnie jak sama Gdynia zrodzone z "morza i marzeń". Dla właścicieli stanowią prawdziwą pasję i miłość, wyrażoną jakością i pomysłowością propozycji kulinarnej oraz oryginalnym wystrojem" [źródło: http://www.kulinarnagdynia.pl]

Kameralne położenie z dala od zgiełku i tłoku głównej "jadłodalni" Gdyni - czyli ulicy Świętojańskiej - ale nadal w ścisłym Centrum miasta, zapewnia w Alei 40 spokojny i zrelaksowany posiłek. 

A po jedzeniu, tylko kilka kroków jest do promenady nadmorskiej i urokliwego spaceru brzegiem morza. Po drugiej stronie ulicy z kolei praktyczna ścieżka rowerowa, którą można dotrzeć do głównej arterii komunikacyjnej miasta.

Ale przejdźmy do konkretów i fotoreportażu z dnia urodzin Alei 40 poniżej.

1-sze urodziny Alei 40
Przed lokalem liczne parasolki - dla spragnionych cienia i konsumpcji na świeżym powietrzu. Mnie osobiście do zatrzymania się tutaj na obiad przekonują solidne stojaki rowerowe, do których można przytwierdzić rower bez obaw, iż "dostanie nóżek" wraz z zabezpieczeniem...
Obsługa miła, kompetentna i czujna - puste talerze po poprzednich gościach błyskawicznie znikały ze stolika, nie trzeba było też niepotrzebnie długo czekać na złożenie zamówienia
Wystrój wnętrza prosty, ascetyczny, nowoczesny, nie przytłacza doznań smakowych podczas jedzenia - to lubię!
W menu standardowym można znaleźć zdrowe propozycje zarówno na śniadanie jak i na obiad, w bardzo ciekawych i intrygujących aranżacjach
W ramach promocyjnego, urodzinowego menu, serwowano zarówno dania główne, jak i coś na osłodę oraz trunki rozluźniające :)
Ekscesy kulinarne rozpoczęłam od kaszotto-pęczotto z kaszy pęczak, z piersią z kurczaka, jarmużem, boczniakiem, czerwona cebula i czosnkiem [cena urodzinowa=PLN 15]
Trochę zdrowia na talerzu - ostatnio coraz częściej wraca się kulinarnie do różnego rodzaju kasz: jaglanej, jęczmiennej, gryczanej czy pęczaku. Bardzo zaciekawiła mnie kompozycja tego dania zaserwowana w Alei 40 - z jarmużem i boczniakiem w rolach głównych
Niestety potrawa nie spełniła pokładanych w niej nadziei... Kurczaka 3 smętne kawałki, jarmużu z lupą niemalże szukać, boczniaka jak na lekarstwo. Czosnku nie dało się wyczuć, sosu i okrasy żadnej. Danie mdłe, bez smaku. W degustacji wygrywała jedynie kasza - ugotowana na sypko i przyjemna w smaku. Gdybym jednak chciała zajadać się samą kaszą bez dodatków - ugotowałabym ją sobie własnoręcznie w domu...
Na osłodę spróbowałam delikatnych naleśników z serkiem mascarpone i malinowym coulis - czyli "po polskiemu" po prostu puree malinowym [cena urodzinowa=PLN 10]
Trzeba przyznać iż potrawa z nawiązką zaspokoiła moje estetyczne wrażenia. Dodatek czerwieni na talerzu w postaci truskawek i plastrów arbuza przyjemnie akcentował z wysmażonymi na jasno-brązowo naleśnikami.
Całość bardzo smaczna, poszczególne składniki wyśmienicie się razem komponowały. Jedyny mankament to śladowa ilość serka mascarpone w naleśnikach - coś kucharz chyba zbytnio przyoszczędził... Niestety znowu muszę podobnie podsumować - gdybym chciała jeść wyłącznie placki naleśnikowe, usmażyłabym je sobie sama w domu... Od wizyty w takim lokalu oczekuję jednak czegoś więcej.

Z urodzinowej wizyty w Alei 40 wyszłam z mocno kontrastowymi odczuciami. Z jednej strony - urocze, komfortowe i przyjemne miejsce z kompetentną obsługą i ciekawym menu, z drugiej - kuchnia z pewnymi niedociągnięciami. 

Niedostatki smakowe tłumaczę sobie sporą liczbą odwiedzających, chętnych do skorzystania z promocyjnego menu. Wiadomo, gdy kucharz walczy z czasem, by bez opóźnień obsłużyć wszystkich gości, mogą zdarzyć się niewypały.

Mimo wszystko, nie zniechęciłam się do kolejnych odwiedzin. Na pewno w niedalekiej przyszłości tu wrócę. Tak więc do zobaczenia wkrótce! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z góry dziękuje za pozostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)

Google+ Followers

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...