środa, 18 kwietnia 2018

Pikantna zupa z dyni z imbirem i kardamonem oraz recenzja książki "Zdrowe zupy"

Czyli kulinarna alchemia w garnku :)


Ostatnimi czasy trafiły do mojej kulinarnej biblioteczki bardzo ciekawe książki Wydawnictwa M wydane pod wspólną dewizą: Zdrowe Zdrowie. Jedna z nich to Zdrowe zupy opracowana przez Rebeccę Katz i Mat'a Edelson i dostępna w księgarni internetowej Klubu DPD. Autorzy podpowiadają w niej jak wykorzystać sezonowe produkty i przemienić je w gar pysznego płynu, by zachować zdrowie i witalność przez cały rok.

Kilka słów o głównej autorce

Zupomanka, szamanka i zaklinaczka zup, zupowy mentor, mistrzyni kulinarnej alchemii w garnku - tak można z powodzeniem określić Rebeccę Katz, specjalistkę ds. żywienia i główną autorkę tego kompleksowego zbioru zupnych przepisów. Jak pisze sama o sobie: "Szczerze zakochałam się w zupach. Miłość tę mam we krwi. W dzieciństwie spędziłam wiele popołudni, siedząc z nogami zwisającymi z kuchennego blatu i patrząc z podziwem, jak moja matka i babcia siekają i mieszają, tworząc kulinarne cuda w pokrytym emalią żeliwnym garnku (...)."

W swojej książce propaguje ona trend gotowania zup dla poprawy zdrowia. Ma na celu udowodnienie tezy, że każdy może skorzystać na jedzeniu zup., a odpowiednio przygotowane zupy mają niezwykłą zdolność odżywiania i uzdrawiania ciała. "Jedzenie zup jest sposobem na włączenie w organizmie przycisku reset, by umożliwić odpoczynek narządom wewnętrznym zaangażowanym w detoksykację i dostarczyć składników odżywczych niezbędnych do skutecznego wykonywania pracy."

Książkowy dizajn

Już na pierwszy rzut oka książka zachęca wyglądem do zajrzenia do środka. Półtwarda, barwna okładka. Gruby, dobrej jakości kredowy papier poszczególnych kartek. Piękne, intensywne kolorami zdjęcia w środku. Żałuję jedynie, że nie każdy przepis jest okraszony fotką gotowego produktu. No ale wtedy książka bardziej by przypominała album, niż praktyczny przepiśnik kucharski.

Najważniejsza jest treść

Bardzo podoba mi się sposób prezentacji poszczególnych przepisów: na początek kilka słów od autorki o zaletach konkretnej zupy, potem przejrzysta lista składników, następnie szczegółowy opis przygotowania, a dodatkowo w ramkach specjalne triki kucharza warte uwagi.

Pomocny jest podział zbioru wszystkich przepisów na konkretne kategorie: odżywcze buliony, zupy kremy, tradycyjne zupy lecznicze, dodatki do zup, świeże salsy do zup.

Przed zabraniem się za kucharzenie, warto najpierw zajrzeć za pierwsze kilkanaście stron książki, gdzie można poczytać o przydatnych akcesoriach do przygotowywania zup, niezbędniku spiżarnianym oraz sposobach przechowywania gotowego dzieła naszej pracy w kuchni.

Szczególnie mnie zainteresował niezbyt długi, a jakże bogaty w przydatne rady, fragment pt. Jak zrobić dowolną zupę, który rozkłada zupy na czynniki pierwsze i ich wspólne elementy. Jak pisze autorka: "Gdy poznasz rolę, jaką każdy z elementów odgrywa w zupie, (...) wkrótce przepis stanie się jedynie wskazówką, a nie czymś, co musi być ściśle przestrzegane."

Moim subiektywnym zdaniem

Warto tę książkę dodać do swojej biblioteczki kulinarnej! Jest to bogaty zbiór ciekawych przepisów i pomysłów zaprezentowany przejrzyście, praktycznie i estetycznie. Podoba mi się zasada hołdowania sezonowości świeżych produktów wykorzystywanych do gotowania. Przepisy są niezbyt skomplikowane, ale jednocześnie potrafią zaintrygować nietypowym składnikiem, lub sposobem przygotowania dania.

Jedyny minus jaki mi się narzucił, to nastawienie na gotowanie dużych ilości. Przepisy zdecydowanie nie są przeznaczone dla singli, a raczej dla kilkuosobowej rodziny. Jednak to przecież nie problem, aby zmniejszyć ilość użytych składników o połowę, lub zamrozić nadmiar efektów naszej pracy :)


Ocena przez gotowanie

Aż mnie ręce świerzbiły, żeby jak najszybciej wypróbować zawarte w książce przepisy. W te pędy zabrałam się więc do gotowania! Na pierwszy rzut poszedł przepis ze strony 139 na zupę-krem z dyni piżmowej. Gdy za oknem pogoda w kratkę - dziś gorąco, jutro znowu deszcz i zimny wiatr - stwierdziłam, że taka pikantna zupka wyśmienicie pobudzi do pracy moją odporność w walce z kaprysami aury :)

Zupa wyszła intensywnie pomarańczowego koloru, gęsta i zawiesista, lekko słodka od marchewki i aromatyczna przyprawami. Kardamon, kolendra i kmin rzymski mocno zaakcentowały jej smak, zdecydowanie trzeba lubić te przyprawy w potrawie. A świeży imbir dodatkowo podgrzał atmosferę :) Zapraszam po przepis poniżej.



Składniki na 6 porcji:

PIECZONE WARZYWA:
  • 4 marchewki - obrać i pokroić na centymetrowe kawałki
  • 450g dyni piżmowej - obrać, usunąć nasiona i pokroić w 2,5 centymetrową kostkę
  • 2 łyżki oliwy
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
  • 1/2 łyżeczki mielonej kolendry
  • 1/4 łyżeczki mielonego kardamonu
ZUPA WŁAŚCIWA:
  • 1,5l [6 szkl] bulionu warzywnego lub mięsnego - ja dodałam akurat rosół z dnia poprzedniego
  • 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 1 łyżeczka startego świeżego imbiru
  • 1/4 łyżeczki startej skórki pomarańczowej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2 łyżki świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego
  • 1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
Rozgrzać piekarnik do 200C. Wyłożyć dużą blachę od piekarnika papierem do pieczenia lub pergaminem.

Marchew umyć, obrać i pokroić w 1-centymetrowe kawałki. Dynię obrać, usunąć nasiona i pokroić w 2,5-centymetrową kostkę.

W dużej misce wymieszać oliwę, 1/4 łyżeczki soli, kmin rzymski, kolendrę i kardamon. Dodać marchew i dynię i wymieszać do równomiernego powleczenia przyprawami. Rozłożyć warzywa pojedynczą warstwą na przygotowanej blasze i piec 30 minut do miękkości.

Wlać do blendera kielichowego 1/3 część bulionu - ze wzgl. na dużą porcję, nie uda się całości zmiksować na raz. Dodać 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu, starty świeży imbir oraz skórkę pomarańczową i 1/3 część pieczonych warzyw. Zmiksować na gładką masę. Przelać do garnka umieszczonego na małym ogniu. Czynność powtórzyć jeszcze dwa razy.

Całość wymieszać z 1/4 łyżeczki soli, sokiem z pomarańczy oraz cytryny. Podgrzać do zagotowania. W razie potrzeby dodać jeszcze soli lub soku z owoców do smaku.

Podawać gorącą. Zupę można przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku w lodówce do 5 dni lub w zamrażarce do 3 miesięcy.



Tytuł - "Zdrowe zupy"
Tytuł oryginały - "Clean Soup. Simple, Nourishing, Recipes for Health and Vitality"
Autorzy - Rebecca Katz, Mat Edelson
Wydawnictwo M Kraków 2017
Ilość stron - 255
Cena - 34,90 zł w księgarni Klubu DPD
www.zdrowezdrowie.pl

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam zupy, więc to chyba idealna książka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie ukrywam do zup jestem trochę ostrożniej nastawiona ;) Ale zawarte w tej książce przepisy bardzo mnie kuszą, aby je wypróbować :D Już mam "plany zupne" na miesiąc z wyprzedzeniem ;)

      Usuń
  2. Z tymi przyprawami musi zupa smakować bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Joasiu Twoja zupa musi być pyszna. Piękny talerzyk :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam zupy krem. W ostatnim czasie zostały przez mnie trochę zapomniane i chyba najwyższa pora do nich wrócić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupa z dyni to jedna z moich ulubionych zup. Koniecznie musi być z przyprawami korzennymi :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za pozostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)

Google+ Followers

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...