wtorek, 13 czerwca 2017

Chili con carne

Krzepiący obiad dla krzepkiego Pana Męża :)


Ulubiony patent na obiad wg. Pana Męża: ma być treściwie, syto i zostać na zapas! Wtedy Pan Mąż szczęśliwie obżarty i Pani Żona zadowolona, że nie musi stać przy garach dnia następnego.

Wszystkie te wymogi spełnia moje popisowe chili - krzepiące mięsko, plejada warzyw i aromatyczny sos w jednym. Patelnia aż ugina się wtedy od tej sycącej dobroci. Pan Mąż już od wejścia w progi mieszkania po pracy, gromkim głosem radość oznajmia z zamiarów obiadowych kochanej Pani Żony. Łatwo mu dzień chili rozpoznać, bo zapachy roznoszą się wtedy po całej klatce. Ślinotok murowany!

A gdy solidna porcja obiadu zostanie na dzień kolejny, chili nabiera wtedy jeszcze większej mocy i szlachetności. Chyba nawet jest lepsze dnia następnego, kiedy to składniki mają czas żeby się wzajemnie przegryźć :) 


Składniki na 4-5 solidnych porcji:
PRZYPRAWY w proszku:
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka czosnku granulowanego
  • 1 łyżeczka papryki słodkiej
  • 1 łyżeczka papryki ostrej
  • 1/2 łyżeczki pieprzu czarnego
  • 1/2 łyżeczki curry
PRZYPRAWY płynne:
CHILI:
  • 500g mięsa mielonego wieprzowego
  • 2 cebule - śœrednie
  • 1 puszka fasoli czerwonej [400g] - łącznie z zalewą
  • 1 puszka pomidorów w puszce bez skórki [400g] - krojonych
  • 1/2 puszki kukurydzy
  • 1 papryka czerwona - duża
  • 1 papryka zielona - śœrednia
  • 1/2 szkl. soku pomidorowego - lub więcej, wedle uznania
  • olej - do smażenia


Posiekaną w drobną kostkę cebulę podsmażyć na oleju do zeszklenia. Dodać mięso mielone i smażyć aż zbrązowieje ok 15 minut.

Dołożyć pokrojone w większą kostkę papryki i poddusić na wolnym przez 10 minut aż zmięknie. Następnie dodać fasolę i kukurydzę oraz dołożyć preferowane przyprawy. Całoœść dusić pod przykryciem przez kolejne 10 minut. 

Na końcu dolać ketchup, sos sojowy, sos worcestershire i kilka kropel sosu tabasco do smaku - ma być pikantnie! Dusić jeszcze pod przykryciem ok 5 minut.

Podawać z makaronem śœwiderki ugotowanym al dente.


 

9 komentarzy:

  1. Robię podobnie. Bardzo aromatyczne i rzeczywiście najsmaczniejsze jest na drugi dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Gdy wszystko przez noc przejdzie aromatem przypraw i dodatków - smak jeszcze barwniejszy następnego dnia :)

      Usuń
  2. Mój też zjadł by takie danie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panowie Mężowie mają to do siebie, że chcą jeść być dużo, syto i treściwie :)

      Usuń
  3. Ja obowiązkowo robię większą ilość, aby mieć na drugi dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubimy takie obiady i zawsze robię na dwa dni, żeby nie stać codziennie w kuchni :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za pozostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)

Google+ Followers

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...