wtorek, 3 maja 2016

Zboczki - idealna przegryzka na grilla

Jestem zboczona na punkcie grillowania i dobrze mi z tym! :D


Pierwszy raz zboczków spróbowałam na parapetówie u koleżanki Magdy, wiele, oj wiele, lat temu. Z miejsca mnie zachwyciły! Szybkie do przygotowania, z nieskomplikowanych składników, rewelacyjne w smaku. 

Nie ma lepszej przekąski imprezowej! Podane na gorąco, ciągnące się żółtym serem, z wędzonym posmakiem śliwki i bajecznym wprost zapachem grillowanego, tłuściutkiego boczku - krótko mówiąc: orgia smaku

Tym razem zboczki przyrządziłam z wykorzystaniem grilla

Sprzęcioch to był zdecydowanie w wersji mini - grill-miniaturka wręcz, Mistrzem Południowoafrykanskiego Grilla Braai na pewno z jego pomocą bym nie została :P - ale na moim balkonie w mieszkaniu blokowym nie ma zbyt dużo miejsca do popisów w grillowaniu ;) 

Nic to! Przekąska i tak wyszła bajeczna, a prostota jej przyrządzenia jest niewątpliwie ogromnym atutem :)

A czemu zboczki? A bo tak dobre, że nie można się im oprzeć! ;)

  Składniki - do kupienia chociażby w Delikatesach internetowych alma24 - ilość poszcz.składników zależy od ilości końcowego produktu, który chcemy uzyskać:
  • śliwki suszone
  • ser żółty
  • migdały blanszowane - bez skórki
  • boczek wędzony - cienkie plasterki
  • wykałaczki



Instrukcja obsługi wykonania zboczków jest banalnie prosta.

Ser pokroić w grube słupki.

Każdą śliwkę nadziać blanszowanym migdałem.

Śliwkę wraz z migdałem i słupkiem sera żółtego owinąć cienkim plasterkiem boczku. Zacisnąć wykałaczką.

Ułożyć na aluminiowej tacce do grillowania. Grillować na średnio rozgrzanym żarze ok 10 minut - w ostateczności można użyć piekarnika i jego opcji grilla: górna grzałka, górny poziom piekarnika.

Podawać jako gorącą przekąskę. Choć na zimno zboczki też są rewelacyjne :)


GRILL PIKNIK Menu

12 komentarzy:

  1. Uwielbiam :-) pierwszy raz jadłam zboczki u znajomych z 7 lat temu, ale bez migdałów. Polecam każdemu bo są pyszne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj są, są :) Trudno przestać je jeść :D

      Usuń
  2. Uwielbiam połącznie boczku i śliwki, a nazwa bardzo intrygująca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwa wielce słuszna, uwierz, nie będziesz mogła przestać jeść :D

      Usuń
  3. Bardzo je lubię,u mnie w wersji bez migdałów. Dawno nie robiłam, dziękuję za przypomnienie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka prosta rzecz, a tak cieszy, prawda? :)

      Usuń
  4. Rewelacyjna przystawka : ) Miałam do czynienia z wersją na zimno, bez sera i migdałów, jedynie z dodatkiem wędzonej śliwki. Były dobre, choć podejrzewam, że podane na gorąco smakują znacznie lepiej (niestety zimny tłuszcz nie wyglądał zbyt apetycznie). Twoje, z rozpływającym się serem, są najlepszym powodem do zarzucenia diety. Na pewno przyrządzę je przy najbliższej okazji, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja przez nie też powiedziałam diecie czasowo bye bye :P Oj tam, czasami trzeba zboczyć z dietetycznej trasy :P

      Usuń
  5. Nasz Tato chyba by oszalał na punkcie takich smakołyków! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają smacznie i zachęcająco. Ja sama bardzo chętnie bym ich skosztowała :-) Często organizuje grille dla znajomych podając im smaczne potrawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę więc, że następnym razem zapodasz gościom takie oto zboczki :)

      Usuń

Z góry dziękuje za pozostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)

Google+ Followers

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...