niedziela, 24 kwietnia 2016

Wspomnień czar - Weekend za pół ceny 2015

Smakuję, kosztuję, delektuję się :)

Mija właśnie ostatni w tym roku dzień promocyjnego smakowania na Obszarze Metropolitalnym Gdańsk-Gdynia-Sopot

Kwiecień po raz kolejny przyniósł ze sobą cykliczną imprezę Rozsmakuj się w Metropolii - Weekend za pół ceny, kiedy to o 50% taniej można smacznie zjeść, pójść do teatru i na wystawę, czy choćby upiększyć się w gabinecie kosmetycznym. 

Z roku na rok impreza odnotowuje coraz większą frekwencję, coraz więcej miast się do niej przyłącza, a lista lokali i usługodawców systematycznie się poszerza. 

Jest to znakomita okazja, aby w przystępnej cenie poznać ofertę kulturalną, gastronomiczną oraz wypoczynkową niemalże całej Metropolii [źródło: www.gdansk.pl]

Ja zwykle korzystam z tej gastronomicznej części :) 

Tak jest i w tym roku. Gdy czytacie ten wpis, ja właśnie delektuję się wykwintnym obiadem, fantastycznym deserem i energetyzująca kawą w kilku nieprzeciętnych miejscach w Gdańsku

Zdam relację z tych wrażeń kulinarnych, a jakże! W międzyczasie jednak zapraszam na fotorelację z moich zeszłorocznych wojaży kulinarnych po Gdańsku.

Weekend za pół ceny w Gdańsku 18-19 kwiecień 2015 - oglądaj poniżej:


______________________~~~~~~~~~~~~~~~~~______________________


Pyra Bar - ul.Garbary 6/7, Gdańsk

W skrócie - Królestwo Ziemniaka! 

W menu wszystko co z tego warzywka można tylko wymyślić: zapiekanki, placki, kluchy, pyry, frytasy itp. itd. Porcje solidne za optymalną kasę, nie bije zbyt mocno po kieszeni.
Miejsce minimalistyczne w wystroju. Wnętrze trochę w stylu baru mlecznego - zresztą sposób składania zamówień również, bo trzeba się fatygować do baru i legitymować numerkiem stolika. Przeogromny ogródek piwny - będzie gdzie usiąść po przybyciu następnym razem rowerem.
Menu bogate i zachwycające słowem. Ten Kurczak Cukinsyn czy Kurak na lazurowym 
 brzmi dumnie! :)
Przede mną talerz zapiekankowej dobroci. Nazwa wiele mówiąca: zBoczek! Ziemniaczane talarki pod przykryciem z wędzonego boczku i czerwonej cebulki, polane kwaśną śmietaną i przyprószone mozzarellą. jednym słowem - obiadowa ambrozja!
Pan Mąż z kolei postawił na Zapiekankę BroKurową. Ziemniaczane talarki pod przykryciem z brokuł, spowite aksamitnym sosem beszamelowym z kawałkami soczystego kurczaka, przyprószone mozzarellą.
Dobroci zapiekankowej było niewątpliwie dużo - solidna pół-kilogramowa porcja! Największy żarłok by się najadł, a i smak niczego sobie. Zboczkowa mnie po prostu zachwyciła, rozkoszowałam się każdym kęsem. BroKurowa - gdy poodprowadzałam kęsy z talerza Pana Męża - trochę mniej do mnie przemówiła, bo czułam w niej więcej rosołu, niz beszamelu. Ale każdy ma najwyraźniej inny smak, bo małżonek był całkiem zadowolony.
 
Ani się nie obejrzeliśmy, a po zapiekankach zostały tylko puste talerze. Nie ukrywam, miałam ogromna ochotę wylizać swój do czysta ;) Było naprawdę przesmacznie! Cena promocyjna 8,50 PLN - ale standardowe 17 PLN też z pełnym przekonaniem bym tu wyłożyła. Optymalny pieniądz za dużą porcję i smaczną zawartość michy. Jedyny mankament to obsługa dość niemrawa i długi czas oczekiwania na jedzenie. Choć to Weekend za pół ceny był... rozumiem specyfikę pory obiadowej w lokalu przy takiej imprezie.

______________________~~~~~~~~~~~~~~~~~______________________


Miejsce z duszą! Dobra herbata czy piwo, z prelekcją podróżniczą w tle. A dla spragnionych dodatkowych wrażeń - gry planszowe jako urozmaicenie pobytu :)
Jak sami o sobie piszą: "Wystrój Południka 18 utrzymany jest w klimacie podróżniczym - począwszy od wyjątkowych, własnoręcznie zdobionych stolików, aż po kontynenty na ścianach. Dopełniają go akcenty z różnych regionów świata (np. marokańskie lampy, kirgiskie nakrycia głowy czy peruwiańskie figurki). Ponadto wyjątkowości nadaje Poduszkownia, gdzie można skosztować specjałów z naszego menu siedząc na miękkich poduchach przy tradycyjnych stołach rodem z Północnej Afryki czy Azji Środkowej." [źródło: trojmiasto.pl]
Skusiliśmy się tu na Sernik Sułtański z gorącymi wiśniami (powyżej) lub z gorącymi malinami (poniżej). Przyjemność za 5,50 PLN/sztuka w promocji. Nawet przy 11 PLN w menu codziennym, ciasto było warte swojej ceny! Domowy sernik był delikatny, puszysty, zachwycający smakiem. I te owoce na ciepło do towarzystwa - bajka!
Obydwie porcje nie wiadomo kiedy zniknęły nam z talerzy :) Szacunek dla obsługi, która dwoiła się i troiła, aby obsłużyć lawinę gości - łatwo nie było, gdy co chwilę ktoś zaglądał przez drzwi wejściowe z tym samym pytaniem: "Jest miejsce?"
Słodkości popłukaliśmy słuszną ilością herbaty w dzbanku za 4 PLN sztuka. Ponad 30 rodzajów do wyboru - ciężko było się zdecydować! W końcu stanęło na herbacie czarnej Prażone Kasztany (cejlońska z cząstkami jabłek, wyciągiem z pieczonych kasztanów i płatkami ostu) oraz herbacie zielonej Sencha Truskawki w Śmietanie (chińska z dodatkiem owoców, płatków róży i rokitnikiem). Mogę tu wracać dla samej herbaty - doświadczenie było wspaniałe!

______________________~~~~~~~~~~~~~~~~~______________________

Kawiarnia "W starym Kadrze" - ul.Grobla I 3/4, Gdańsk

Urokliwy klimat filmowej kawiarni retro. Karta menu zawiera pozycje nazwane w sposób ,,filmowy'' co ma swój niepowtarzalny urok. Zachwycająca i unikatowa strona www! - polecam osądzić samemu

Miejsce w stylu "dziupla w murze". W środku wąsko, ale długo - niczym w wagonie pociągu. Filmowy wystrój wnętrza z ciekawymi eksponatami o tematyce kinowej oraz umeblowaniem w stylu retro i uroczego misz-maszu.
Było to ostatnie miejsce na naszej liście odwiedzin tego dnia. Poprzestaliśmy wyłącznie na gorących czekoladach - białej i ciemnej. Nazwy klimatyczne: Czarny Łabędź (czarna czekolada z bitą śmietaną) oraz Białe Noce (biała czekolada z bitą śmietaną). Prezentacja niewątpliwie robiąca wrażenie - ta bita śmietana zwieńczająca pokaźny kubek działała na kulinarną wyobraźnię :)
 


Niestety rzeczywistość okazała się nie taka już filmowa... gdybym chciała pić zwykłe kakao lub rozcieńczone mleko w proszku - zrobiłabym je sobie sama w zaciszu domowym. Być może zawiniła tu ilość gości, których obsługa musiała zaspokoić (na stolik czekało się solidny moment) i stąd brak dopieszczenia kulinarnego dla zamówień. Napoje rozczarowały nas kompletnie - koło prawdziwej, pitnej czekolady to one nawet nie stały...


______________________~~~~~~~~~~~~~~~~~______________________

Wielki Show Kulinarny w namiocie obok fontanny Neptuna - Długi Targ, Gdańsk

Gotowanie na żywo, warsztaty, konkursy i degustacje! Na Długim Targu aż wrzało i kipiało od amatorów gastronomicznych ekscesów. 

Takie atrakcje również w ramach Weekendu za pół cenyBył to miły akcent na zakończenie naszej kulinarnej tułaczki w tym dniu.


Imprezę prowadził sprawdzony team: Wojtek Harapkiewicz - Szef Kuchni „Dworzyska” oraz Michał Turek- dziennikarz prowadzący audycje kulinarne w  Radio Plus.
 

Pokazy kulinarne (wraz z przesmaczną degustacją) przygotowywane były przez MAKRO - Dobre bo Polskie.

Szczęśliwiec, który poprawnie odpowiedział na jedno z pytań konkursowych, rozkoszował się potem takim oto wykwintnym daniem
Dodatkową atrakcją był pokaz jak przygotować zdrowy koktajl zgodnie z ideą "Slow Food"
Dziewczyny z pietyzmem podchodziły do odtworzenia koktajlu idealnego z niespotykanymi składnikami - te kwiecie na pierwszym planie miało tu nie tylko walory ozdobne ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z góry dziękuje za pozostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)

Google+ Followers

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...