piątek, 6 stycznia 2017

Klasyczny kurczak w naczyniu żaroodpornym

Kurak w roli głównej! Bez ekstrawagancji - po prostu czysta klasyka!


Kolejny Błyskawiczny Piątek w kalendarzu! Jak co tydzień w ramach tej fejsbukowej akcji chcemy jeść szybko, smacznie i nieskomplikowanie. 

Kwintesencją tej zasady jest dla mnie kurczak zapiekany w naczyniu żaroodpornym. Potrawa wyjątkowo bezproblemowa w przygotowaniu, w zasadzie obiad sam się robi :) Tym razem prezentuję kuraka bez jakchkolwiek "udziwnień", eksperymentalnych ekscesów i frymuśnej marynaty. Wyłącznie w towarzystwie podstawowych przypraw. Czysta klasyka! :)

Tak przygotowany kurczak wybitnie wpisuje się w ideę akcji Błyskawiczny Piątek. Jej podsumowanie można znaleźć na blogu ... - link wkrótce :) 

https://www.facebook.com/groups/228081887572455/?fref=ts

Składniki na porcje dla  4-6 osób - w zależności jak mocno "żarte" :
  • 3 ćwiartki z kurczaka
  • sól, pieprz czarny, przyprawa do kurczaka
  • 2 łyżki oleju - do smażenia
  • 1/4 kostki rosołowej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej - płaska
  • 1/4 szkl. wody + 2 łyżki do schłodzenia sosu przy jego zagęszczaniu

Przed pieczeniem
Po upieczeniu
Ćwiartki mięsa umyć pod bieżącą wodą, osuszyć i podzielić ostrym nożem na pałki i uda - najłatwiej dzielić w miejscu stawu, tnąc przez chrząstkę.

Kurczaka natrzeć solą, pieprzem i przyprawą do kurczaka - ilości poszcz. przypraw wg. uznania i własnego smaku. Odstawić pod przykryciem na noc do lodówki.

Następnego dnia kurczaka obsmażyć ze wszystkich stron na gorącym oleju na patelni - najlepiej na silnym ogniu, wtedy szybciej i skuteczniej zamkną się soki w mięsie.

Po obsmażeniu przełożyć do naczynia żaroodpornego. Podlać 1/4 szkl. wody i tłuszczem ze smażenia z patelni. W wodzie rozkruszyć 1/4 kostki rosołowej  - dla lepszego smaku sosu.

Naczynie żaroodporne przykryte pokrywką włożyć do zimnego piekarnika  i ustawić temperaturę 200C - grzałka góra-dół; środkowy poziom piekarnika, bez termoobiegu. Piec 40 minut bez zdejmowania pokrywki.

Po tym czasie naczynie z kurczakiem wyjąć na chwilę z piekarnika - stawiać na drewnianą deskę, w żadnym wypadku na zimny blat czy metal, bo szkło pęknie; analogicznie postępować z pokrywka naczynia. 


Odlać trochę sosu z pieczenia do kubka, dolać 2 łyżki zimnej wody i dosypać 1 łyżkę mąki ziemniaczanej, po czym dokładnie wymieszać. Taką miksturą oblać kurczaka, aby zagęścić sos. naczynie żaroodporne wstawić z powrotem do piekarnika - już bez pokrywki, aby skórka na kurczaku się zezłociła - i piec jeszcze 15 minut.

Serwowałam z gotowanymi ziemniakami i kalafiorem.

https://www.facebook.com/groups/228081887572455/?fref=ts

17 komentarzy:

  1. Taki klasyk na obiad chyba dogodzi każdemu :) Z ziemniaczkami i kalafiorem albo jakąś surówką to mistrzostwo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękować :)

      Ale wyobraźcie sobie, Drogie Pandy, że jednak powyższy kurak nie dogodził każdemu. Właśnie zjechana zostałam za niego w pewnej fejsbukowej grupie kulinarnej.

      Cytuję: "Ekstremalny eksces, dla posiadających w domu laboratorium". Cytuję nadal: "Błagam!!! İnternet powinien być zakazany niektórym!!! taki przepis to ujma!". Ciąg dalszy cytatów: "Nie polecam tych smaków niczemu niewinnym ludziom nie znającym się na gotowaniu". I takie tam jeszcze inne...

      Hę??? Przyznaję, że mnie wmurowało...

      Usuń
    2. Dobre sobie, u mnie taka klasyka najlepiej schodzi:) Osoba, która to napisała, to tylko z czystej złośliwości chyba :) /widać , smaczne i proste, nie mieści się w głowie co niektórym :)) Pozdrawiam

      Usuń
    3. Bo nie wyrobimy xD Niektórzy są żałośni a prawda jest taka, że tego typu proste przepisy mają potem najwięcej wejść :P Wiadomo, że doświadczone Panie Domu nie będą potrzebowały instrukcji w takim daniu ale jest wiele młodych kobiet, które dopiero zaczynają swoją przygodę w kuchni przeważnie jako świeżo upieczone żony i dla nich właśnie taki przepis jest zbawienny ;)

      Usuń
    4. Przyznaję, że w swoich przepisach jestem instrukcyjnie dość mocno asertywna :P

      Ale wyniosłam to jeszcze z młodości, gdy zaczynając gotować, biblijnie trzymałam się przepisów, bo o kucharzeniu nie miałam zielonego pojęcia ;) Rany, jak mnie wtedy wkurzały receptury z niedokładnie opisanym wykonaniem!

      Stąd mój nawyk publikowania na blogu bardzo szczegółowych kroków przygotowania potrawy - żeby zaczynający swoją przygodę w kuchni (tak jak ja naście lat temu) nie zrażali się brakiem solidnego przepisu :)

      Usuń
  2. Ale miałaś pyszny obiadek :) Mniamm

    OdpowiedzUsuń
  3. Dość często przygotowujemy taki obiadek, bo jest szybki i pyszny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I prawie sam się robi :D Uwielbiam gdy piekarnik odwala za mnie całą robotę :D

      Usuń
  4. Bardzo lubię smak tak pieczonego kurczaka, pyszności Asiu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdy kurak jest jeszcze wiejski od zaprzyjaźnionego gospodarza, to już w ogóle niebo w gębie :) Wtedy sama sól i pieprz wystarczą, żeby bosko zapiekł się we własnym sosie :) Delicje! :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Naszła mnie akurat ochota na coś prostego, aromatycznego i szybkiego w przygotowaniu :)

      Usuń
  6. Wygląda tak, ze aż chce się zatopić zęby :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Joanna Seta-Pryjomska7 stycznia 2017 20:21

    Dziękować :)

    Ale wyobraźcie sobie, Drogie Pandy, że jednak powyższy kurak nie dogodził każdemu. Właśnie zjechana zostałam za niego w pewnej fejsbukowej grupie kulinarnej.

    Cytuję: "Ekstremalny eksces, dla posiadających w domu laboratorium". Cytuję nadal: "Błagam!!! İnternet powinien być zakazany niektórym!!! taki przepis to ujma!". Ciąg dalszy cytatów: "Nie polecam tych smaków niczemu niewinnym ludziom nie znającym się na gotowaniu". I takie tam jeszcze inne...

    Hę??? Przyznaję, że mnie wmurowało..." nie wiem, kto to pisał, lecz ja do dań robionych w domu nie dodaję takich dodatków jak kostka rosołowa ( czysta chemia) czy przyprawy do kurczaka a jedynie sól, pieprz, papryka, czosnek czy też inne zioła które lubię lecz nie gotowy produkt jako przyprawa to nie klasyka pozdrawiam Jan

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Gotowy produkt (kostka rosołowa) jako przyprawa to nie klasyka". Raju, czemu obecnie tak gardzi się kostką rosołową? W końcu nie może być trująca, skoro jest powszechnie dostępna w sklepach i używana w kuchniach.

      Rozmieniając się na drobne i szukając za wszelką cenę wad zdrowotnych, można już samą solą sobie zaszkodzić.

      Niech pierwszy rzuci kamieniem kto potrawy na kostce rosołowej nigdy w życiu nie jadł ;)...

      Usuń

Z góry dziękuje za pozostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)

Google+ Followers

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...