piątek, 30 grudnia 2016

Drożdżowe ślimaczki serowo-czekoladowe

Jak szaleć, to szaleć! Bułeczki przesmacznie nadziane - idealne na Sylwestra!


Słodkość do której wracam często i którą regularnie przygotowuję, to ślimaczki drożdżowe. Są idealną przekąską imprezową i zdecydowanie nie zabraknie ich na mojej "posiadówce" Sylwestrowej. Łatwe do konsumpcji "ręcznej", akurat na kilka gryzów, niebrudzące - kreacja sylwestrowa jest z tej okazji bezpieczna. A co najważniejsze, można je przygotować już dzień wcześniej! - zostanie wtedy więcej czasu na "upiększenie się" przed Sylwestrową zabawą :)

Należą do moich ulubionych słodkich bułek, a to ze względu na to, że nigdy się nie znudzą, bo wariantów nadzienia jest tu tyle, ile pola do popisu dla wyobraźni. 

Prezentowałam je już na blogu w różnych konfiguracjach:
Ale zawsze znajdzie się jeszcze nowy smak nadzienia, z jakim chciałabym w tych bułeczkach poeksperymentować. Tym razem postawiłam na okraszony domowym cukrem waniliowym twaróg oraz aromatyczną i słodką czekoladę. Efekt taki, że nie sposób się im oprzeć! :)

Idealnie wpasowały się w trend akcji Błyskawiczny Piątek - prosto, smacznie i na temat :) Podsumowanie akcji dostępne na blogu - link wkrótce...

https://www.facebook.com/groups/228081887572455/?fref=ts

Składniki na 11-12 sztuk średnich drożdżówek:
ZACZYN:
  • 50g masłastopionego
  • 180ml mleka [3/4 szkl.] ciepłego
  • 25g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka mąki
  • 1 łyżeczka cukru
CIASTO:
  • 400g mąki pszennej - użyłam luksusowej typ 550, polecanej do ciast drożdżowych
  • 100g cukru
  • 1 jajko + 1 żółtko - 1 białko zostawić do posmarowania bułeczek przed pieczeniem
  • szczypta soli
NADZIENIE:
  • 270g twaroguu mnie półtłusty
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego
  • 2 garście groszków czekoladowych
  • 2 łyżki domowego cukru waniliowegoprzepis do podejrzenia TU - można ewentualnie użyć zwykłego cukru i małe opakowanie cukru wanilinowego [16g]

czwartek, 29 grudnia 2016

Mini-chlebki piwne z nadzieniem

Co inne nadzienie - to inna buła do posmakowania!


Bułę smakowicie nadzianą produkuję w mojej kuchni często i z ogromną frajdą. Uwielbiam ten rodzaj pieczywka ze względu na nieskończony niemalże wachlarz możliwości nadzienia - przez to nigdy się nie znudzi! Do tej pory praktykowałam już:
Dzisiejszy eksperyment to połączenie mąki pszennej i żytniej, oraz dodanie do ciasta ciemnego, aromatycznego piwa porter oraz miodu. Do tego ulubiona parówka, ser żółty, ananas i szczypta cebulki prażonej. Całość zwieńczona solidnym chlupem Ketchupu Premium od FOLWARK - dostępny w sklepie internetowym Frisco.pl (zakup możliwy przez kliknięcie baneru w prawej szpalcie bloga).

 
Składniki na 10 sztuk mniejszych bułek:
CIASTO:
  • 350g mąki pszennej - u mnie tortowa, typ 450
  • 50g mąki żytniej razowej - razowa drobna, typ 2000
  • 200ml ciemnego piwa porter - u mnie akurat Żywiec Porter
  • 60g masła
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka płynnego miodu - u mnie akurat ciemny miód gryczany
  • 1 łyżeczka suchych drożdży - płaska
  • 1 jajko - do posmarowania z wierzchu przed pieczeniem
  • sezam naturalny - do posypania przed pieczeniem
FARSZ:

  • 5 długich parówek - przekrojone na połówki
  • kilka plastrów żółtego sera - pokrojony na szerokie, dłuższe paski
  • 1/3 puszki ananasa - pokrojony na małe kawałki
  • kilka łyżek cebulki prażonej
  • Ketchup Premium od FOLWARK  - dostępny w sklepie internetowym Frisco.pl (zakup możliwy przez kliknięcie baneru w prawej szpalcie bloga).

środa, 28 grudnia 2016

Tradycyjna sałatka jarzynowa

Nieodzowny element świątecznego stołu!


Święta, Święta i po Świętach... Dopiero co minęły, a ja już z nostalgią wspominam pyszności, którymi się w tym czasie zajadałam. Należała do nich oczywiście moja ulubiona sałatka jarzynowa.

W ramach treningu przedświątecznego robiłam jej bardziej czosnkową wersję: Czosnkowa sałatka jarzynowa. Tym razem jednak tradycji stało się zadość i na moim stole wylądowała typowa "jarzynówka" z majonezem.

Nie wyobrażam sobie Świąt bez tej potrawy. Czy to Wigilia, czy Wielkanoc, zawsze musi znaleźć się w moim jadłospisie w tym czasie. Choć jej krojenie jest zdecydowanie nużące - Nic to! Pana Męża zawsze włączam w tę fazę przygotowywania :P - to efekt wart włożonego wysiłku!

Poniżej mój sposób na sałatkę jarzynową. Taką przygotowywało się ją w moim domu rodzinnym. I dokładnie według tego przepisu robię ją teraz ja. Zapraszam :)

Trik sałatkowy: żeby cieszyć się potrawą trochę dłużej, można część pokrojonych składników odłożyć do dużego słoja bez przypraw i sosu, szczelnie zakręcić i odstawić do lodówki. Gdy po 1-2 dniach zje się już pierwszą porcję, wtedy dopiero wymieszać resztę z sosem jogurtowo-majonezowym oraz solą i pieprzem, w ten sposób kolejna parta będzie świeższa do jedzenia.


Składniki na 1 dużą miskę sałatki:
  • 3 jajka - duże; gotowane na twardo
  • 1 puszka zielonego groszku
  • 4 marchewki - bardzo duże
  • 2 pietruszki - średnie
  • 1 jabłko - twarde i kwaskowate
  • 3 ogórki kiszone - średnie
  • sól, pieprz - do smaku
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2-3 łyżki majonezu

wtorek, 27 grudnia 2016

Sałata w sosie jogurtowo-czosnkowym

Litości! - wzywa żołądek... Sałaty! - prosi żołądek...


Po wytężonym i intensywnym świętowaniu spożywczym w minione Boże Narodzenie, nabiera się ochoty na coś lekkiego, litościwego dla żołądka, nieskomplikowanego w przygotowaniu, ale nadal równie smacznego jak te minione, świąteczne wiktuały.

Moja rada? Surówkę z zieleniną przyrządzić!

Kilka rzodkiewek, trochę cebulki, kawałek papryki oraz świeżego ogórka, no i przede wszystkim duuużo sałaty. A wszystko to polane lekko sosem jogurtowo-czosnkowym. Do obiadu będzie jak znalazł! A może posłużyć nawet za lekką kolację czy dodatek do pożywnego śniadania :)


Składniki na 1 średnią miskę surówki:
  • 1/2 papryki czerwonej - dużej
  • 1/2 papryki czerwonej - dużej
  • 1/2 świeżego ogórka - długi; obrany ze skórki
  • 1 pęczek rzodkiewek
  • 1 cebula - mała
  • 1/2 opakowania Mix Sałat z Roszponką FreshLine od Avit - umyte i gotowe do spożycia od razu po wyjęciu z opakowania
  • 1 łyżeczka sosu czosnkowego FreshLine od Avit
  • 1-2 łyżki jogurtu naturalnego
  • sól, pieprz czarny - do smaku

czwartek, 22 grudnia 2016

Śledź z jabłkiem pod śmietanową pierzynką

Wyśmienity sposób na wigilijnego śledzia


Przepis na tego śledzia zapożyczyłam z książki "Polskie Jabłka" autorstwa Joanny Tołłoczko wydanej przez Wydawnictwo REA-SJ. Zainteresowanych bardziej detaliczną opinią odsyłam do mojego wcześniejszego posta: Recenzja książki "Polskie Jabłka", czyli jabłka na co dzień i od święta

Oryginalna receptura przewiduje użycie 6 filetów śledziowych, ale ja wolę zwykle mieć na świątecznym stole kilka rodzajów ryby do wyboru, stąd przyrządzam mniejsze porcje poszcz. potraw.

Sam przepis zwrócił moją uwagę głównie ze względu na prostotę jego wykonania oraz użycie powszechnie dostępnych składników. Przedświąteczne kulinarne przygotowania i tak są na tyle pracochłonne, że w pewnym momencie marzę o potrawie nieskomplikowanej i szybkiej w obróbce. Receptura jest dodatkowo bardzo przystępnie, jasno i zwięźle zaprezentowana w punktach - ulga dla mojej głowy, zmęczonej odcyfrowywaniem babcinych przepisów na tradycyjne, rodzinne dania.

Główne skrzypce gra tu oczywiście śledź, jak również i jabłko. Do tego aromatyczna cebulka oraz pierzynka śmietanowo-majonezowa i potrawa gotowa!


Składniki na 1 średnią miseczkę sałatki [zmniejszone o połowę w stosunku do oryginału]:
  • 3 filety śledziowe typu matias
  • 1 cebula - średnia
  • 1 jabłko - małe, kwaśne i twarde
  • 2/3 szkl. mleka 3,2% [150ml]
  • 1/3 szkl. kwaśnej śmietany 18% [75ml]
  • 3 łyżki majonezu [50ml]
  • sok z cytryny
  • sól, pieprz - do smaku

wtorek, 20 grudnia 2016

Sałatka ziemniaczana ze śledziem

Śledzik na Święta musi być!


Na bożonarodzeniowym stole obowiązkowo nie może zabraknąć śledzia. Z cebulką, w pomidorach, z grzybkami, w śmietanie - wariantów do wyboru jest wiele, a każda gospodyni domowa ma tu jeszcze swoje własne triki do zaprezentowania. 

Tradycyjnego śledzia oczywiście na Wigilię również przygotuję, ale chciałbym wypróbować też jego alternatywna odmianę - a mianowicie śledzia w sałatce ziemniaczanej

Jak dla mnie jest to połączenie idealne, bo mocno solona ryba wyjątkowo dobrze komponuje się z trochę niewyraźnym w smaku ziemniakiem. Do tego kawałek świeżego ogórka oraz rzodkiewki i sałatka nabiera już intensywniejszego smaku. Całość zwieńczona aromatyczną czerwoną cebulą oraz sosem jogurtowo-majonezowym - wykorzystałam tu Majonez kremowy FOLWARK (do zakupienia m.in na Frisco.pl - baner po prawej).  

Jak dla mnie - sałatka bajka! :)


Składniki na 1 średnią miskę sałatki:
  • 3 solone płaty śledziowe - typu matias
  • 3 ziemniaki - średnie; ugotowane w łupinkach
  • 1 pęczek rzodkiewki
  • 1 długi ogórek - średni
  • 1 czerwona cebula - średnia 
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego - gęstego
  • 1-2 łyżki Majonezu kremowego FOLWARK - dostępny w sklepie internetowym Frisco.pl (zakup możliwy przez kliknięcie baneru w prawej szpalcie bloga)
  • pieprz - do smaku

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Domowy sok marchwiowy z buraczkiem

Płynne pokrzepienie wśród zmagań i znojów przedświątecznych porządków :)


Podczas porządków przedświątecznych odkopałam spod zalegających w pawlaczu kartonów moją przedpotopową sokowirówkę, w spadku od Rodzicielki dawno temu otrzymaną, a ostatnio jakoś zapomnianą i mało używaną. Maszyna bardziej mini-traktor wyglądem i dźwiękiem przypomina, a tym bardziej gabarytami i dizajnem. Ale soczek nadal oddaje bardzo ładny :) 

Sprzęt w te pędy odkurzyłam i w kąpieli wodnej - do wanny się akurat zmieścił - odświeżyłam, do prądu wpięłam i przystąpiłam do produkcji. Przy okazji nahałasowałam okropnie, tak że pół bloku mnie chyba słyszało, ale co tam, ważny efekt a nie droga przez decybele do sukcesu!

Maszyna soczek wyprodukowała przesmaczny! Solidnej porcji marchewki potowarzyszyło tu jabłko i pomarańcza do smaku. A kolorytu dodał buraczek. Wśród szalejących w domowych pieleszach przedświątecznych porządków miło było się pokrzepić taką szklanicą pełną zdrowia. Akurat siły dodała na zmaganie się z kolejną warstwą kurzu na szafkach pokojowych, pejzażem plam kafelkowych w łazience i przywęglonym piekarnikiem w kuchni.

Sokiem delektowałam się w towarzystwie ciasteczek francuskich z marmoladą od BRZEŚĆ. No w końcu trzeba było jakoś nadrobić te utracone kalorie i nadwątlony sprzątaniem organizm!



Składniki na 2 szklanki:
  • 4 marchewki - bardzo duże
  • 2 jabłka - duże
  • 1 pomarańcza - duża
  • 1 burak - mały

niedziela, 18 grudnia 2016

Dżem dyniowy z pomarańczą

Skarby jesieni zamknięte w słoiczkach na zimę


Ostała mi się w czeluściach piwnicy ostatnia sztuka dyni z jesiennych zapasów. Okaz był dość pokaźnych rozmiarów, więc zdecydowałam się go zużyć na dżem dyniowy. Mimo, że to już późna pora na przetwory, bo zima w trakcie, nie mogłam się oprzeć temu słodkiemu specjałowi :)

Dżem wychodzi raczej delikatny w smaku i dość słodki. Ma gładką fakturę dzięki długiemu i powolnemu gotowaniu dyni. Idealnie nadaje się jako dodatek do zimowych wypieków, czy też samodzielnie smarowidło kanapkowe.

Składniki na 6 słoiczków o pojemności 200ml:
  • 1,5kg dyni - waga po obraniu
  • skórka starta z 2 pomarańczy
  • sok wyciśnięty z 2 pomarańczy
  • 250g cukru
  • 2 galaretki pomarańczowe
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej


Tipy i porady w temacie dyni [źródło: Wszystko o dyni]
  • przy zakupie należy uważnie sprawdzić czy jest zdrowa; powinna być jędrna i odpowiednio ciężka w stosunku do rozmiaru, a na jej skórce nie może być plamek czy pleśni
  • jeśli skórka kupowanej dyni jest miękka, to znaczy, że dynia jest niedojrzała a miąższ przesiąkł wodą
  • okres przechowywania to nawet 6 m-cy w temp. 10-15 C w ciemnym i przewiewnym miejscu - moja piwnica sprawdziła się tu wyśmienicie!
  • dyni nie należy trzymać w lodówce, no chyba że już po przekrojeniu i wtedy tylko max. 5-6 dni owinięte folia spożywczą
  • miąższ dyni można zamrażać - na surowo w kawałkach lub po wcześniejszym upieczeniu/ugotowaniu w postaci puree
  • w przetworach wekowanych do słoików należy ją łączyć z kwaśnymi owocami - pomarańcza, cytryna - oraz dużą ilością cukru, gdyż nie nadaje się na samodzielne przetwory, ze względu na niską kwasowość
  • nie należy wyrzucać pestek z dyni! - są wyjątkowo zdrową przekąską po uprażeniu lub zwykłym wysuszeniu


sobota, 17 grudnia 2016

Recenzja książki "Polskie Jabłka", czyli jabłka na co dzień i od święta

Jak smacznie wykorzystać jabłka w kuchni, również i na Boże Narodzenie


Piernik z dżemem jabłkowym, drożdżówka z jabłkami pod kruszonką, kompot z suszu, śledzie z jabłkami w śmietanie. Co wspólnego mają ze sobą te potrawy? Jabłka - no to raczej oczywiste. Ale mniej oczywisty jest ich drugi wspólny mianownik czyli to, że zagoszczą w nadchodzące Boże Narodzenie na moim stole :) 

Kocham jabłka w każdej postaci i bardzo często wykorzystuję je przy kucharzeniu. Stąd koniecznie umieściłam je we świątecznym jadłospisie. Rodzina z entuzjazmem zajada się wtedy jabłkowymi specjałami, oczywiście oprócz tradycyjnych potraw wigilijnych typu barszczyk, karp smażony czy pierogi z grzybami. Z jabłkiem w ręku w kuchni nigdy nie pobłądzę, a domownicy jabłkowe wiktuały zawsze z chęcią skosztują. To zasada której trzymam się wiernie - nigdy mnie nie zawiodła :)

Mając to wszystko na uwadze, z wielkim zainteresowaniem sięgnęłam po książkę Joanny Tołłoczko "Polskie Jabłka" wydawnictwa Rea-Sj. 

Książkowy dizajn

Już na pierwszy rzut oka, książka zachęca wyglądem do zajrzenia do środka. Wygodny, większy format. Półtwarda, gładka i błyszcząca okładka. Gruby, dobrej jakości papier kredowy w środku. Kolorowe, piękne zdjęcia. Spora czcionka z tekstem przepisów. Całość czyta i ogląda się bardzo przyjemnie, a o to chyba w książce kucharskiej chodzi :)

Kilka słów o autorce

Nie jest to pierwsza książka o tematyce kulinarnej tej autorki. Joanna Tołłoczko napisała sporo książek o zdrowym odżywianiu i tematyce kulinarnej. Pasjonuje się też ekologią i wyznaje zasadę życia zgodnie z naturą, co daje odzwierciedlenie w wielu poradnikach typu: jak zrobić własną biżuterię, kosmetyki czy ozdoby. Podziwiam ludzi którzy wykorzystując własną fantazję i przekonania, potrafią stworzyć coś z niczego i pysznie propagować racjonalne odżywianie.


Najważniejsza jest treść

Od razu po otwarciu trafia się na swoiste motto książki, w kilku zdaniach przybliżające wizję i zamysł autorki na tę publikację: Smak polskich jabłek jest jedyny w swoim rodzaju. (...) Słodko-kwaśny smak szarej renety, antonówki czy kaszteli jest niezastąpiony. Jabłko w kuchni nie ma sobie równych. (...) Obecnie zarówno te zielone, jak i te rumiane, soczyste rządzą w kuchni. Dają wprost nieograniczone możliwości połączeń.

Z kolei końcowe strony zawierają bogatą listę i charakterystykę popularnych odmian jabłek dostępnych w Polsce. Poczynając od deserowych Cortlandów, przez soczyste Idared oraz słodkie Malinówki, aż po kwaskowate Papierówki i wiele, wiele innych. Bardzo przydatny poradnik, z którego nie omieszkam regularnie korzystać przy wybieraniu gatunku jabłka pod zaplanowane do przyrządzenia danie.

Przepisy pogrupowane są w 9 kategoriach: Napoje, Sałatki, Zupy, Potrawy bezmięsne, Potrawy z mięsem, Sosy, Ciasta, Desery i Przetwory. Każda kategoria zabarwiona jest innym kolorem w tytułach potraw czy oznakowaniu numeru strony - łatwiej i przystępniej można przez to książkę wertować. Do wielu receptur dołączone jest też zdjęcie z wizerunkiem potrawy. Co kilkanaście stron można się nawet natknąć na detaliczny foto-instruktaż z poszczególnych kroków przygotowywania dania.


Moim subiektywnym zdaniem

Po książkę koniecznie trzeba sięgnąć! Każdy amator jabłek znajdzie tu coś pod swój smak, czy to słodkie ciasto, smaczne mięsiwo, czy też zdrową surówkę. A wszystko oczywiście z jabłkiem w roli głównej

Zaprezentowane przepisy są niezbyt skomplikowane, przystępnie i w punktach opisane, przyrządzane z powszechnie dostępnych produktów. Dania są ciekawe, propagujące często niebanalne połączenia składników, ale nadal niezbyt trudne do wykonania. Początkująca w kuchni gospodyni domowa z powodzeniem może po ten tytuł sięgnąć. Choć uważam, że i zaprawiona w spożywczych bojach kucharka znajdzie tu fantastyczne inspiracje.

Z ogromną frajdą dodałam "Polskie Jabłka" do mojej kulinarnej biblioteczki i z przyjemnością będę po nią sięgać. Na pierwsze dania przygotowywane na podstawie zawartych tu receptur zapraszam na bloga już wkrótce :)

Na detaliczny fotoreportaż książki zapraszam poniżej.

piątek, 16 grudnia 2016

Czosnkowa sałatka jarzynowa

Spożywczy trening przedświąteczny!
 

Trenujecie już jadłospis na Święta? Ja tak :) I to wielce intensywnie! Nie tylko wymyślam, układam, ale też praktykuję, no i przede wszystkim testuję i spożywam :) 

Sałatka jarzynowa to zdecydowanie królowa mojego świątecznego stołu. Przyrządzę wtedy na pewno jej tradycyjną wersję z majonezem, bez której nie wyobrażam sobie Bożego Narodzenia. Dziś jednak skłaniam się ku eksperymentom i typową sałatkę jarzynową połączyłam z sosem czosnkowym od FOLWARK - dostępny w sklepie internetowym Frisco.pl (zakup możliwy przez kliknięcie baneru w prawej szpalcie bloga).

Jaki efekt? Rewelacja! Do czosnku generalnie mam dość ambiwalentny stosunek, a mianowicie nie cierpię jego świeżej wersji. Za to czosnek smażony i generalnie w jakikolwiek sposób przetworzony - wprost uwielbiam! :) Stąd z wielkim smakiem zajadałam się czosnkową sałatką jarzynową.  

Jedyny minus, musiałam nękać Pana Męża o spożywanie jej w tym samym czasie co ja, bo inaczej nici z całowania! Równouprawnienie w woniach czosnkowych musiało być! :)

Sałatkę dodaję do cotygodniowej akcji Błyskawiczny Piątek. Nie jest zbyt skomplikowana do zrobienia, a przy użyciu krajalnicy czy robota kuchennego iście błyskawicznie się ją robi. Podsumowanie akcji można znaleźć na blogu Kulinarna Maniusia.

https://www.facebook.com/groups/228081887572455/?fref=ts
Składniki na 1 dużą miskę sałatki:
  • 3 jajka - ugotowane na twardo
  • 1 puszka zielonego groszku
  • 4 marchewki - bardzo duże
  • 2 pietruszki - średnie
  • 1 jabłko - twarde i kwaskowate
  • 3 ogórki kiszone - średnie
  • sól, pieprz - do smaku
  • 2-3 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2-3 łyżki sosu czosnkowego od FOLWARK

środa, 14 grudnia 2016

Pasta z makreli ze szczypiorkiem

Wpadki i wypadki śniadaniowe z rybą w roli głównej


Bo ryby łowić też trzeba umieć...
Rybka na śniadanie w paście do kanapek dłuuuugo już za mną "chodziła". Ciągle jednak piętrzyły mi się w tej kwestii trudności. 

A to zapomniałam makrelę wędzoną zakupić podczas cotygodniowych "łowów" po markecie. A to leń patentowany nie chciał mi pozwolić na ekspedycję do piwnicy po słój kiszonych ogórków - przy przyrządzaniu pasty rybnej przecież niezbędny! A to zabrakło mi akurat szczypiorku w domu. A to Pan Mąż wygrzebał poprzedniego wieczoru resztki majonezu ze słoika - bezczelny!

W końcu jednak się udało! Pokonałam piętrzące się trudności zakupowe, okiełznałam lenistwo, obsobaczyłam z góry do dołu Pana Męża - dla zasady! - i zamiast nieobecnego w lodówce majonezu, dodałam lekko kwaskowatej Remulady duńskiej od FOLWARK - dostępna w sklepie internetowym Frisco.pl (zakup możliwy przez kliknięcie baneru w prawej szpalcie bloga).

W efekcie raczyłam się na śniadanie ulubioną pasta rybną do domowego, własnoręcznie upieczonego pieczywka. Polecam, skosztujcie i Wy! :)


Składniki na śniadanie dla kilku osób:
  • 1 makrela wędzona – średnia
  • 2 jajka – ugotowane na twardo
  • 3 ogórki kiszone – średnie
  • 1 pęczek szczypiorku – mały
  • 1-2 łyżki jogurtu naturalnego – do uzyskania preferowanej konsystencji pasty
  • 1 łyżka Remulady duńskiej od FOLWARK - płaska; zamiast majonezu
  • sól, pieprz - do smaku

wtorek, 13 grudnia 2016

Buraczki słodko-kwaśne do obiadu

Skarby warzywne zamknięte w słoiku na zimę


Środek zimy, mróz za oknem, śnieg posypuje, a mnie się zachciało przetwory jeszcze przyrządzać! Wiem że to nie ta pora, ale żołądek rządzi i zażyczył sobie buraczków w słoiki do obiadu. Jak żołądek chciał, tak więc dostał!

Ogromny plus poniższego przepisu, że można go wykorzystywać o dowolnej porze roku, byleby tylko siatę buraków w sklepie dorwać :) Siatę z buraczaną zawartością upolowałam w markecie bezproblemowo - akurat promocyjnie "wietrzyli" magazyny - i w te pędy przystąpiłam do ich eksploatacji. 

Buraczki maja lekko słodko-kwaśny smak, ugotowane są na półmiękko. Idealnie pasują jako dodatek do mięsnego obiadu, zarówno po podgrzaniu na ciepło, jak i prosto ze słoika na zimno.


Składniki na 8 słoików o pojemności 300ml:
  • 3 kg buraków - waga przed obraniem i gotowaniem
ZALEWA:
  • 1 i 1/2 szkl. wody
  • 1/2 szkl. octu 10% od WSP "SPOŁEM" KIELCE
  • 1 szkl. cukru
  • 1 łyżka soli kamiennej niejodowanej do przetworów
  • 1 cebula - średnia
  • 1 ząbek czosnku
  • 4 ziarna pieprzu
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • 3 liście laurowe
  • 4 ziarenka gorczycy

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Rustykalny chleb świąteczny z suszoną śliwką

Pieczywo na drożdżach i ciemnym piwie, z dodatkiem miodu, aromatycznych przypraw korzennych, wędzonej śliwki i pachnącej pomarańczy


Grudniowa Piekarnia Amber tym razem mierzy się z fińskim chlebkiem bożonarodzeniowym - Ruiskuorinen olutlimppu. Przepis osobiście wypraktykował i podrzucił autor bloga Kuchnia Gucia. Z braku niektórych składników trochę z przepisem eksperymentowałam i posiłkowałam się zamiennikami, ale efekt bynajmniej mnie nie rozczarował :)

Chlebek jest niebywale aromatyczny korzennymi przyprawami oraz obłędnie pachnący pomarańczą i wędzoną śliwką. Piwo porter i ciemny miód gryczany nadały mu ciepłego, brązowego koloru, a chrupiąca skórka piwna - niepowtarzalnego, rustykalnego wyglądu. 

Przyznam, że ogromnie dumna byłam z efektów mojego pieczenia, skórka na chlebie wyszła mi bajecznie wprost popękana i aż żal mi było chleb rozkroić do degustacji :)  Wypiek na pewno powtórzę w nadchodzące Święta, żeby przy Bożonarodzeniowym śniadaniu raczyć się jego wybornym smakiem.


Składniki na 1 duży, okrągły bochen - oryginalnie miały być 2 małe bocheneczki:
STARTER:
  • ok. 1 g świeżych drożdży
  • 75ml zimnej wody
  • 90g mąki pszennej  - u mnie sielska, typ 650
  • 1/2 łyżeczka soli
CIASTO WŁAŚCIWE:
  • 125ml wody - w temp.pokojowej
  • 125ml ciemnego piwa - u mnie Żywiec Porter
  • 3 łyżki ciemnego, płynnego miodu rzepakowego [ok 75g]- w oryginale miała być melasa
  • 2 łyżki roztopionego masła [ok 25ml]
  • 25g świeżych drożdży lub 8g suszonych - u mnie suche
  • 60g mąki żytniej razowej - u mnie typ 2000, razowa drobna
  • 50g mąki orkiszowej
  • 400g mąki pszennej - u mnie sielska, typ 650
  • 2 łyżki drobno pokrojonych suszonych śliwek
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru
  • 2 łyżeczki przyprawy do piernika - zamiast goździków, sugerowanych w oryginalnym przepisie 
  • 1 łyżeczka soli
SKÓRKA PIWNA:
  • ok. 2,5 g świeżych drożdży 
  • 100 ml ciemnego piwa
  • 60g mąki żytniej razowej
  • 1/4 łyżeczki soli
MĄKA DO OBSYPANIA SKÓRKI:
  • 1-2 łyżki mąki żytniej razowej - u mnie typ 2000, razowa drobna

Google+ Followers

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...