sobota, 29 października 2016

Cynamonowe ciasto bananowe pod kruszonką

Idealne ciasto na jesień! Pomaga pokonać sezonową chandrę :)


Jesień szaleje za oknem. Na przemian deszcze, wichury, mgły lub mżawka. W taką pogodę nieodparcie ciągnie mnie do słodkości, aby podratować trochę humor. Wypiekając ciasta sięgam wtedy po rozgrzewające przyprawy i dodające energii owoce

Poniższy przepis kumuluje w sobie dobroczynną moc cynamonu - od wieków stosowany jako naturalny farmaceutyk na stany zapalne i wzmacniający odporność - oraz bananów - napędzające organizm w stanach przemęczenia i braku energii

Wypiek jest przyjemnie słodki bananami i aromatyczny cynamonem. Do tego całość zwieńczona chrupiącą kruszonką. Idealny ratunek na jesienną melancholię oraz aktualne góry i wądoły pogodowe :) 

Ciasto piekłam w ramach fejsbukowej akcji Ciasto na niedzielę, która to w aktualny weekend zachęcała do Jesiennych wypieków. Sezonowej chandrze czas powiedzieć dość! :D


Składniki na średniej wielkości prostokątną blaszkę - o wymiarach 25x20 cm (LxW):
CIASTO:
  • 4 dojrzałe banany - małe
  • 2 jajka - całe
  • 1/2 szkl. cukru 
  • 1 mały cukier wanilinowy [16g]
  • 1/2 kostki margaryny - musi być miękka; należy wyjąć ją wcześniej z lodówki
  • 1 i 1/2 szkl. mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka cynamonu - czubata
  • 1/2 szkl. rodzynek 
KRUSZONKA:
  • 100g mąki pszennej 
  • 1 łyżeczka cynamonu - czubata
  • 50g miękkiego masła
  • 75g cukru w tym 2 łyżki domowego cukru waniliowegoprzepis do podejrzenia TU – można zastąpić 1 opakowaniem cukru wanilinowego [16g]

środa, 26 października 2016

Paszteciki z bigosem

Domowe, pysznie nadziane pieczywko, w wykonaniu "kobiety pracującej" :)


Kto śmie twierdzić, że "kupne" gotowce to w kuchni wybitne zło gastronomiczne, sodoma kulinarna i w ogóle afront pożywieniowy, ten chyba ma na co dzień za dużo wolnego czasu... 

Jasne, przyjemniej i bardziej satysfakcjonująco byłoby przygotowywać jedzenie od początku do końca z wyselekcjonowanych składników podstawowych. A najlepiej jeszcze te składniki wpierw samemu wyhodować w przydomowym ogródku. 

Jednak nie oszukujmy się, w obecnych, zagonionych czasach, kobieta pracująca - kultywująca satysfakcjonujące życie zawodowe, osobistego Pana Męża, a nie daj Boże również i dzieci - nie ma na to szans! Już nie mówiąc o tym, że nie każdy taki przydomowy ogródek rolny posiada - w doniczkach balkonowych jakoś tak trudno uprawiać własne warzywa i owoce... 

Kobieta pracująca musi się wtedy posiłkować choć w części gotowymi produktami wstępnie przetworzonymi, żeby wyrobić się ze wszystkimi obowiązkami w przewidywanych 24-godzinach. Taka prawda i kto nigdy słoika z gotowym daniem w sklepie nie kupił, niech pierwszy rzuci kamieniem...

Po "kupnego" gotowca - Bigos polski z kiełbasą i grzybami od PAMAPOL - sięgnęłam dziś i ja z zamiarem inkorporowania go do ulubionego, nadzianego pieczywka. Tym razem nie w formie bułeczek, ale pasztecików, otwartych po bokach, z których apetycznie prezentuje się nadzienie. Okazały się bardzo dobre w smaku, wyśmienite jako dodatek obiadowy do zupy, lub do pochrupania same na kolację. Bigos od PAMAPOL wybitnie się tu sprawdził!


Składniki na kilkanaście sztuk dużych pasztecików:  
CIASTO:
  • 350g mąki pszennej - luksusowa, typ 550
  • 50g mąki żytniej razowej - pełnoziarnista, typ 2000
  • 200ml mleka
  • 60g masła
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka suchych drożdży - płaska
  • 1 jajko - do posmarowania z wierzchu przed pieczeniem
  • czarnuszka - do posypania przed pieczeniem
FARSZ:

wtorek, 25 października 2016

Bazyliowy ketchup z papryki

Najlepszy, bo domowy! :)


Zasmakowałam ostatnio w domowych ketchupach, własnoręcznie przygotowywanych i wekowanych. Samo zdrowie, bo bez konserwantów, ze sprawdzonych składników, bez zbędnych "śmieci" i "ulepszaczy". Zdatne do przechowywania w spiżarni przez kolejnych kilka lat, a to dzięki pasteryzacji.

Robiłam już Pikantny ketchup z cukinii, teraz zaś postanowiłam wypróbować jego paprykowy odpowiednik. Zainspirowałam się tu przepisem z bloga z cukrem pudrem. Trochę jednak pożonglowałam składnikami w stosunku do oryginału i dodałam swoje własne triki ;)


Składniki na 8 słoiczków o pojemności 250ml - w tym jeden niepełny:
  • 1,5 kg czerwonej papryki - waga po obraniu i wydrążeniu gniazd nasiennych  
  • 1 główka czosnku
  • 2 cebule - średnie
  • 2 pomidory suszone z oleju - duże
  • 200 gramów koncentratu pomidorowego 30% 
  • 1/2 szkl. soku pomidorowego 
  • 1 szkl. cukru
  • 1/3 szkl.  octu spirytusowego 10% od WSP Społem Kielce
  • 3 liście laurowe  
  • 1/4 szkl. zalewy olejowej od pomidorów suszonych 
  • 1 łyżka sosu sojowego  
  • 2 łyżki soli 
  • 1 łyżeczka chili  
  • 1/2 łyżeczki curry  
  • 1/2 łyżeczki pieprzu cytrynowego  
  • 2 łyżeczki suszonej bazylii
  • 3 garście świeżej bazylii - same listki bez łodyżek; drobno posiekać

sobota, 15 października 2016

Kurczak pieczony w sosie madziarów

Węgierskie smaki aromatycznego kurczaka w pomidorowo-paprykowym sosie. Trochę słodko, trochę kwaśno, trochę pikantnie.


Pan Mąż miewa okazjonalnie fochy kulinarne niczym kolosalnie rozpuszczona primadonna... Raz kurę skonsumuje na obiad z wielką przyjemnością i pietyzmem, innym razem kręci nosem na cokolwiek co drób przypomina. Ciężko nadążyć za tymi jego gastronomicznymi humorami.

Przy okazji aktualnego obiadu trafiłam akurat w ten bardziej rozkapryszony dzień. Mimo iż podobnie przyrządzoną kurę Pan Mąż zjadł niedawno z wielkim smakiem - Kurczak zapiekany w sosie barbecue - tym razem wybitnie wybrzydzał i pastwił się nad resztkami kurczęcia na talerzu.

- "Za często kurczaka gotuję?" - pytam zaciekawiona głębszą filozofią tych Mężowskich wstrętów.

- "Nieeeeee, może być..." - odpowiada z robrajającą szczerością. 
- "Nie smakuje? Nie takie przyprawy?" - dociekam dalej. 
- "Nieeeeee, dobre całkiem..." - odrzuca leniwie. 
- "Źle się czujesz?" - zaczynam panikować. 
- "Nieeeeee, no co ty..." - odpowiada niespale. 
- "No to o co, do jasnej kurzej jej twarzy, chodzi!!!???" - nie wytrzymuję i popuszczam wodze frustracji.
- "No o nic przecież. Co tak krzyczysz?" - dziwi się Pan Mąż wyrwany z zamyślenia nad talerzem. Po czym zaczyna machać raźnie widelcem i po chwili na talerzu tylko kostki po kurze zostawia. 
- "Dobre." - łaskawi chwali. -"Czemu nie robisz takiego czegoś częściej?" - ma czelność się jeszcze dziwić.

A mnie jakoś tak szlag cichy trafia... No weź tu nadąż Kobito za Mężowskimi humorami kulinarnymi!!!???  


Składniki na porcje dla 4 osób - czyli dla bardzo głodnej pani Żony, kapryśnego Pana Męża i starczy jeszcze na drugi dzień:
  • 8 pałeczek z kurczaka - około 1200g mięsa
MARYNATA DO MIĘSA:
  • przyprawa do kurczaka
  • pieprz czarny
  • sól
  • Sos madziarów od Folwark - ostry sos pomidorowy z dodatkiem papryki chilli, ze słodko-kwaśnym posmakiem, inspirowany kuchnią węgierską; do zamarynowania mięsa i posmarowania w trakcie pieczenia

czwartek, 13 października 2016

Pstrąg pieczony w pomarańczach

Proste, szybkie do wykonania i - co najważniejsze - smaczne danie obiadowe!


Uwielbiam rybę pieczoną w owocach! Poprawka. Uwielbiam rybę pieczoną w każdym owocu, oprócz cytryny. Nie wiem czemu, ale jakoś wyjątkowo mi ten smak nie podchodzi. Nie mam nic przeciwko świeżej cytrynie do ryby, ale jej pieczona wersja mnie odrzuca. Zastępuję ją przeważnie innym owocem cytrusowym, jak choćby mandarynką w przepisie: Pstrąg tęczowy w mandarynkach na ruszcie z marchwii

Tym razem postanowiłam wykorzystać pomarańczę. W efekcie powstało proste, szybkie do wykonania i co najważniejsze smaczne danie obiadowe.

Składniki na 2 osoby:
  • 2 średnie pstrągi tęczowe
  • 1-2 pomarańcze
  • 1 łyżka masła
  • sól, pieprz, przyprawa do rybydo smaku

Google+ Followers

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...