poniedziałek, 29 lutego 2016

Chleb na sodzie z rozmarynem, cynamonem i jabłkiem

Jabłko z aromatycznymi przyprawami w szybkim chlebie


W cotygodnowej akcji Wypiekanie na śniadanie dawno nie piekliśmy chleba. Trzeba więc było temu w mig zaradzić! :) Na tapecie Chleb na sodzie z rozmarynem i jabłkami podpatrzony na blogu Every Cake You Bake. 

Co za smak! Co za aromat! Przyprawy korzenne - u mnie oprócz cynamonu, również kardamon i gałka muszkatołowa - idealnie się w tym pieczywku komponują ze słodko-kwaskowym jabłkiem oraz dodatkiem rozmarynu. Wydawałoby się, że mieszanka przypraw zabójcza, a tu jednak taki harmonijny efekt.

Przyznam się, że był to mój pierwszy wypiek pieczywa na sodzie i obawiałam się czy odpowiednio wyrośnie. Chlebek, choć mały, urósł jednak idealnie i nie rozlał się w piekarniku na boki. Maślanka była tu czynnikiem zakwaszającym sodę, i wpłynęła na ładne wyrośnięcie i spulchnienie ciasta chlebowego podczas pieczenia.

Bardzo istotne było wcześniejsze nagrzanie piekarnika i szybkie włożenie do niego wyrobionego i uformowanego pieczywa. A to wszystko z powodu zachodzącej szybko i gwałtownie reakcji sody z kwaśnym składnikiem, która wpływa na wyrastanie. 


Składniki na 1 mały bochenek:
  • 250g mąki pszennej
  • 200-220ml maślanki - w oryginale była cała szklanka, ale to za dużo, chleb wychodził zbyt luźny
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej,
  • 1/2 łyżeczki cynamonu - w oryginale była 1/4 łyżeczki, ale ja uwielbiam cynamon ;)
  • 1/4 łyżeczki kardamonu - mój dodatek
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej - również mój dodatek 
  • 1 płaska łyżeczka rozmarynu - nie miałam świeżego więc dałam suszony
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/3 szkl. rodzynek
  • 1 małe jabłko
Chlebek ten piekę ekonomicznie z Cooknomics :)

niedziela, 28 lutego 2016

Pełnoziarniste ciastka Pieguski z masłem orzechowym

Ciastka pełne czekoladowej dobroci i orzechowej gładzi


Czasami tak mam, że pewne smaki za mną "chodzą". Nieważne, że w domowej szufladzie cukierniczych skarbów obecne były ciastka czekoladowe, kolorowe żelki i karmelowe cukierki. Co z tego?! Nie było w niej niestety nic orzechowego. A mój organizm orzechów się domagał stanowczo i żadnym substytutem nie chciał się zaspokoić.


Pierwsza myśl to złapać się za słoik masła orzechowego. Po chwili myśl przeszła w czyn i masło orzechowe zaczęło znikać systematycznie łyżka za łyżką. 

A co gdyby tak masło orzechowe z czymś wybitnie słodkim połączyć? Tak narodziła się idea poniższych ciastek Piegusków, pełnych czekoladowej dobroci i orzechowej gładzi.

Pokrótce o głównym, użytym w ciastkach, składniku. 

Mix orzechowy crunchy producenta PRIMAVIKA to kompozycja 4 smaków: prażonych orzeszków arachidowych, smażonych orzechów nerkowca, prażonych migdałów i orzechów laskowych

Orzechowej dobroci w nim pełno, bo aż 99% po zliczeniu wszystkich procentów. I to się ceni, że producent nie dopełniał słoika jakimiś "ulepszaczami"



 
Mały zgrzyt w składzie stanowi jedynie olej palmowy, na którym smażono nerkowce. Na sól morską przymykam oko, bo w kuchni jej na co dzień używam i sobie chwalę. 

A co najważniejsze, produkt wytwarzany kompletnie bez użycia glutaminianu monosodowego - GMO. No po prostu wiem co jem!

Mix orzechowy jest przyjemnie chrupiący, ma widoczne kawałki orzechów, nie jest za słony i pachnie obłędnie. Ach, czemu ten słoik taki mały?!


Pieguski już pojawiały się na blogu, ale nigdy jeszcze w pełnoziarnistej wersji. A dodatek masła orzechowego to już zupełna rozpusta! Wcześniejsze propozycje to:

 
Składniki na 2 i 1/2 blachy ciastek:

  • 3/4 kostki masła (150g) - musi być miękkie, czyli wyjąć wcześniej z lodówki i zostawić na ok. 30 min. w temp. pokojowej; istotne aby koniecznie użyć masła a nie margaryny czy podróbki masłowej – smak i konsystencja ciastek zależy od tego! 
  • 2 łyżki masła orzechowego - czubate
  • 1 szkl. cukru 
  • 1 jajko - całe
  • 1/4 łyżeczki soli 
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej 
  • 1 szkl. mąki pszennej pełnoziarnistej - u mnie graham drobna, typ 1850
  • 1 szkl. mąki pszennej - u mnie tortowa
  • 2 tabliczki mlecznej czekolady - pokroić w kostkę

sobota, 27 lutego 2016

Sałatka z kalarepy, ogórka i selera naciowego

Dietetyczna sałatka z prozdrowotną kalarepą w roli głównej


Sałatkę z selera naciowego już kiedyś przygotowywałam, ale w mocno selerowej wersji, bo z selerem konserwowym: Sałatka z selera naciowego z dodatkiem bakalii. Niedowiarkom powtarzam, że seler był tu naprawdę niemal niewyczuwalny, choć w składzie go dużo. W połączeniu ze świeżym ogórkiem i słodkimi bakaliami, smak selera nie wybijał się zbytnio, a całość była cudownie orzeźwiająca i soczysta.

Tym razem zastąpiłam seler konserwowy świeżą kalarepą i efekt był jeszcze bardziej ożywczy! Chrupiąca, słodkawa w smaku, delikatna kalarepa dodała sałatce jeszcze więcej lekkości.

Przy okazji nie sposób nie wspomnieć o prozdrowotnych właściwościach kalarepy, która zawiera przeciwutleniacze, dostarcza witamin (z grupy B, C, K, beta-karotenu) i soli mineralnych (wapnia, magnezu, żelaza i fosforu), a także zawiera luteinę i zaliczana jest do warzyw nieuczulających. Wskazana zwłaszcza w diecie cukrzycowej - bo bardzo wolno podnosi poziom cukru we krwi, a jednocześnie nie jest kaloryczna - lub dla tych którzy choć cukrzycy nie mają, to zmagają się z nieregularnymi wahaniami cukru - tak jak ja... [źródło: www.smaczny.pl]


Składniki na 1 średnią miskę:
  • 1/2 pęczka selera naciowego
  • 1 ogórek świeży - długi
  • 2 średnie kalarepy
  • 1 garść żurawiny suszonej
  • 1 garść rodzynek
  • 1 garść ziaren słonecznika - uprażyć na patelni
  • 1 mały pęczek szczypiorku
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • sol i pieprz - do smaku

piątek, 26 lutego 2016

Tęczowa babka białkowa

Sposób na wykorzystanie zalegających w kuchni białek jaj


Odkąd wyłowiłam ten przepis z czeluści Wujka Google, nie mam już problemu z utylizacją białek jaj. Gdy tylko pozostaje mi jakieś niewykorzystane białko, zamrażam je w małym pojemniku, a potem wykorzystuję zbiorczo przy pieczeniu poniższej babki. Zamrażanie w żadnym wypadku nie wpływa negatywnie na właściwości białek, ubijają się bez przeszkód. 

Aktualna edycja fejsbukowej akcji Ciasta na niedzielę ma jako temat przewodni właśnie Wypieki z białek. Duża dowolność przepisu i formy, od babek i biszkoptów poczynając, na bezach i ciasteczkach kończąc. Postanowiłam odświeżyć więc moją popisową recepturę na babkę z białek, choć w trochę bardziej kolorowej niż zwykle odsłonie.

Babka białkowa wychodzi puszysta, mękka i długo zachowuje świeżość. Wykorzystanie barwników spożywczych dało rezultat wspaniale tęczowego wnętrza, którego koloryt jeszcze bardziej podkreśla polewa waniliowa z posypką cukrową.

Inna wersja tej babki dostępna na blogu, ale z wykorzystaniem wyłącznie kakao i kisielu, jako barwników to: Kolorowa babka z białek.


Skladniki na 1 okrągłą formę - u mnie silikonowa o średnicy i głębokości ok LxH 24x10 cm
  • 7 białek
  • 1 szkl. cukru
  • 1 i 1/2 szkl. mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 szkl. oleju
  • 1 olejek aromatyzujący waniliowy
  • 4 łyżki wody
  • 1 łyżka kakao
  • 3 łyżki mąki
  • barwniki spożywcze w proszku - u mnie żółty, błękitny i czerwony
  • polewa waniliowa
  • kolorowe posypka cukrowa - do dekoracji

czwartek, 25 lutego 2016

PRIMAVIKA - w poszukiwaniu masła orzechowego idealnego

Ja testuję, a Ty wiesz co jesz i co kupujesz

Z firmą PRIMAVIKA, oraz jej ekologiczną marką PRIMAECO, zetknęłam się po raz pierwszy, gdy w pewnym markecie dumałam zamyślona przed półką z masłami orzechowymi. Wybór był ogromny, ja mocno niezdecydowana, a organizm stanowczo domagał się orzechowej gładzi na kanapce. 

W oko wpadła mi wtedy czarno-złota etykieta oraz czarna nakrętka eleganckiego, niewielkiego słoiczka. Z ciekawości sięgnęłam po Masło z nerkowców od PRIMAVIKA - 99% smażonych orzechów nerkowca w składzie. No proszę, nie ma to jak krótka lista składników, to lubię! 

Ostatnio moja dietetyczka radziła mi właśnie zwrócić baczniejszą uwagę na orzechy nerkowca, które spożywane regularnie, pomagają ochronić się przed cukrzycą typu 2-go - czyli tą pokarmową. Niski indeks glikemiczny nerkowców przeobraża je w rarytas diety diabetyka!


Natychmiast wzięłam do ręki kolejny słoik, tym razem Mix orzechowy crunchy, gdzie po zliczeniu procentów - orzeszki arachidowe, orzechy nerkowca, migdały i orzechy laskowe - też mi wyszło 99% dobroci orzechowej. Masło to stawia najwyraźniej na synergię składników odżywczych, bo każdy z typów orzechów ma je trochę inne, razem zaś tworzą bezbłędnie skuteczną i pożywną mieszankę.

Z premedytacją już wtedy szukałam wzrokiem kolejnego produktu. Do reki mi wpadło Bio Masło orzechowe 100% orzechów pod marką PRIMAECO - bez dodatku soli, cukru i oleju palmowego. Z etykiety krzyczały na mnie znaczki "DOL-EKO" oraz "Produkcja ekologiczna"

Generalnie staram się odżywiać świadomie i mieć pewność, że żywność, którą jem, miała jak najmniej do czynienia z nawozami sztucznymi. Imponują mi firmy, które troszcząc się o mój konsumencki żołądek, wytwarzają tradycyjnie bez syntetycznych środków ochrony roślin i mają swój proces produkcji pod ścisłą lupą.


Ręka sama już rwała  się w kierunku kolejnego słoika, tym razem z pro-sportowym wizerunkiem. Było to Masło orzechowe active - wyprodukowane bez użycia wzmacniaczy smaku. Bo przecież orzechy to bogate źródło energii dla pracujących mięśni oraz moc składników odżywczych i tych zdrowszych tłuszczy. Stąd masło orzechowe to idealna przekąska przed intensywnym treningiem. W planach miałam popołudniowy aerobik i już układałam w myślach komponenty koktajlu na maśle orzechowym, jakim zamierzałam się wcześniej uraczyć.

Efekt tej orzechowej eskapady był taki, że wróciłam do domu z zapasem masła na długie miesiące. No bo jak tu się zdecydować tylko na jeden słoik, gdy każdy zachęca inną "perełką" w składzie?! Ale nie martwię się, pochłonę wszystko na pewno :)


Przy kolejnych zakupach, już bardziej świadomie rozglądałam się po sklepie. Z dużą frajdą wyławiałam z półek kolejne artykuły z asortymentu PRIMAVIKA i PRIMAECO. Wszystko w szklanych opakowaniach, przez co pasteryzowane, a nie naładowane środkami konserwującymi. Z surowców ze sprawdzonych źródeł i od lokalnych rolników. I co najważniejsze pozbawione wielu "ulepszaczy", tak powszechnych w obecnej żywności - konserwantów, sztucznych barwników, aromatów, glutaminianu sodu.

W oczy rzuciły mi się zwłaszcza:
Więcej o powyższych przetworach już wkrótce. Będę nie tylko recenzowała jedząc, ale również kucharzyła i pichciła z ich udziałem :) 

środa, 24 lutego 2016

Chleb z lukrecją i orzechami

Wariacja na temat fińskiego chleba awaryjnego Hätäleipä


Dlaczego Hätäleipä = chleb awaryjny? Ano cytując za Pracownią Wypieków, jest to "...chleb na sytuacje awaryjne, kiedy nie ma czasu na długie wyrastanie". Nazwa ta ma korzenie w języku fińskim gdzie słowo Hätä oznacza 'awarię', a leipä - 'chleb'.

Pieczywko to z zasady krótko wyrasta, więc bochenek nie będzie zbyt wysoki. Miąższ jest zwarty, ale za to wilgotny i niekruszący się. Dodanie korzenia lukrecji do ciasta chlebowego i posypanie nim bochenka z wierzchu, pysznie komponuje się ze słodyczą melasy, która też jest tu głównym składnikiem. 

Podsumowując, jest to szybkie w przygotowaniu i smaczne pieczywko dnia codziennego. Wyśmienite, gdy akurat zabrakło chleba na śniadanie, a za oknem leje deszcz i nie chce się wyjść do sklepu. Wtedy szast prast i chleb gotowy!

Moje dotychczasowe eksperymenty z tym rodzajem pieczywa to: 
Hätäleipä - Fiński chleb awaryjny z orzechami  
Fiński chleb błyskawiczny - wersja z migdałami


Składniki na 1 okrągły bochenek o średnicy ok. 22 cm:
  • 100g mąki żytniej - u mnie typ 720
  • 300g mąki pszennej - u mnie tortowa, typ 450
  • 2 i 1/2 łyżeczki suchych drożdży (9g)
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki melasy z buraków cukrowych - może być trzcinowa
  • 3 łyżki suszonego korzenia lukrecji SKWORCU - u mnie zmielony w młynku do kawy
  • 100g orzechów włoskich - grubo posiekanych nożem
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • 275ml ciepłej wody - u mnie zwykła "kranówa"
  • masło +kasza manna - do obsypania formy przed pieczeniem
  • melasa rozrobiona z wodą - do posmarowania chleba przed pieczeniem, 1/2 łyżeczki melasy na 1 łyżeczkę wody
  • korzeń lukrecji - do obsypania chleba przed pieczeniem
  • otręby pszenne - do obsypania chleba przed pieczeniem

wtorek, 23 lutego 2016

Warstwowy omlet po turecku

Tureckie śniadanie krok po kroku


Na stole tureckim podczas śniadania nie może zabraknąć przede wszystkim warzyw, zarówno świeżych jak i smażonych. Prym wiodą jaja pod różna postacią, czy to jako omlety, sadzone, albo jajecznice. Dodatkami są zazwyczaj konfitury, dżemy, miód, jogurt i różnego rodzaju sery. Jako przegryzki serwowane są kapary, suszone pomidory, oliwki, a poza tym orzechy, daktyle i figi. Do każdego śniadania Turcy spożywają duże ilości pieczywa, a chociażby poğaça, börek i simit. Nie można zapomnieć też o czarnej, mocnej i słodkiej herbacie [źródło: kuchnia-turecka.blogspot.com; blogstar.pl]

Moja propozycja na dziś jest jedynie częścią tradycyjnego, tureckiego śniadania. Ale zawiera sporo jego ważnych elementów. 

Zachęcam do własnoręcznego przygotowania warstwowego omletu po turecku



Składniki na 1 średni omlet:
  • 3 jaja
  • 1 cebula
  • 1 czerwona papryka
  • 1 pomidor
  • 1/2 długiego ogórka
  • sól, pieprz czarny, pieprz cayenne, papryka słodka i ostra - do smaku
  • 1 łyżka oliwy
Poniżej fotorelacja z przygotowywania krok po kroku:

poniedziałek, 22 lutego 2016

Makaron na winie wg. Pana Męża

Czyli co się nawinie to do makaronu!


Dziś prezentuję obiad w wykonaniu Pana Męża, który przy jego przyrządzaniu trzymał się jednej, bardzo prostej zasady: co się nawinie w lodówce, to do makaronu! 

Jako że lodówka nie obfitowała akurat w mnogość składników - zakupy dopiero widniały na horyzoncie - tak więc obiad był raptem kilkuskładnikowy, ale wcale nie znaczy, że gorszy! Często kilka wyrazistych produktów daje smaczniejsze danie, niż litania skomplikowanych dodatków.

Posiłek jak widać mało skomplikowany, ale za to jaki smaczny! Zwłaszcza gdy jest gotowy podany przez współczującego Pana Męża chorej i wegetującej w łóżku Małżonce :)

Składniki na 1 porcję:
  • garść makaronu razowego tagliatelle
  • kilka plastrów szynki - pokroić na kawałki
  • 1/2 średniej cebuli - pokroić w kostkę
  • kawałek sera feta
  • szczypiorek - do przybrania
  • 1 łyżeczka masła - jako dodatek do ugotowanego makaronu
  • papryka słodka, papryka ostra, sól, pieprz cytrynowy - do smaku
  • olej - do smażenia

niedziela, 21 lutego 2016

Chleb czosnkowy pszenno-żytni

Aromatyczny czosnek w prostym chlebie codziennym


Miałam akurat ogromną ochotę na domowy chleb. Żadne tam sklepowe, purchate podróbki, tylko prawdziwy, domowy chleb własnoręcznie zrobiony. 

Z zapałem zabrałam się za wyławianie składników z czeluści szafek. Drożdże suche - są! Sól, cukier, olej - obecne! Czosnek dla wzbogacenia smaku - jest! Mąka! Mąka pszenna... Ajajaj, trochę mało tej mąki... Nie wystarczy! No żesz!... Ale nie dam się!
źródło: www.gdanskiemlyny.pl

Nurkuję do szafki w celu znalezienia odpowiedniego substytutu. Co by tu można użyć? Oooo! Mąka żytnia żurkowa Gdańskie Młyny schowała się na tyłach półki. Trochę drobniej zmielona od tradycyjnej mąki żytniej, ale nie powinno to mieć przy pieczywie dużego znaczenia. Żurku nie zamierzam w najbliższym czasie robić, zaryzykuję więc i wypróbuję ją w chlebie.

Ryzyko się opłaciło! Chlebek bardzo ładnie wyrósł, smakuje rewelacyjnie, nie kruszy się i długo zachowuje świeżość. Na pewno mąkę żytnią żurkową do wypieków pieczywa będe jeszcze w przyszłości używać :)

Składniki na keksówkę 32x15x8cm (LxWxH)
  • 8-9 dużych ząbków czosnku
  • 300g mąki pszennej - u mnie tortowa 
  • 200g mąki żytniej - u mnie żytnia żurkowa Gdańskie Młyny typ 1200
  • 2 łyżeczki suchych drożdży (8-9g) - czubate
  • 1 łyżeczka soli - czubata
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 łyżki oleju
  • 1 i 3/4 szklanki ciepłej wody - czyli ok 420ml
  • masło - do wysmarowania formy przed pieczeniem
  • kasza manna - do obsypania formy
  • mleko - do posmarowania chleba przed pieczeniem

sobota, 20 lutego 2016

Pstrąg tęczowy w mandarynkach na ruszcie z marchwi

Mało skomplikowane w przygotowaniu, a w efekcie pyszne i pożywne danie


Ryba pieczona na ruszcie z warzyw to moje ostatnie odkrycie. Uwielbiam taką formę jej przygotowywania i efekt po upieczeniu. Nie dość, że ryba nie przywiera wtedy do dna naczynia, to jeszcze do tego nie wysusza się podczas pieczenia, z racji soków i wody, które zbierają się pod nią.

Przygotowywałam już w ten sposób doradę na ruszcie z selera naciowego: Pieczona dorada z selerem naciowym, czosnkiem i figami. Tym razem czas na pstrąga tęczowego na ruszcie z marchewki z dodatkiem czosnku i mandarynek.



Składniki na 2 osoby:
  • 2 średnie pstrągi tęczowe
  • 1 duża marchew
  • 2-3 mandarynki
  • 6-7 ząbków czosnkujeśli ząbki są duże, przekroić je na połówki
  • 1 łyżka masła
  • sól, pieprz, przyprawa do rybydo smaku

piątek, 19 lutego 2016

Najprostsze muffinki malinowe

Proste i szybkie muffinki gotowe w 30 minut!


W tym tygodniu w akcji Ciasto na niedzielę pieczemy Muffinki. Ogromna dowolność przepisu, nadzienia i polewy! Każdy prezentuje swoje ulubione muffinki w preferowanym smaku, wariancie składników i kształcie.

Moja propozycja to najprostsze muffinki z możliwych! Bez żadnych dodatków w postaci kremów czy toppingu. Bronią się smakiem same, wyłącznie przy pomocy nadzienia z malin i pasty waniliowej. 

Piekłam już kiedyś muffinki z tego przepisu, ale z dodatkiem bananów i czekolady: Muffinki czekoladowe z bananem. Oryginalny przepis podpatrzyłam na blogu Fajne babeczki i do tej pory wykorzystuję go z drobnymi modyfikacjami i różnymi wariantami owoców i bakalii.


Składniki na 12 babeczek z blachy na muffinki: 
  • 1¾ szkl. mąki
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżki kakao - gorzkiego
  • 2/3 szkl. cukru
  • 2 jajka
  • 1/3 szkl. oleju
  • ¾ szkl. mleka
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej - można zastąpić aromatem waniliowym
  • 2 garście mrożonych lub świeżych malin - pokrojony u mnie mrożone, jeszcze z letnich zapasów
  • opcjonalnie polewa czekoladowa - do polania na wierzch, wtedy najlepiej zmniejszyć ilość cukru w muffinkach do 1/2 szkl. - własnej roboty do znalezienia TU

czwartek, 18 lutego 2016

Ślimaczki drożdżowe z twarogiem i rodzynkami

Drożdżówki pysznie nadziane


Kocham miłością wielką wszystko co drożdżowe! Od czasu, jak przekonałam się jakiś czas temu do własnoręcznego wyrabiania tego rodzaju ciast, pokochałam ogromnie drożdżowe wypieki. Wbrew moim wcześniejszym obawom, jest to bardzo łatwy typ ciasta do przygotowania i nie sposób go zepsuć, jeśli tylko trzyma się przepisu. 

Drożdżowe nie ma prawa nigdy się znudzić, jest przecież tyle różnych wariacji jego nadziania i formowania, od bułeczek zaczynając, na plackach drożdżowych kończąc. Drożdżowe ślimaczki z jabłkami prażonymi są rewelacyjną przekąską do zabrania w kieszeń do pracy na drugie śniadanie. Drożdżowy placek z owocami i kruszonką zaś wspaniale pasuje do popołudniowej kawy czy herbaty.

Poniżej kolejna wariacja w temacie moich wypieków drożdżowych. Mam nadzieję, że posmakuje :)


Składniki na 11-12 sztuk średnich drożdżówek:
ZACZYN:
  • 50g masłastopionego
  • 180ml mleka [3/4 szkl.] ciepłego
  • 25g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka mąki
  • 1 łyżeczka cukru
CIASTO:

  • 400g mąki pszennej - użyłam luksusowej typ 550, polecanej do ciast drożdżowych
  • 100g cukru
  • 1 jajko + 1 żółtko - 1 białko zostawić do posmarowania bułeczek przed pieczeniem
  • szczypta soli
NADZIENIE:

  • 270g twaroguu mnie półtłusty
  • 2-3 garście rodzynek
  • 2 łyżki domowego cukru waniliowegoprzepis do podejrzenia TU - można ewentualnie użyć zwykłego cukru i małe opakowanie cukru wanilinowego [16g]

środa, 17 lutego 2016

4 kulinarne sposoby na pokonanie grypy


Czyli jak zwyciężyć wredne choróbsko i nie zmęczyć się w kuchni

Zaczyna się niewinnie. Od zwyczajnego jestem dziś zmęczona, zrobię to jutro, albo chyba zakręcę kaloryfery, bo strasznie dziś gorąco


Potem odkrycie że, mimo iż kaloryfer wyłączony, nadal jakoś tak grzeje, a na czole powoli pojawiają się niepozorne kropelki potu. 


Jak na złość zaczyna się wtedy psuć cała reszta. 

Katar przecieka przez nos, mutacja dopada gardło, a na dodatek z irytującą regularnością coś stuka w głowie. Rytmiczny ping-pong niemalże, żesz qrna!

Rozdrażnienie z każdą chwilą narasta. Symptomy się nawarstwiają. Pojawia się lekkie zaniepokojenie tym uprzykrzonym stanem bycia. 

Ale zaraz zaraz… Chyba się nie poddam? Czas pokonać te wredne choróbsko!

Oto moje 4 sprawdzone, kulinarne sposoby na uciążliwe przeziębienie i upierdliwą grypę.
 


1. Dieta STOP, czyli kochane słodkości witajcie!

Jest kilka dni w roku, kiedy terapia zaciskania pasa idzie w odstawkę. Święta? Też. 


Najważniejszym jednak okresem, kiedy różnego rodzaju łakocie wiodą prym w diecie codziennej, jest leczenie choroby. 

No przecież skądś się wzięła teoria, że zwiększona liczba endorfin wprowadza błogi nastrój, a dzięki temu przyspiesza leczenie. To co, czekoladkę?



2. Gotowanie przez telefon


Punkt drugi uzupełnia nieco wcześniejszą teorię. 


Co by tu dziś ugotować? Ale ale, przecież chora jestem! Pizza hawajska, a może cztery sery? Dawno nie jadłam kebaba. Nieee… Dziś mam ochotę na chińczyka. Mniam, mniam. 

Tylko jaki był numer do kucharza? Ok, już znalazłam. Chciałabym zamówić… Dowóz za pół godziny? Ok, jakoś dam radę...


 

3. Patent na „Kochanego”
 

Kochanie miałabym ochotę na takie ptysie z bitą śmietaną, wiesz, te z naszej cukierni. I do tego jakiegoś owocka w tym sklepie tuż za rogiem. A może jeszcze jakiś sok do picia? 

Wyszedłbyś i mi kupił? Plisssss... Jesteś moim autentycznym skarbem, prawdziwym bohaterem. 

A zrobiłbyś mi jeszcze gorącej herbatki z cytrynką? Dzięki, Kochany jesteś. Cmok.

 
Ostatni patent wydaje się najprostszy. Oto i on!

wtorek, 16 lutego 2016

Lekarstwo z kiwi, cytryny i miodu

Czyli CO JEŚĆ, aby NIE zapaść na grypę, NIE dać się przeziębieniu i generalnie NIE chorować!


Nie ma to jak wyjechać na urlop i wrócić z niego z grypą [sarkazmem ociekam]. Okazało się, że lotniska i miejsca turystyczne wyjątkowo sprzyjają o tej porze roku podłapaniu wirusa.

Jeszcze lepiej [sarkazm do potęgi] wojnę toczyć ze wspomnianą grypą prawie dwa tygodnie, w międzyczasie nie będąc w stanie wstać z łóżka z racji horrendalnej gorączki, ledwo widząc na oczy z winy koszmarnego kataru i wypluwać sobie płuca wraz z gruźliczym kaszlem.

Jakby tego było mało [no sarkazmu mi niemalże nie wystarcza!], nie ma to jak po przebytej grypie nabawić się komplikacji pogrypowych i faszerować antybiotykiem kolejne dwa tygodnie.

A można było obejść się bez tych "atrakcji" [sarkazm aktywny]... A wystarczyło sobie miksturę z kiwi zrobić i podjadać zapobiegawczo...


Recepturę na lekarstwo z kiwi, cytryny i miodu podpatrzyłam na www.smaczny.pl i od razu popędziłam wypróbować. Zapobiegawczo już nic nie poradzi, ale za to "do pionu" pomoże wrócić!

Słowa lekarstwo używam tu bardzo swobodnie. Jest to raczej taka swoista "bombka witaminowa", która ma pomóc w przeciwdziałaniu, albo zwalczaniu infekcji. Albowiem witamin w tej miksturze dużo!


 
Kiwi - inaczej "chiński" agrest".

Jest ogromnym bogactwem witaminy C, która wzmacnia odporność i chroni organizm przed infekcjami, a także skraca czas ich leczenia.

Owoc nie traci swoich właściwości w trakcie przechowywania i nawet po 6 miesiącach zawartość witaminy C pozostaje na poziomie 90% w stosunku do świeżo zerwanego owocu. 
[źródło: www.poradynazdrowie.pl




Cytryna - wcale nie jest królową witaminy C, ale ma jej na tyle dużo, by wspomagać odporność i łagodzić przebieg infekcji.

Zawiera jednak sporo rutyny, która zapobiega utracie witaminy C z organizmu i uszczelnia naczynia krwionośne.

Z jedzeniem plastrów cytryny lub piciem jej nierozcieńczonego soku należy jednak uważać, gdy boli gardło - zamiast przynieść ulgę, może podrażnić chorą śluzówkę.
[źródło: www.poradynazdrowie.pl]  



Miód - ojciec medycyny Hipokrates twierdził podobno, że swoje długie życie (111 lat) zawdzięczał spożywaniu dużych ilości tego produktu.

Miód podnosi odporność, ma właściwości antybakteryjne (niektóre bakterie zwalcza lepiej niż antybiotyki), jest idealnym środkiem na przeziębienie (łagodzi kaszel suchy i mokry, przynosi ulgę w bólu gardła). 
[źródło: www.poradynazdrowie.pl]



Składniki na 1 mały słoiczek:
  • 2 owoce kiwi 
  • sok z 1 cytryny
  • 2-3 łyżki naturalnego miodu - u mnie ciemny, gryczany

Google+ Followers

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...