czwartek, 24 grudnia 2015

Kutia wigilijna z kaszą jaglaną

Tradycyjna, wigilijna potrawa w zupełnie nowej odsłonie!


Tuż przed tegorocznymi Świętami, w sobotę 19 grudnia 2015, uczestniczyłam w warsztatach Wegańska Wigilia organizowanych przez Dolce&Vegan - dokładna relacja wkrótce na blogu. 

Z racji Świąt chciałam podzielić się szerzej przepisem na jedną z potraw, jaką wtedy przyrządzaliśmy. Niewątpliwie króluje ona na dzisiejszych, wigilijnych stołach. Chodzi mi o kutię – ale tutaj w wersji kompletnie wegańskiej oraz bez dodatku cukru i bez glutenu. Taki swoisty „rodzynek” wigilijnego stołu, w zdrowym i dietetycznym wydaniu.


Składniki na 1 małą miskę:
  • 2 szkl. ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1 szklanka makususzony, nie gotowany
  • 3-4 łyżki syropu z agawyzaopatruję się w Rossmanie w dziale ze zdrową żywnością
  • 2-3 łyżki soku z cytrynydla przełamania słodkiego smaku
  • ulubione bakalieu mnie żurawina, rodzynki, suszona śliwka

środa, 23 grudnia 2015

Ślimaczki drożdżowe z makiem i twarogiem

Odliczanie trwa! Już tylko 1 dzień do Wigilii!


W kuchni praca wre. Co i rusz z piekarnika wyciągany jest przepiękny makowiec, aromatyczny sernik, czy pachnący placek drożdżowy. Czas goni jak szalony. Do przygotowania pozostało jeszcze tak wiele! 

Moją propozycją na dziś jest połączenie wszystkiego co najlepsze w tradycyjnych, świątecznych wypiekach. Czyli nadzienia makowego z twarogiem, w ramówce pulchnego ciasta drożdżowego – moje ulubione bożonarodzeniowe słodkości. 

A jednocześnie jest to specjał do przygotowania którego naprawdę nie potrzeba zbyt wiele wysiłku i czasu. Wystarczy raz dwa zagnieść ciasto, potem migiem nadziać bułeczki i gotowe!

Składniki na 11-12 sztuk średnich drożdżówek:

ZACZYN:
  • 50g masłastopionego
  • 180ml mleka [3/4 szkl.] ciepłego
  • 25g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka maki
  • 1 łyżeczka cukru
CIASTO:
  • 400g mąki pszennej - użyłam luksusowej typ 550, polecanej do ciast drożdżowych
  • 100g cukru
  • 1 jajko + 1 żółtko - 1 białko zostawić do posmarowania bułeczek przed pieczeniem
  • szczypta soli
NADZIENIE:
  • 250g twaroguu mnie półtłusty
  • ½ puszki masy makowej
  • 2 łyżki domowego cukru waniliowegoprzepis do podejrzenia TU

piątek, 18 grudnia 2015

Prosty chleb ktory zawsze wychodzi

Trochę trików piekarniczych przy domowym wypiekaniu chleba
 

Przekopując ostatnio czeluście Wujka Google, natknęłam się na ideę zastosowania do chleba pomady wodno-mącznej. Sprawia podobno, że wypiekany chlebek ma błyszczącą i chrupiącą skórkę. Zdecydowałam się pomysł wypróbować i muszę przyznać, że z rewelacyjnym skutkiem!

Chleb smaruje się pomadą już po jego wyrośnięciu, tuż przed włożeniem do piekarnika. Po upieczeniu - faktycznie skórka jest bardzo lśniąca i twarda w dotyku. A po rozkrojeniu - niebywale chrupiąca i przesmaczna!

Pomada sprawdza się zwłaszcza przy tradycyjnym chlebie pszennym, w efekcie daje pieczywko jakby przed chwilą przyniesione z pobliskiej piekarni. Na pewno będę ją szeroko stosować przy moich chlebowych ekscesach piekarniczych :)


Składniki na 1 średni bochenek:
ROZCZYN:
  • 20g świeżych drożdży
  • 150ml wody - ciepła
  • 75ml mleka - ciepłe
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka mąki
CIASTO CHLEBOWE:
  • 300g mąki pszennej - u mnie tortowa
  • 50g mąki pszennej pełnoziarnistej - typ 1850 graham drobna
  • 1 łyżeczka soli
POMADA DO CHLEBA:
  • 75ml wody
  • 1 łyżeczka mąki - czubata
  • szczypta soli

czwartek, 17 grudnia 2015

Zwijane ciasto drożdżowe z jabłkami prażonymi

Puszyste drożdżowe, z pysznym nadzieniem, w aromacie przypraw korzennych

 

Obudziła mnie dziś bladym świtem przemożna ochota na słodki, drożdżowy wypiek. Z upartą "chcicą" się nie dyskutuje, więc zerwałam się z w te pędy z łóżka i natychmiast zabrałam się za pieczenie.

Zainspirowałam się luźno pomysłem z bloga Moniki smakołyki, który pokazuje fajny sposób przygotowywania ciasta drożdżowego, poprzez ułożenie w formie obok siebie kilku zrolowanych ze słodkim nadzieniem zawijańców.

Inny sposób na nietypowo robione ciasto drożdżowe, to wykorzystanie tzw. nadzianych bułeczek przytulonych, tak jak w tej Drożdżówce z dynią i powidłami śliwkowym.

 

Składniki na tortownicę o średnicy 26cm:
CIASTO:
  • 40g drożdży świeżych
  • 75g masła
  • 200ml mleka + 1 łyżka do posmarowania ciasta przed pieczeniem
  • 500g. mąki pszennej
  • 100g cukru
  • 1 jajko 
  • 1/4 łyżeczki soli

NADZIENIE:
  • 2/3 słoiczka jabłek prażonych z wanilią 500ml - przepis do podejrzenia TU
  • 2 łyżki imbiru kandyzowanego
  • 4 łyżki rodzynek 
  • 2 łyżeczki cynamonu 
 

środa, 16 grudnia 2015

Kuchnia polska 007

Czyli jak James Bond degustował polskie wiktuały i nie tylko...

Zupa bouilabasse, bulion potasowy, orzechowa mielonka, sola z rusztu, jajka en cocotte, rostbef na zimno z kartoflaną sałatką, jajecznica z bekonem, turbot poche, sauce mousseline, zwyczajne kanapki z angielską marmoladą czy wreszcie sławne ośmiorniczki w plasterkach na wzgórku ryżu.

STOP już nie mogę! Od tych międzynarodowych potraw aż w głowie się kręci.



- "Dajcie może coś polskiego!" - zdecydował James Bond, a kelner aż wytrzeszczył oczy z niedowierzania.
- "Polskiego?..."
- "Tak!"
- "Ale my…" - zająknął się z wrażenia kelner.
- "Przecież nie będę wiecznie czekał! I dwa razy Martini wstrząśnięte, nie zmieszane do popicia" - pieklił się Bond.
 

Miało być 12 staropolskim zwyczajem ale stanęło na 7... 007...

Źródło: www.deviantart.com
Źródło: kulinarni.tvn.pl


1). Babka ziemniaczana

Przaśna, jędrna i nad wyraz zdrowa. Wychowana na Podlasiu. Blondyna o ziemniaczanej cerze i urzekającym spojrzeniu. I do tego mająca smakowite boczki. Ech, bon apetit!


Źródło: www.smakizpolski.com.pl
2). Kaszanka  

Do Polski trafiła podobno w XVII wieku. Imigrantka o ciemniejszej karnacji, prawdopodobnie pochodząca z Niemiec. Niejaki Jan Chryzostom Pasem mówił, że widział ją w Dani ale jak tu wierzyć nałogowemu ściemniaczowi. 

W niektórych kręgach zwana nie wiadomo czemu Cash Anka. Niebywale ostry gracz i wymagający przeciwnik dla 007. Chodziły słuchy, że w jej towarzystwie krew leje się dużymi strumieniami ale pewnie to tylko bujdy.
Źródło: www.potrawyregionalne.pl




3). Ruchanki ze śmietaną 

Nie ma jak leżenie plackiem pod biała pierzyną. No dobra z tym leżeniem trochę przesadziłem. I do tego czuć ten ciepły mączny smak rozpływający się w ustach. Ciiiiii!!! Dajcie się podelektować!


Źródło: gotujmy.pl


4). Flaki z klopsem

Cóż, robota nie wybiera. Chłopaki ze stolicy będę mili niezły rosół z wkładką. Ups, chciałem powiedzieć niezły klops. A może i to i to...

 



Źródło: www.youtube.pl
5). Kremówka

Po robocie czas na wypoczynek. Odrobina słodyczy na nieco skołatane nerwy.
- "Kremówka?"- zająknął kelner
- "Ok, Please."


Wow ale słodziak.
- "Cześć, jestem z Wadowic." - zatrzepotała rzęsami.
- "Miło mi Cię poznać piękna" -odpowiedział zadowolony Bond 


Źródło: kulinarni.tvn.pl


6). Bigos myśliwski z dziczyzny

Znowu... Mięso i jeszcze raz mięso. Tym razem jednak żadnych lotów z dużych wysokości. Trochę mięsa dzika, odrobina jelenia i przypadkowej sarniny. A wszystko w dużej ilości „kapusty”.

- "Firma płaci dobrze ale dodatkowym zastrzykiem finansowym nie pogardzę " - skomentował 007.


Źródło: barmleczny.bydgoszcz.pl


7). Leniwe

Misja zakończona sukcesem. 


- "Wódka czysta dla Pana."
- "Zamawiałem co innego!!! Ale dobra …niech będzie. W końcu czas poznać lepiej ten piękny kraj. Odrobina lenistwa nie zaszkodzi...."

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Drożdżowa gwiazda z makiem

Magia Świąt w makowym, słodkim wypieku

 

Święta tuż tuż. Planowanie menu bożonarodzeniowego pewnie u wielu już w trakcie. Stąd pomysł aby w obecnej edycji Ciasta na niedzielę odkurzyć przepis na słodki wypiek z makiem. Taka próba generalna przed świątecznym wypiekaniem. Mierzyliśmy się więc z przepisem z bloga Moje kucharzenie na Drożdżową gwiazdę z makiem.



Składniki na formę do tarty o średnicy 26 cm:

CIASTO:
  • 500g mąki pszennej
  • 2 jajka
  • 180ml letniego mleka
  • 60g cukru
  • 30g masła
  • 30g świeżych drożdży
NADZIENIE:
  • 300g gotowej masy makowej - u mnie marki HELIO, jest gęsta (!) i dobrze doprawiona bakaliami i miodem
DO POSMAROWANIA:
  • 1 jajko

piątek, 11 grudnia 2015

Ciasto bananowe z chałwą

Bez miksera, wystarczy miska i łyżka! - minimalistyczne podejście do zmywania po pieczeniu :)


Ciasto bananowe należy do moich ulubionych, słodkich wypieków, a to głównie ze względu na prostotę jego przygotowania. 

Jest idealne na niezapowiedzianą wizytę gości, kiedy to pomiędzy powitaniem ich w drzwiach, poczęstowaniem trunkami i wypytaniem o najświeższe nowinki, można raz-dwa zamieszać ciasto w kuchni i wstawić do piekarnika. Po 40 minutach i dolewce herbaty gościom, są mile zaskoczeni prostą, ale jakże smaczną słodkością.

Inspirowałam się tu przepisem z bloga Kuchenne Szaleństwa, który mnie zaintrygował nietypowym dodatkiem chałwy do standardowego ciasta bananowego.

Moje poprzednie wypieki bananowe do podejrzenia tu:

Składniki na małą keksówkę:
  • 2 dojrzałe banany
  • 2 łyżki miodu płynnego - u mnie ciemny, gryczany
  • 1 jajko
  • 50ml oleju
  • 100g chałwy sezamowej - u mnie kakaowo-waniliowa 
  • 180g mąki pszennej 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • polewa czekoladowa - do polania po upieczeniu

czwartek, 10 grudnia 2015

Kurczak na ryżu

Obiad który sam się robi


Przepis na tego kurczaka zapożyczyłam od koleżanki mojej Rodzicielki. Jak to starsze panie, oprócz dzielenia się najświeższymi ploteczkami, nowinkami z życia wnuków, czy domowymi maściami na korzonki, regularnie wymieniają się też pomysłami na ciekawe dania obiadowe i słodkości.

Kurczak na ryżu zachwycił do tej pory już kilka zaprzyjaźnionych rodzin - koniecznie musiałam się więc nim podzielić szerzej.

Danie jest wyjątkowo proste w przygotowaniu, jednogarnkowe, w zasadzie samo się piecze i nie wymaga wnikliwego pilnowania i obecności w kuchni. Świetny obiad dla zaproszonych gości, kiedy to podczas pieczenia, mamy czas aby spokojnie „wysztafirować się” przed lustrem.


Składniki na porcję dla 3-4 osób:
WYWAR:
  • 4 szkl. wody
  • ½ kostki masła śmietankowego (100g)
  • 4-5 ząbków czosnku
  • 4 łyżki ketchupu
  • 1 łyżka Vegety
  • 1 łyżka papryki słodkiej
  • ½ łyżeczki papryki ostrej
  • ½ łyżeczki pieprzu
  • ½ łyżeczki pieprzu cayene
DANIE:
  • 1 kg pałeczek z kurczaka
  • 300g białego ryżu
  • 3 średnie cebule

środa, 9 grudnia 2015

Bez tego nie wyobrażam sobie Świąt...

Na moim, świątecznym stole...

Zapadał zmrok. Za oknem pruszył śnieg. W ciepłym zaciszu mieszkania iskrzyła się lampkami choinka. 

Na ustawionym nieopodal stole, powoli zaczynały pojawiać się pierwsze wigilijne potrawy. Rodzina, w odświętnych ubraniach i pieczołowicie czesanych fryzurach, leniwie zbierała się w pokoju. Z radia niosły się wesołe dźwięki kolęd, słychać było gwar nieśpiesznych rozmów i rozbrzmiewający co jakiś czas radosny śmiech. W powietrzu czuć było magiczną aurę Świąt.

W końcu jest! Pierwsza gwiazdka! Już nie trzeba było dłużej czatować z nosem przy szybie i wypiekami na policzkach. Nareszcie można było zacząć raczyć się przysmakami przygotowanymi przez mamę i babcię specjalnie na ten dzień. 

I wszystko byłoby cudownie, gdyby nie poczucie, że nadal czegoś brakuje... To przejmujące wrażenie, że wydarzy się coś jeszcze. Wszystko inne schodziło na drugi plan, zdegradowane do miłego dodatku, uroczej oprawy, wstępu przed wielkim show, które wkrótce miało mieć miejsce!


Co tym razem przyniesie? 

Super resoraka, którym bawili się koledzy z przedszkola? Takiego zdalnie sterowanego, który potrafił jeździć do tyłu, a jego halogeny jarzyły się niebieskim pulsującym światłem. 

A może książkę o dinozaurach? Na okładce groźny tyranozaur przeszywający wzrokiem swoją przyszłą ofiarę. 

Albo lalkę w sukni księżniczki, w błyszczących pantofelkach, z bujnymi lokami i kompletem ubranek na zmianę?

Nagle przenikliwy dzwonek rozdzierał sielankową aurę rodzinnej imprezy. W drzwiach stał ON.  Czerwona czapka, karmazynowy kubrak i długa, siwa broda – jego znak rozpoznawczy. Z przenikliwym wrzaskiem spieszyło się wtedy do wejścia, aby jak najszybciej powitać gościa w domu. 


 
Ten jego donośny, rubaszny głos, upewniający się, czy na pewno wszystkie dzieci były wystarczająco grzeczne. Ręka gładząca po lekko potarganych włosach i częstująca słodkim cukierkiem, których nigdy nie brakowało mu w kieszeni. Potem, z przydźwiganego wora, wyciągane prezenty niczym króliki z kapelusza. Choćby najmniejsze, drobne, nie kosztujące fortuny, a jednak wprawiające wszystkich domowników w błogi nastrój. 

Po części oficjalnej, gość zawsze sięgał po pękatą karafkę z winem stojącą na pobliskim stoliku, nalewał pokaźną jej zawartość do kieliszka i grubym głosem mówił ”Wasze zdrowie Kochani”. Po czym zarzucał swój wór na plecy i machając nam ręką na pożegnanie, wychodził na zewnątrz.

Gdy po kilka latach udało mi się odkryć - jak to ukradkiem w przedpokoju zakładał swoje ”firmowe” ubranie i przyklejał do twarzy pokaźny, biały zarost - nie wiązało się z tym rozczarowanie. Wręcz przeciwnie, przepełniała mnie radość, że Mikołaj postanowił pobyć z nami nieco dłużej. 

 
Nikt nie wiedział, że ujawniła mi się najbardziej skrywana tajemnicę Świąt. Wreszcie udało mi się rozpoznać ten donośny głos, słyszany przecież tak często, nie to tylko w Wigilię. 

No i ta wskazówka w postaci karafki na wino, którą ON chwytał na odchodne w dłonie, by zaczerpnąć odrobiny ulubionego trunku, na rozgrzanie nadwyrężonego nieco życzeniami gardła. Na co dzień stała na stoliczku pod oknem, w sypialni moich dziadków. Tylko w Wigilię emigrowała na centralne miejsce świątecznego stołu.

Gdy w pewnym momencie zaczął ON omijać w Wigilię nasze mieszkanie, mama tłumaczyła to tym, że Mikołaj ma dziś dużo roboty i pewnie wpadnie do nas, jak będziemy spać. Nie było mi wcale przykro, tajemnica była mi przecież znana.


Centralne miejsce świątecznego stołu nadal zajmowała pewna karafka. Obok, w bujanym fotelu, przykryty kraciastym kocem, siedział dziadek. Roześmiany i nadal rubasznie głośny, mimo iż nogi, połamane reumatyzmem, odmawiały mu już trochę posłuszeństwa.

Wiele się od tego czasu w moim życiu wydarzyło. Karafka z winem gości jednak na moim stole świątecznym do dziś. 




Zdjęcia i źródło produktu: NaMoimStole.pl

wtorek, 8 grudnia 2015

Murzynek jak za "komuny"

Przysmak późnego PRL-u i moich "szczenięcych" lat :)

 

Przepis jest bardzo prosty, bez zbędnych udziwnień,wykorzystujący najzwyklejsze składniki. Zdaje sobie sprawę, że wielu amatorów słodkości oburzy się na dodatek masła roślinnego czy margaryny - obecnie każdy preferuje masło tradycyjne - ale taki urok tego ciasta i czasów, kiedy w moim domu rodzinnym najczęściej się go piekło, czyli w okresie późnego PRL

Na sklepowych półkach z rzadka można było wtedy dostać wiejskie masło, a nawet jeśli, to nikt nie myślał go marnować w cieście, kiedy to za tłuszcz równie dobrze służyła zwykła margaryna. Reszta składników też nie nastręczała wtedy większych trudności w zdobyciu i w efekcie powstawało proste, ale jakże pyszne ciasto. Do tej pory mam do niego ogromny sentyment.

Inny przysmak PRL-u, do którego lubię wracać wspomnieniami to blok czekoladowy - taka namiastka Pewex-owej czekolady. Zapraszam do podejrzenia przepisu TU.


Składniki na blaszkę o wymiarach LxWxH 30x12x10 cm:
  • 1 i 1/2 kostki margaryny lub masła roślinnego
  • 2 szkl. mąki
  • 1 i 1/2 szkl. cukru
  • mały proszek do pieczenia - na 1/2kg maki
  • 3-4 łyżki kakao
  • 6 łyżek mleka
  • 4 jajka
  • szczypta soli
  • 1 olejek rumowy - lub inny w zależności od preferencji

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Bułki faszerowane pieczarkami i suszonymi pomidorami

Mini-chlebki drożdżowe z chrupiącą skórką i bogatym nadzieniem


Kolejny weekend za pasem... Kolejne Wypiekanie na śniadanie przybyło do kolekcji :)

Tym razem piekliśmy Bułeczki z pieczarkami i suszonymi pomidorami. Przepis pochodził z bloga Pracownia wypieków. Z racji, iż nie każdy zawsze miał czas dołączyć do wspólnego pieczenia w weekend, akcja została przedłużona do poniedziałku. Co bardzo mnie ucieszyło, bo inaczej z żalem musiałabym zrezygnować z zabawy.

Przepis okazał się bardzo satysfakcjonujący. Samo wykonanie mało skomplikowane i niezbyt pracochłonne. Bułki niezwykle smaczne i zdecydowanie warte ponownego ich wypieku. Tak prawdę mówiąc, bardziej przypominały miniaturowe chlebki, niż tradycyjne bułeczki - chrupiąca skórka, chlebowe ciasto, a w środku pyszna zawartość nadzienia.

Z modyfikacji jakie wprowadziłam, to niewielki dodatek mąki pełnoziarnistej, zamiana wody na mleko i drożdży tradycyjnych na drożdże suche. W nadzieniu też pobuszowałam, bo dodałam czerwoną paprykę i więcej cebuli, którą wprost uwielbiam.


Składniki na 8 sztuk średnich bułek:
CIASTO:
  • 350g mąki pszennej - u mnie tortowa
  • 50g mąki pszennej pełnoziarnistej - graham drobna, typ 1850
  • 50g mleka w proszku
  • 200ml mleka - w przepisie oryginalnym była woda
  • 60g masła - ja rozpuściłam w garnuszku, zamiast dodawać miękkie do ciasta
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczki suchych drożdży - płaskie 
  • 1 jajko - do posmarowania bułeczek 
  • czarnuszka - do posypania przed pieczeniem
FARSZ:
  • 300g pieczarek
  • 100g suszonych pomidorów z zalewy
  • 50g czerwonej papryki - u mnie 1/2 niewielkiej sztuki
  • 2 cebule - średnie
  • 3 łyżki oleju
  • sól, pieprz - do smaku

sobota, 5 grudnia 2015

PROSTE HISTORIE - Mikołajowe zmagania w zimowym KONKURSIE

Czyli jak Mikołaj zażarcie walczył w pewnym konkursie

Za oknem znowu sypał śnieg.

Delikatne białe płatki odbijały się delikatnie od szyby, by po chwili zsunąć się w dół na parapet i połączyć ze swoimi braćmi w białą, zwartą grudkę.

W pokoju ktoś był. 

Widać było migoczącą jasnym płomieniem lampę, stojącą na wysłużonym, wielkim stole. Przy nim zaś siedział nieco podeszły wiekiem mężczyzna.

Siedział ogromnie spięty, mocno skupiony na trzymanym w ręku, częściowo zapisanym pergaminie, z brwią zmarszczoną w ścisłej koncentracji. W myślach grzmiały mu nieustannie takie słowa jak: PROSTE HISTORIE... IGLOTEX... KONKURS... RUSSELL HOBBS...  

Starszy pan co pewien czas sięgał po leżącą na boku dużą, misternie zdobioną kopertę. Powolnym ruchem otwierał ją i wyciągał kilka kartek papieru, zadrukowanych drobnym pismem. Poprawiał zsunięte nieco na nos okulary, gładził długą siwą brodę i oddawał się lekturze, ciężko postękując przy okazji. Zaglądając mu przez ramię można było przeczytać takie oto słowa: 

KONKURS: „Zimowe Historie”

IDEA:
Wielu z nas przygotowując obiad czy świąteczną kolację sięga po przepisy naszych mam czy babć przekazywane z pokolenia na pokolenie. Przecież nic nie smakuje lepiej niż barszczyk babci Marysi czy farsz do świątecznych pierogów cioci Joli. Chcemy zachęcić fanów, aby podzielili się z nami swoimi kulinarnymi, rodzinnymi sekretami.

ZADANIE: Dokończ historię! Zadaniem uczestnika jest odpowiedzieć na pytanie: „Jakie jest Twoje najsmaczniejsze wspomnienie związane z świętami?” Warunkiem udziału w konkursie jest zawarcie w historii motywu kulinarnego. Autorzy najbardziej kreatywnych historii zostaną nagrodzeni wyjątkowymi nagrodami!

środa, 2 grudnia 2015

Drożdżówki z parówką, serem i cebulką prażoną

Bułeczki bogato nadziane!


Ciasto drożdżowe od pewnego czasu stało się moim ulubionym rodzajem wypieku. Zachwyca mnie łatwością przygotowania i rewelacyjnie wychodzi - a co tam, będę nieskromna! :P. Piekę regularnie przeróżne placki drożdżowe, jak również wszelakiego rodzaju drożdżowe bułeczki.

Ostatnio mocno eksperymentuję też z nadzieniem. Faszerowałam już bułeczki twarogiem, powidłami, dżemem i kremem czekoladowym. Całkiem niedawno przerzuciłam się jednak na bardziej wytrawne smaki, jak choćby Bułeczki z pieczenią mięsną i papryczką pepperoni. Poniżej kolejna wersja drożdżowej pyszności w wersji wytrawnej, z parówką w roli głównej.



Składniki na 10-11 dość dużych bułeczek:
  • 80g masła
  • 1 szkl. mleka [250ml]
  • 30g świeżych drożdży
  • 1/2 kg mąki pszennej - u mnie akurat tortowa typ 450
  • 80g cukru
  • szczypta soli 
  • 1 żółtko
  • 10-11 cienkich parówek
  • kilka plastrów żółtego sera - wąskie, ale grubiej pokrojone
  • prażona cebulka - zaopatruję się w nią zwykle w Biedronce :)
  • ketchup pikantny
  • 1 białko - roztrzepane, do posmarowania bułeczek przed pieczeniem
  • czarnuszka - do posypania bułeczek przed pieczeniem



poniedziałek, 30 listopada 2015

Drożdżowe ślimaczki chałwowe

Chałwa królową słodyczy!


Tematem przewodnim obecnego Ciasta na niedzielę były Słodkości z dodatkiem chałwy i/lub sezamu - inspiracji więc do wyboru do koloru :) Dozwolone były zarówno wypieki przygotowywane na gorąco, jak i słodkości w ogóle nie pieczone. Ważne, aby chałwa czy sezam były tu głównym składnikiem.

Przepis na drożdżowe buły z dodatkiem chałwy podpatrzyłam u Beaty na blogu Katalog smaków. Już od dawien dawna nosiłam się z zamiarem jego wypróbowania i teraz, przy okazji wspólnego gotowania w ramach akcji Ciasto na niedzielę, w końcu mi się udało. 

Bułeczki wyszły dość zwarte i nie wyrosły zbyt mocno. Po upieczeniu miały chrupką skórkę i wilgotny środek. Świetnym eksperymentem było nafaszerowanie ich dżemem śliwkowym - śliwka i chałwa wyjątkowo dobrze się tu komponowały. Do tego gorąca herbatka i jesienny podwieczorek gotowy!


Składniki na 12 sztuk średnich drożdżówek:
  • 200g chałwy - u mnie kakaowo-waniliowa
  • 100ml mleka
  • 50g świeżych drożdży
  • 500g mąki pszennej - użyłam luksusowej typ 550, polecanej do ciast drożdżowych  
  • 150g cukru 
  • 2 całe jajka + 1 żółtko - 1 białko zostawić do smarowania drożdżówek przed pieczeniem
  • szczypta soli  
  • słoik 300ml gęstego dżemu śliwkowego - przetwór własny
  • cukier perlisty - do posypania po wierzchu przed pieczeniem

niedziela, 29 listopada 2015

Pełnoziarniste bułeczki czekoladowo-cynamonowe

Drożdżowe, puszyste, pachnące!


Wypiekanie na śniadanie po raz kolejny zainspirowało ciekawym przepisem. Piekliśmy tym razem bułeczki czekoladowo-cynamonowe Erica Lanlarda z książki "Czekolada". Moja wersja jest zdeczko okrojona, bo z połowy oryginalnych składników, z dodatkiem mąki pełnoziarnistej oraz bez wykończenia lukrowego - i tak słodyczy w tych bułeczkach nie zabrakło :)

Drożdżówki wyrosły jak szalone! Wyszły puszyste, wspaniale pachnące cynamonem, a w smaku z pyszną nutką czekolady i wanilii. Na pewno będę jeszcze wracać do tego przepisu! A może następnym razem zrobię wersję "przytuloną" w tortownicy? Hmm... Chyba ponowne wykorzystanie przepisu będzie szybciej niż pierwotnie zakładałam ;)


Składniki na 10 sztuk dużych drożdżówek:
CIASTO:
  • 100g masła - roztopić
  • 200ml mleka - zmniejszyłam z pierwotnej ilości 250ml, bo obawiałam się zbyt lepkiego ciasta
  • 20g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej
  • 350g mąki pszennej - użyłam luksusowej typ 550, polecanej do ciast drożdżowych  
  • 150g mąki pszennej pełnoziarnistej - typ 1850 graham drobna
  • 75g cukru 
  • 1 całe jajko + 1 żółtko - 1 białko zostawić do smarowania drożdżówek przed pieczeniem
  • szczypta soli  
NADZIENIE:
  • 50g masła
  • 50g czekolady mlecznej - w oryginalne była gorzka, ja jednak jej nie cierpię...
  • 2 łyżki cynamonu
  • 100g cukru trzcinowego - akurat nie miałam muscovado

Google+ Followers

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...