niedziela, 5 października 2014

Tarta półkrucha ze śliwkami

Słodka tarta, grzechu warta!


Bardzo spodobała mi się akcja Wspólnego Pieczenia Ciasta Na Niedzielę organizowanego przez Bożenę z bloga Moje domowe kucharzenie. Postanowiłam w miarę możliwości i czasu, regularnie brać w niej udział. Tym razem "na kulinarnej tapecie" tarta na słodko.
Macie formy do tarty? Jeśli tak, to zapraszam do wspólnego pieczenia ..każdy uczestnik piecze tartę jaką chce ..z ciasta kruchego, biszkoptowego ..a może jeszcze z innego ciasta? oczywiście tarta ma być na słodko ..z owocami lub bez ..z dowolną masą itp.
Zasady akcji:
- pieczemy od piątku do poniedziałku
- publikujemy wpisy do poniedziałku wieczór
- link do przepisu zamieszczamy w jednym przypiętym poście
- na swoim blogu w poście podajemy informację o osobach, które wzięły udział i wypiekały z nami z podaniem linku do ich blogów
-osoby nie mające bloga, też mogą brać udział w akcji
 

Składniki na formę do tarty o średnicy ok. 27cm - wymiar denka: 

CIASTO:
  • 350g mąki pszennej - używam tortowej 
  • 1/2 kostki masła roślinnego (125g) 
  • 1 płaska łyżka smalcu (15g) 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (8g) 
  • 1 mały cukier wanilinowy (16g) 
  • 1/3 szkl. cukru (75g) 
  • 2 żółtka - duże jaja, jeśli małe to 3 żółtka
  • 2 łyżki gęstej śmietany 12% - jeśli śmietana jest za rzadka można ją zagęścić kwaskiem cytrynowym
 PIANA: 
  • 3 białka - do ubicia na pianę 
  • szczypta soli 
  • bułka tarta - do posypania wyłożonej piany
NADZIENIE: 
  • 500g śliwek 
  • 4-5 łyżek domowego cukru waniliowego [do znalezienia TU] - ilość cukru regulować w zależności od kwaśności śliwek


piątek, 3 października 2014

VI Gdyński Weekend Kulinarny 2014 – część 1 - NAJLEPSI Z NAJLEPSZYCH

Smakosze do biegu, gotowi, start! 

Wzięłam ostatnio udział w VI Gdyńskim Weekendzie Kulinarnym, pełnej gastronomicznych doznań oraz estetycznych wrażeń, bogatej w interakcje z innymi pasjonatami kuchni, trzydniowej wędrówce Szlakiem Kulinarnym po Centrum Gdyni.

Pokrótce o Szlaku Kulinarnym [oficjalna strona TU]:
"Szlak Kulinarny Centrum Gdyni to pomysł promujący zwiedzanie miasta w bliskiej relacji z dobrą kuchnią. Lokale na szlaku to przede wszystkim restauracje o gdyńskim rodowodzie, podobnie jak sama Gdynia zrodzone z “Morza i Marzeń”. Dla właścicieli stanowią prawdziwą pasję i miłość, wyrażoną jakością i pomysłowością propozycji kulinarnej oraz oryginalnym wystrojem."
 
Wracając do Gdyńskiego Weekendu Kulinarnego [więcej info TU i TU i TU]:
"(...) podczas Weekendu Kulinarnego będzie można m.in. odwiedzić słynącą z orientalnych smaków i przypraw restaurację indyjską, zjeść przysmaki ze słonecznych Włoch w licznie reprezentowanej w Gdyni „cucina italiana", spróbować specjałów kuchni amerykańskiej oraz lekkich dań kuchni francuskiej. Ponadto nie zabraknie oczywiście pysznych potraw reprezentujących nasze rodzime kulinaria i, jak przystało na nadmorskie miasto, dań rybnych"
Jest to cykliczna impreza organizowana w ramach inicjatywy Szlaku Kulinarnego Centrum Gdyni. Tym razem odbyła się po raz szósty w dniach 26-28 września 2014. Udział w niej wzięło aż 20 restauracji i pomniejszych knajpek zlokalizowanych w śródmieściu Gdyni.

Przez 3 dni można było nie tylko odwiedzić wszystkie biorące udział w imprezie lokale – i w ramach happy hours skosztować popisowych mini dań za jedyne 5 PLN - ale także skorzystać z wielu dodatkowych atrakcji i promocji: Gdyńskie Śniadanie, pokazy live cooking, prelekcje filmów o tematyce kulinarnej, konkursy z nagrodami, warsztaty kulinarne dla dzieci i wiele wiele innych. 




Do weekendowej turystyki kulinarnej dopingowała dodatkowo akcja Rajd po Gdyńskich Restauracjach [polecam zajrzć TU]:
"Każdy, kto podczas weekendu skorzysta z Happy Hours w trzech różnych lokalach oznaczonych plakatami Weekendu Kulinarnego i zbierze w nich trzy specjalne naklejki, weźmie udział w losowaniu albumów kulinarnych i bonów na zakupy (...)"


Poniżej fotorelacja z mojego wojażu po knajpach i knajpeczkach w ramach tegorocznego Weekendu Kulinarnego. 

Muszę przyznać, że mimo iż dania w ramach happy hours były określane jako mini, to jednak nie udało mi się skosztować wszystkich i wszędzie. W wielu restauracjach porcje wcale nie były takie małe i wykonanie założonego planu zwiedzania okazało się wyzwaniem nie do zrealizowania. Ale nic straconego, zaległości nadrobię w przyszłym roku.

Dzisiaj przedstawiam najlepszych z najlepszych - miejsca, które mnie wyjątkowo zachwyciły i oczarowały, gdzie z pewnością powrócę żądna dalszych wrażeń kulinarnych oraz niepowtarzalnej atmosfery. 
  • Bliżej
  • Aleja 40
  • Calipso Bar & Restaurant (Hotel Hotton) 
  • Luka

Fotoreportaż poniżej [kliknięcie na nazwę otwiera odnośnik do strony restauracji]:

wtorek, 30 września 2014

Ciasto bananowe z cynamomem i kokosem

Banalnie proste w wykonaniu - a jakie smaczne!


Wiecznie szukam nowych metod utylizacji przejrzałych bananów. Nie cierpię tych mocno dojrzałych, plamisto-żółtych, papkowatych w środku - bleh! Chociaż wiem że są ich zagorzali koneserzy i fanatyczni amatorzy - Pan Mąż do takich należy ;) 

Piekłam już kiedyś mocno bananową wersję tego ciasta w polewie czekoladowej (polecam zajrzeć TU). 

Tym razem propozycja z dodatkiem kakao i cynamonu oraz wiórkami kokosowymi - bez polewy, banany nadają mu wystarczającej słodyczy. Wiórki kokosowe świetnie się w takie ciasto wpasowywują - uroczo chrzęszczą w zębach :) Następnym razem dodam też garść żurawiny, jej kwaskowaty smak wyśmienicie będzie się tu komponował z posmakiem słodkich bananów.


Składniki na 1 keksówkę - o wymiarach 30x12x8 cm (LxWxH):
  • 2 jajka (całe)
  • szczypta soli 
  • 2/3 szkl. cukru (150g)
  • 1/2 szkl. oleju (100ml)
  • 1 mały cukier wanilinowy (16g)
  • 1 i 1/2 szkl. mąki pszennej (250g)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka ciemnego kakao 
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 3 duże dojrzałe banany (lub 4 małe)
  • 1 szkl. wiórek kokosowych (100g)

poniedziałek, 29 września 2014

Sałatka śledziowa - wersja dietetyczna z jogurtem

Śledzik lubi pływać!... w jogurcie...


Pan Mąż patrzy na mnie podejrzanie, gdy zajadam się tą sałatką. Dla niego śledź istnieje wyłącznie w postaci z olejem. Jogurt do śledzia? – świętokradztwo niesłychane! Rzodkiewka i ogórek? - co za wymysły? A niesłusznie, bo wyjątkowo ciekawie kontrastują one ze słoną rybą. 

Składniki na porcję dla 1 żarłocznej osoby - czyli mnie - lub 2 mniej głodnych:
  • 1 płat śledzia solonego z zalewy (100g) 
  • 4-5 dużych rzodkiewek (90g) 
  • 2 średnie ogórki gruntowe (85g po obraniu)
  • 3 łyżki posiekanego szczypiorku (20g)
  • 3 łyżki gęstego jogurtu naturalnego (30g) - używam Zott albo Bakoma
  • pieprz ziołowy - do smaku
  • soli nie trzeba! :)


niedziela, 28 września 2014

Klasyczna sałatka nicejska

Sałatka nicejska zmienną jest!


Jest to sałatka, która ma mnóstwo wariantów i modyfikacji, a każdy twierdzi, że to jego wersja właśnie jest tą oryginalną i prawdziwą... Wyjątkowo sprawdza się tu powiedzenie: ile kucharzy, tyle przepisów! 

Mnie również sałatki nicejskiej nie zdarzyło się przygotować dwa razy tak samo. Żongluję tu składnikami w zależności od fantazji i humoru. Tym razem wersja mocno okrojona z wszelkich ponadprogramowych dodatków, z prostym dressingiem z oliwy z oliwek BIOLEVITA. W końcu co klasyka, to klasyka, prawda?


W szybkim skrócie: oliwa z oliwek extra virgin BIOLEVITA (więcej info TU lub TU) - jest pozyskiwana ze starannie wyselekcjonowanych, hiszpańskich oliwek. Najlepiej nadaje się do spożywania na zimno, zachowując tym samym swoje naturalne witaminy (A i E) i minerały (fosfor, potas, żelazo). Odznacza się łagodnym smakiem i zapachem. Zdrowy i w 100% naturalny dodatek do ulubionej sałatki :)


Składniki na porcję 1-osobową:

  • 1 jajkougotowane na twardo 
  • 1/2 puszki tuńczyka w wodzie/sosie własnym (80g) 
  • kilka liści sałatyu mnie młoda sałatka z doniczki balkonowej 
  • 1/2 pomidora (50g) 
  • 1/3 średniej papryki (50g) 
  • 1 ząbek czosnku - do nasmarowania miski dla aromatu
  • sól, pieprz 
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek  BIOLEVITA w saszetce (dostępna m.in. TU)


niedziela, 14 września 2014

Migdałowa babka majonezowa w dwóch kolorach

Wypiek z gatunku: ŁATWO, SZYBKO i PRZYJEMNIE



Z okazji Wspólnego Pieczenia Ciasta Na Niedzielę organizowanego przez Bożenę z bloga Moje domowe kucharzenie, postanowiłam wykonać moją popisową babkę majonezową - tym razem w wersji dwukolorowej (tradycyjna propozycja monochromatyczna do znalezienia TU).

Ponieważ pierwszy raz biorę udział w akcji wspólnego pieczenia, poniżej cytuję kilka słów o podstawowych zasadach [źródło TU]:

Kolejne wspólne pieczenie, tym razem bez przepisu...każdy piecze co chce. Tzn.wszyscy pieczemy babkę...ale każdy piecze babka jaką chce...makową, pomarańczową, budyniową, jogurtową, itd. ważne, aby była to babka..

Zasady akcji:
- pieczemy od piątku do poniedziałku
- publikujemy wpisy do poniedziałku wieczór
- link do przepisu zamieszczamy w jednym przypiętym poście
- na swoim blogu w poście podajemy informację o osobach, które wzięły udział i wypiekały z nami z podaniem linku do ich blogów
-drobne modyfikacje dozwolone
-osoby nie mające bloga, też mogą brać udział w akcji


Poniższa babka majonezowa ma 4 podstawowe zalety:
1. ZAWSZE wychodzi
2. Jest NADZWYCZAJNIE puszysta i wilgotna
3. Do ukręcenia TYLKO w 15 minut
4. DŁUGO zachowuje świeżość nie tracąc nic na puszystości i miękkości

Majonezu w babce w ogóle nie czuć i nikt, kto jej posmakował nie śmie przypuszczać, że jest on jej składnikiem. 

Jak zwykle wykorzystałam tu majonez typu "krzak" - czyli najtańszy, wyjątkowo nędznej jakości, w sumie najgorszy, jaki tylko mogłam znaleźć w pobliskim sklepie - wyjątkowo się sprawdza w takim wypieku.

Tym razem babkę zdominował aromat migdałów - użyłam esencji migdałowej jako dodatku do ciasta i płatków migdałowych do posypania po upieczeniu.

Składniki na keksówkę o wymiarach 30x10x8 cm (LxWxH):  
  • 5 jaj - małych, jeśli większe to 4 sztuki 
  • 1 szkl. cukru (250g) 
  • 1/2 szkl. mąki pszennej (100g) 
  • 1/2 szkl. mąki ziemniaczanej (100g) 
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 1 łyżka ciemnego kakao 
  • 3 czubate łyżki majonezu
  • 2 łyżeczki esencji migdałowej - ewentualnie można zastąpić aromatem migdałowym
  • 1 łyżka ciemnego kakao 
  • szczypta soli  
  • polewa czekoladowa - u mnie własnego wyrobu, przepis do znalezienia TU

piątek, 12 września 2014

Piernikowe ciasto marchewkowe z kokosem i żurawiną

Z cyklu... Marchewkowe szaleństwa cukiernicze


Przepis podpatrzyłam u Katarzyny na blogu Kraina Smaku. Autorkę mocno podziwiam za osiągnięcia naukowe i zawodowe oraz pasję w kuchni. Chciałabym mieć również tyle zapału i entuzjazmu do rozwijania tak wielu inicjatyw kulinarnych oraz propagowania idei kulinarnego blogowania m.in. poprzez projekt BlogerChef.


Wracając do przepisu, nie mogłam się oprzeć oczywiście drobnym modyfikacjom, m.in. zmniejszyłam ilość proszku do pieczenia, a dodałam sodę - z moich doświadczeń z marchewką wynika, że mocno nadaje ona takim ciastom pulchności. 


Składniki na 1 keksówkę o wymiarach 30x10x8 cm (LxWxH):
  • 2 jajka - całe 
  • 1 szkl. cukru (200g)
  • 1 i 1/2 szkl. mąki pszennej (270g) - u mnie tortowa 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej - płaska 
  • 3 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1/2 szkl. wiórków kokosowych (50g)
  • 3/4 szklanki oleju (180ml) - użyłam słonecznikowego 
  • 2 szkl. marchewki (po starciu ok.250g) - 3 duże sztuki
  • 100 g suszonej żurawiny
  • masło i kasza manna - do natłuszczenia i obsypania formy do pieczenia

wtorek, 9 września 2014

Sałatka z tuńczykiem, groszkiem i fasolą

Zdrowo, tuńczykowo!

 

Już żaliłam się kiedyś TU, że to co zdrowe, dietetyczne, niskokaloryczne, jest wbrew filozofii życia Pana Męża - nie tknie ani grama! Dlatego większość posiłków pro-zdrowotnych muszę obecnie planować na 1-osobowe porcje - tylko dla siebie.

Poniżej pomysł na nieskomplikowaną, ale jakże pyszną sałatkę z tuńczykiem z dodatkiem oleju kukurydzianego BIOLEVITA - propozycja na zdrową i lekką kolację czy śniadanko. 


W szybkim skrócie: olej kukurydziany BIOLEVITA (więcej info TU lub TU) - uzyskiwany metodą tłoczenia na zimno bogaty jest w kwasy omega-6 i 9, oraz w witaminy E i K. 

Przyczynia się do obniżania poziomu cholesterolu we krwi, działa przeciwmiażdżycowo oraz jest swoistym panaceum na procesy starzenia się. Polecany jest przy wzmożonym wysiłku fizycznym, ponieważ korzystnie wpływa na układ mięśniowy i naczyniowy. 

Odznacza się pomarańczową barwą i wyrazistym smakiem. Nietuzinkowe dopełnienie ulubionej sałatki :) 


Składniki na porcję 1-osobową:
  • 1/2 puszki tuńczyka w wodzie/sosie własnym (80g) - może być zarówno rozdrobniony jak i w kawałkach
  • 2 łyżki zielonego groszku (50g) - u mnie młody groszek z Ojcowej działeczki ogrodniczej, który w sezonie zamrażam i przechowuję właśnie w takich celach
  • 2 łyżki fasoli czerwonej z puszki (50g) 
  • 2 łyżki posiekanej cebuli czerwonej (20g) - posiekanej w drobną kosteczkę
  • 1 ogórek kiszony (30g) - mały 
  • 1 łyżeczka oleju kukurydzianego BIOLEVITA w saszetce (dostępna m.in. TU)
  • sól, pieprz do smaku

wtorek, 2 września 2014

Chleb z cukinią i porem

Kolejna wariacja na temat chleba cukiniowego


Moje pierwsze podejście do tego rodzaju wypieku było za sprawą konhambos, której to chleb z cukinią zainspirował mnie do podobnego wypieku - zielony chleb cukiniowy TU

Od tego czasu zachwyciłam się tym rodzajem pieczywka. Warzywa - dość nietypowy dodatek w chlebie... Kto by pomyślał?... Wychodzi jednak pulchny, miękki i niesamowicie smaczny oraz długo zachowuje świeżość.

Poniższa propozycja przewiduje dodatek pora - smętny leżakował mi w lodówce i stwierdziłam: czemu nie? Efekt wyszedł rewelacyjny! Smak jest intensywniejszy, a miąższ bardziej miękki. Eksperyment wart powtórzenia! :)

Składniki na 1 okrągły bochenek:
  • 300g maki pszennej
  • 150g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 2 łyżeczki suchych drożdży (7g) 
  • 180 ml ciepłej wody 
  • 3 łyżeczki płynnego miodu - u mnie ciemny, gryczany
  • 1 łyżka oliwy z oliwek + oliwa do posmarowania chleba przed pieczeniem
  • 1 łyżeczka soli do ciasta + 1 łyżeczka soli do zasypania cukinii
  • 75g cukinia - startej na grubych oczkach tarki i dobrze odciśniętej z soku
  • 50g pora - pokrojonego w półkrążki, sparzonego i odciśniętego z wody
  • ulubione przyprawy - u mnie po łyżce ziół prowansalskich i przyprawy greckiej


poniedziałek, 1 września 2014

Ciasto marchewkowe z rodzynkami

Błonnikowy szał!

Ciasto marchewkowe zdecydowanie zalicza się do moich ulubionych. 

Wychodzi pulchne, wilgotne i aromatyczne - nikt na pierwszy rzut oka nie rozpozna, iż jego głównym składnikiem jest marchewka. 

Przekonała mnie do niego koleżanka, dawno temu... Zapodała mi wtedy zagadkę, z czego jest zrobiony wypiek cukierniczy, którym właśnie częstowała. Nigdy bym nie pomyślała że właśnie z marchewki - kompletnie nie jest ona wyczuwalna! Od tego momentu zafascynowałam się wypiekami z dodatkiem warzyw i ciasto marchewkowe weszło do mojego stałego repertuaru cukierniczego.

Wypróbowywałam je już w różnych zestawieniach bakalii - jednak z dodatkiem rodzynek w środku i skórki pomarańczowej na wierzchu smakuje mi najlepiej.



Składniki na dużą blachę:
  • 4 jaja
  • szczypta soli - jej dodatek do jajek sprawia, iż lepiej się ubijają
  • 1 i 1/3 szkl. cukru - jeśli nie planuje się ciasta oblewać polewą, koniecznie trzeba oddać więcej cukru, dodatkowe 1/3 szkl
  • 1 mały cukier wanilinowy (16g)
  • 2 i 1/2 szkl. mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej - marchew sama w sobie nie chce rosnąć, dlatego trzeba dołożyć większą ilość proszku i sody
  • 2 łyżki cynamonu
  • 1 i 1/4 szkl. oleju
  • 2 szkl. marchwii - starta na tarce na drobnych oczkach i ugnieciona ściśle w szklankach
  • 1 szkl. rodzynek
  • glazura ze skórka pomarańczową - do polania ciasta

niedziela, 31 sierpnia 2014

Dietetyczne naleśniki na kefirze

Czyli jak odchudzić ciasto naleśnikowe


Tradycyjnie przyzwyczajeni jesteśmy do wykorzystywania przy smażeniu naleśników: jaj, mleka, cukru i dużo oleju do smażenia. Nie bardzo wychodzą wtedy dietetyczne. Ponieważ nie potrafię zrezygnować z tego przesmacznego dania, staram się tak eksperymentować na bazie ciasta naleśnikowego, by uzyskać możliwie najbardziej prozdrowotny efekt.

Kilka kluczowych punktów których się trzymam przy "odchudzaniu" masy naleśnikowej (część wskazówek podpatrzyłam m.in. TU):
  • zamienić zwykłą mąkę na pełnoziarnistą lub razową 
  • zastąpić tłuste mleko wodą (wersja naleśników z wodą TU) lub kefirem 0% (poniżej)
  • zrezygnować z jajek - użyć płatków owsianych jako "sklejacza", nadal wychodzą wtedy elastyczne i giętkie 
  • nie dodawać cukru - jest zbędny, wystarczającej słodyczy nadadzą owoce użyte w nadzieniu 
  • nie podlewać olejem przy smażeniu - wystarczy patelnię teflonową przetrzeć lekko pędzelkiem umoczonym w oliwie

Ponieważ nie potrafię obyć się bez twarogu w naleśnikach, propozycja farszu jest właśnie na jego bazie, z dodatkiem ulubionych sezonowych owoców - tu błękitne skarby lata czyli borówki :)


Składniki na 2 sztuki naleśników (porcja 1-osobowa):
CIASTO

  • 3 łyżki mąki żytniej pełnoziarnistej (60g) - równie dobrze można użyć mąki pszennej pełnoziarnistej lub razowej
  • 1 łyżka płatków owsianych górskich (15g) - zmielonych w młynku do kawy
  • 125ml kefiru 0% - wybierać taki bardziej płynny, ewentualnie dolać więcej do uzyskania konsystencji gęstej śmietany
  • szczypta soli
  • szczypta sody - dosłownie na czubek łyżeczki
  • oliwa - do smarowania patelni
FARSZ SEROWO-BORÓWKOWY

  • 100g twarogu chudego
  • 2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
  • 3-4 łyżki borówek
  • 2 łyżeczki miodu płynnego - opcjonalnie, tylko dla spragnionych słodyczy łasuchów


poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Placuszki twarogowe z borówkowym przybraniem

Błękitne skarby lata!


Co tu dużo gadać! Niech potrawa przemówi sama za siebie! :)


Składniki na ok. 25 placuszków - czyli porcja dla 3 głodomorów:
  • 2 kostki twarogu (po 200g) - chudy lub półtłusty
  • 4 jaja - duże, lub 5 małych
  • 5 łyżek mąki pszennej - czubate
  • 2 łyżki cukru - płaskie
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia - płaska
  • 1 mały cukier wanilinowy (16g) - lub 1 płaska łyżka domowego cukru waniliowego (wyrób własny TU)
  • szczypta soli

niedziela, 24 sierpnia 2014

Weekendowy omlet śniadaniowy

Naprędce przygotowane śniadanko


Mimo weekendu zerwałam się bladym świtem (to już niestety odruch Pawłowa, utrwalony życiem zawodowym i codzienną pobudką do pracy) i od razu zaczęłam grzebać w lodówce w poszukiwaniu śniadaniowej inspiracji.

Pomidor, papryka, resztka szczypiorku z cebulki dymki, ser feta i jajka - może być! Omlet za mną "chodził" już od dawna!


Składniki na porcję 1-osobową:
  • 2 jaja - całe
  • 2 łyżki mleka
  • 1 łyżka szczypiorku - posiekany
  • 1 łyżka papryki czerwonej - pokrojona w drobną kosteczkę
  • 2 łyżki pomidora - pokrojony w kostkę
  • 1 łyżka sera feta - pokruszony na mniejsze kawałki
  • sól, pieprz, bazylia suszona - do smaku
  • 2 łyżeczki oliwy - do smażenia

sobota, 23 sierpnia 2014

Płatki ziemniaczane od JANTAR ZPZ STOLON

Ziemniak w pigułce :) 

Dzięki uprzejmości firmy Jantar Spółka z o.o. Zakład Przetwórstwa Ziemniaków STOLON mam możliwość przetestować ich kluczowy wyrób – płatki ziemniaczane.

Bardzo przemawia do mnie sama idea takiego produktu:
=> prostota przygotowania
=> łatwość przechowywania
=> wszechstronne zastosowanie w kuchni

 
Z płatków ziemniaczanych można wyczarować takie kulinarne cuda jak: krokieciki ziemniaczane, kluski śląskie, kopytka, pyzy, placki ziemniaczane, puree

Dodatkowo płatki ziemniaczane mogą być wykorzystywane przy wypieku chleba - jako spulchniacz i naturalny konserwant przedłużający świeżość pieczywa. 

Inne zastosowanie to zagęstnik do zup czy sosów

Oto jak swój produkt zachwala sam producent: 

Płatki ziemniaczane oferowane przez Jantar STOLON to najwyższej jakości produkt, który od lat uzyskuje pochlebne opinie odbiorców na rynku krajowym i zagranicznym.

Jego wysoka jakość jest rezultatem ponad stu letniego doświadczenia w produkcji wyrobów ziemniaczanych.

Do produkcji naszych płatków używamy ziemniaków z wyselekcjonowanych odmian jadalnych, nie modyfikowanych genetycznie, hodowanych pod ścisłą kontrolą. Pochodzą one z regionu Pomorza - charakteryzującego się doskonałymi warunkami glebowo-klimatycznymi dla upraw ziemniaków.

Proces technologiczny produkcji płatków ziemniaczanych składa się z następujących etapów: mycie surowca, obieranie i krojenie, blanszowanie, schładzanie, parowanie ziemniaków, suszenie parowanej masy, rozdrabnianie i odsiewanie wyrobu, pakowanie.

Cały proces produkcyjny odbywa się pod ścisłym nadzorem kontroli jakości. 

Podsumowując, jest to idealna alternatywa dla surowych ziemniaków, dzięki czemu zabiegana kobieta pracująca może przygotować pyszny obiad o wiele szybciej i bez zdzierania manicure przy ręcznym tarciu ziemniaków :)

Wkrótce na blogu pierwsze przepisy z zastosowaniem płatków ziemniaczanych.




wtorek, 19 sierpnia 2014

Tarta z cebulą, boczkiem, pieczarkami i ananasem

Tarta na winie, czyli co się nawinie to do tarty!


A wszystko zaczęło się od idealnego ciasta na tartę... 

Gdy łapie mnie stosowny nastrój i potrzebuję pozbyć się nadmiaru energii, zagniatam kilka porcji takiego ciasta na zapas, przechowując je następnie w zamrażalniku (przepis własny TU). Wtedy wykonanie szybkiego obiadu jest banalnie proste i bezproblemowe (inna wariacja w temacie tarty TU)

Często stosuję zasadę pod tytułem: tarta na winie - czyli co się nawinie to do tarty! Idealny sposób na wyczyszczenie lodówki z niepierwszej świeżości składników. Tym razem mój wybór padł na zestaw:
  • obrastająca szczypiorem cebula  
  • boczek z kończącym się terminem przydatności do spożycia 
  • zwiędłe pieczarki
  • zeschnięty ser żółty
Do tego sięgnęłam do spiżarni po puszkę ananasów oraz ulubione przyprawy - w efekcie wyszła sycąca i smaczna propozycja obiadowa. 


Z racji, iż oszalałam ostatnio na punkcie soli cebulowej od SKWORCU - musiałam jej tu również użyć! 

Wykorzystuję ją zwykle zamiast zwykłej soli, gdy jeszcze bardziej chcę podkreślić cebulowy charakter dania. 

W jej skład wchodzi:
- sól,
- cebula mielona,
- pietruszka,
- szczypiorek,
- glutaminian sodu (wzmacniacz smaku) 


Muszę nieskromnie przyznać że sól cebulowa wprost rewelacyjnie wpasowała się smakiem w pozostałe składniki tarty.



Składniki na formę do tarty o średnicy ok. 27cm (wymiar denka):
  • 1 porcja ciasta na tartę - przepis własny TU
  • 300g boczku kopconego lub wędzonego
  • 3 cebule - średnie
  • 200g pieczarek
  • 1/2 puszki ananasa
  • 2 jaja - całe
  • 200g sera żółtego - startego na dużych oczkach tarki - mój był akurat w plasterkach, więc po prostu pokroiłam go w drobna kosteczkę
  • 150ml śmietany 18%
  • 1 łyżka mąki pszennej 
  • 1/2 łyżeczki soli cebulowej (dostępne w sklepie SKWORCU)- z racji iż boczekjest dośc slony, tyle soli wystarczy w zupełności
  • 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 1/4 łyżeczki chilli
  • 1 łyżeczka czosnku granulowanego
  • masło i kasza manna - do wysmarowania i posypania formy na tartę

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Leczo po węgiersku z kiełbasą jałowcową

Jednogarnkowy, sycący obiad w węgierskim wydaniu


Każdy leniwiec kuchenny wie dobrze, że są przyjemniejsze rzeczy niż zmywanie. Stąd dziś propozycja dania jednogarnkowego rodem z Węgier - leczo!

Odmian leczo jest tyle ile kucharzy je przyrządzających. Każdy dodaje coś od siebie, żongluje składnikami i często w ten sposób tworzy nową, niebanalną kompozycję smakową. Moja wersja to leczo o zdecydowanym, węgierskim charakterze (dużo cebuli, papryki i pikanterii) z dodatkiem aromatycznej, podsuszanej kiełbasy jałowcowej.


Aby jeszcze bardziej podkreślić aromat dania, dodałam tu zamiast zwykłej soli - sól cebulową od SKWORCU.

W jej skład wchodzi:
- sól,
- cebula mielona,
- pietruszka,
- szczypiorek,
- glutaminian sodu (wzmacniacz smaku) 



Składniki na 4 porcje:
  • 1 papryka zielona (120-140g) - mała
  • 1 papryka czerwona (120-140g) - mała
  • 2 pomidory (380-400g) - duże
  • 2 cebule (200g)- średnie
  • 3 ząbki czosnku
  • 3/4 puszki czerwonej fasoli (160g) - ale następnym razem dodam całą puszkę, fasoli wcale nie było za dużo
  • 2 małe pętka kiełbasy śląskiej (180g)
  • 1/2 dużego pętka kiełbasy jałowcowej podsuszanej (100g)
  • 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 150ml soku pomidorowego
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki
  • 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
  • 1 płaska łyżeczka soli cebulowej (dostępna w sklepie SKWORCU)

niedziela, 17 sierpnia 2014

Ucierane ciasto cytrynowe z cytryńcem chińskim + ZAKALEC ABC

Cytrynowo mi...


Naszła mnie straszliwa ochota na ciasto mocno cytrynowe. Nie wystarczył mi dodatek skórki i soku z cytryny, postanowiłam wykorzystać jeszcze dodatkowo cytryniec chiński.

Zainspirowała mnie Angelika Szostak swoim ciastem z aronią i syropem cytrynowym. Z racji, iż lubię kruche i sypkie ciasta, zdecydowałam się jednak obyć bez nasączania go syropem. No i aronię zamieniłam na suszony cytryniec, który to w efekcie dodał całości jeszcze bardziej intensywnego smaku.

Po tych modyfikacjach wyszła mi bardzo ciekawa, a przy tym pyszna - śmiem stwierdzić nieskromnie - babka cytrynowa. Połączenie cytryny z suszonym cytryńcem okazało się obłędne w smaku - akurat dla miłośników wypieków niezbyt słodkich. Ostrzegam jednak, że nie w każdy gust się on wpasuje - suszony cytryniec jest dość specyficzny. Słodycz ciasta przełamuje się tu z kwaśnym dodatkiem cytryny i słodko-słono-kwaśno-gorzko-cierpkim smakiem jagód cytryńca. 

Bo okazało się, iż cytryniec chiński (Schisandra Chinensis) to istna orgia smaków! Znany jest także pod nazwą 'Wu Wei Zi', co po chińsku znaczy 'pięć smaków'. Faktycznie, jego smak jest dość wyjątkowy - czuć nutę słodką, słoną, kwaśną, gorzką i pikantną. Okrywa owocu jest słodka, miąższ kwaśny, nasiona gorzkie i cierpkie, a w miarę przechowywania owoc nabiera słonawego posmaku. 

Szperając w czeluściach Google odkryłam, iż cytryniec nazywany jest często jagodą wiecznej młodości. Podobno stosowany był w tradycyjnej medycynie chińskiej od czasów najwcześniejszych dynastii i niezwykle ceniony dzięki zdolności do przedłużenia zdrowego i młodego wyglądu. 

Chińczycy powiadają, że w ciągu 100 dni stosowania Wu Wei Zi, krew zostaje oczyszczona, powraca młodzieńczy wygląd i ostrość wzroku, a wszystko to dzięki specyficznemu wpływowi Schizandry na detoksyfikację i regenerację wątroby - wg. Chińskiej tradycji to właśnie wątroba związana jest z procesem starzenia


Owoce cytryńca można jeść podobno w stanie surowym. Cóż, nie próbowałam, ale wszystko przede mną! Jest szansa, że w mojej przyszłości będzie wycieczka do Chin, Korei czy na Syberię - gdzie jagoda ta właśnie rośnie - bo Pan Mąż, wędrując palcem po mapie i przygotowując nam plan kolejnych podróży, coś ostatnio nabiera ochoty na wschodnie klimaty. :) 


W naszych polskich warunkach, cytryńca najłatwiej posmakować w postaci naparów, suszu, soków czy wyciągów i nalewek. 

Przyznam się bez bicia, iż bakalii tej wcześniej nie znałam. Zmieniło się to dopiero za sprawą współpracy ze SKWORCU, od której to firmy otrzymałam paczkę kuchennych wspaniałości do kulinarnego przetestowania.

To jednak już pewne, że cytryniec wejdzie na stałe do repertuaru moich ulubionych bakalii, po które sięgam gdy mam ochotę na nietypowe zestawienie smaków.


Składniki na keksówkę o wymiarach 30x10x8 cm (LxWxH) - ale następnym razem użyję trochę mniejszej, żeby ciasto było wyższe i szersze:
  • 250 g miękkiego masła - wyjąć wcześniej z lodówki
  • 150 g cukru
  • 3 jajka - duże
  • 300 g mąki pszennej - u mnie tortowa
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • skórka otarta i sok z jednej cytryny
  • garść suszonego cytryńca schisandra (30g) (dostępne w sklepie SKWORCU)
  • 2 łyżki miodu
  • masło i bułka tarta - do wysmarowania/obsypania formy

Google+ Followers

Wersja do druku

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...